Site icon KVLT

Ulcer – „Dead Souls Cathedral” (2021)

Po krótkim zakłóceniu mocy w postaci dominacji black metalu na polskiej scenie mam wrażenie, że powoli mamy do czynienia z powrotem na salony sztuki śmierci. Obserwuję sporą ekspansję polskich kapel gatunku death i nowy krążek Ulcer bez wahania mogę zaliczyć do tych mogących dźwignąć gatunek tam, gdzie jego miejsce, czyli na piedestały. Dead Souls Cathedral wypuszczony został przez Defense Records/My Throne Promotions 18 maja bieżącego roku.

Skłamałbym, gdyby coś mnie w związku z tą płytą zaskoczyło. Tak jak się spodziewałem, album okazał się dobry, a rosnący fejm bandu niezachwiany. Dead Souls Cathedral to już czwarty long hordy pochodzącej z Lublina, i tak jak w przypadku każdej poprzedniej, można zauważyć odpowiedni progres aranżacyjno/twórczy. Zespół nadal zdecydowanie kultywuje drogę starego death metalu, ale swój styl buduje na jego wielu elementach i wpływach. Słychać tu Florydę, słychać nieco starej Szwecji, a jak mocno poszukać, to i da się znaleźć coś z wysp (Bolt Thrower, wczesne My Dying Bride, Paradise Lost – harmonie). Ważne w tej układance jest to, że utwory są skonstruowane w płynny sposób i wszystkie te inspiracje przenikają się naturalnie. Co w moim uznaniu dominuje, to diabelski, mroczny klimat, który może kojarzyć się z Immolation, jest w nich ten sam duszny, ciemny feeling, co u Amerykanów. Generalnie Ulcer także stawia na średnie tempa, masywne struktury i chaotyczne solówki, rozgniatając wszystko na swojej drodze. Mrocznego klimatu dopełniają pojawiające się tu i ówdzie brzmiące bardzo staromodnie klawisze, kojarzące się z death metalowymi albumami wczesnych lat 90. Wstawki te nie są częste i nie mają wpływu na jakieś zmiękczenie materiału, lecz dopełnienie emanacji zła – co im się udaje.

Jedynym małym minusem, z którym mało kto pewnie się zgodzi jest czas trwania albumu. Niemal pięćdziesiąt minut tak masywnej muzyki nie będzie dla mnie zawsze do przejścia. Należę do osób, którzy wolą uczucie niedosytu niż w drugą stronę. Pewnie nie byłbym w stanie wskazać, która kompozycja powinna wypaść, bo całość jest bardzo równa, ale mam wrażenie, że skrócenie materiału mogłoby polepszyć wrażenia odbioru materiału.

Reasumując, uważam Ulcer za jednego z silniejszych składów nowej fali polskiego death metalu. Zespół łączy w sobie w odpowiednich proporcjach nostalgiczne wpływy przeszłości z własnym stylem, a taki zestaw ma konkretne branie w dzisiejszych czasach.

Ocena:7/10

Ulcer na Facebook’u.

Exit mobile version