VADER – „Humanihility” (2025)

VADER Humanihility 2025 EP

30 maja 2025 roku odbędzie się premiera nowego materiału naszej dumy i legendy death metalu, zespołu Vader. Będzie to trzyutworowa Epka zatytułowana Humanihility, której wydawcą jest Nuclear Blast Records. Jako że Vader w Epki zawsze był dobry, czekałem na odsłuch z nadzieją na mocny cios, podobny choćby do Kingdom czy The Art of War.

Od jakiegoś czasu zespół działa w piątkę, Mauser został oficjalnym muzykiem i w ten sposób mamy do czynienia z Iron Maiden death metalu, czyli trzema gitarzystami w składzie. Rozwiązanie jest w moim uznaniu optymalne, Mauser to kawał historii kapeli i odpowiedni człowiek do tej roboty, a zwolnienie w zamian Pająka byłoby ruchem bardziej niż słabym. Ja się cieszę z takiego obrotu spraw i liczę na ciekawe tego owoce w postaci świeżej muzyki. Jak pokazuje już sama Epka, Peter postanowił dać panom się wykazać i każdy z nieświętej trójcy napisał po kawałku. Każdy z utworów jest inny, a całość w odbiorze jest jak najbardziej spójna.

Muzycy weszli po raz kolejny do Grindstone Studio, gdzie nagrywali również poprzedni krążek Solitude in Madness. Scott Atkins okazał się wtedy dobrym wyborem i współpraca – nomen omen – zagrała także teraz. Materiał brzmi bardzo soczyście i naturalnie, jest to sound moim zdaniem wręcz optymalny dla Vader. Selektywność i uderzenie pozostają  w idealnej symbiozie, a podkręcenie głośności podczas odtwarzania  bardzo podkreśla te walory. Humanihility jest pierwszym albumem z Michałem Andrzejczykiem za garami, jego gry byłem bardzo ciekaw. Stawiając na tego młodego człowieka, Peter wykazał dużo wiary i zaufania. Okazało się, że postawił na właściwego konia, bo bębny brzmią tu morderczo. Partie tego instrumentu skomponowane są z głową, dobrze współgrają z riffami, nadają klasycznego dla Vader charakteru, ale nie jest też to takie całkiem typowe pukanie „na cztery”. Michał, jak tylko ma ku temu okazję, pozwala sobie na jakieś ciekawsze zagrywki, dla przykładu przytoczę zamykany hi hat w trakcie szybkiego rytmu w Genocide Designed.

Ten kawałek, napisany przez Mausera, rozpoczyna Epkę. Jest to bardzo vaderowy numer, a nim dowiedziałem się, kto go napisał, stawiałem na Petera. Mauser postanowił nie dopuszczać tu do zwolnień i mamy do czynienia z prawie czterominutową jazdą w szybkim tempie, aczkolwiek bez zapuszczania się w szybkość blastów (na tej EP nie ma ani jednego blastu). Utwór jest raczej najmniej zaskakujący z całej trójki, ale dzięki temu najlepiej nadający się na otwieracz. Ubrany w świetne solówki nastraja pozytywnie na całość, pokazując, że można grać death metal bez popadania w ekstremum.

Z dwójeczką wlatuje Rampage. Jest to kompozycja stworzona przez Petera i uwaga – w moim uznaniu najlepsza na Humanihility. Nie dlatego, że pozostałe są jakieś słabsze, ale dlatego, że Peter tworząc go, nie wiem – przypadkiem, czy z premedytacją wrzucił w niego silne inspiracje z Litany, Ultimate Incantation i Black to the Blind. Dołożyć do tego moc De Profundis i mielibyśmy utwór idealny. Mógłby to być też temat zdecydowanie wart ruszenia przy okazji tworzenia kolejnej płyty, skoro jego twórca pokazuje, że dobrze się czuje w takim, nazwijmy to – rdzennym klimacie.

Z numerem trzy wskakuje znany już wszystkim utwór Pająka, noszący tytuł Unbending, który stał się też hymnem tegorocznego Mystic Festivalu. Jest to kompozycja najbardziej nośna i przebojowa, ukazująca Vader w trochę innym świetle. Zespół nie raz pozwalał sobie na dużo motorycznych zagrywek, ale w tym utworze zabrzmiał dotychczas chyba najbardziej spójnie.

Czy nowa Epka Vader mnie wgniotła? I tak i nie. To zespół, którego styl jest rozpoznawalny po kilku sekundach, a wokal Petera nie będzie pomylony nigdy z nikim innym. Zespołem można się zachwycić tak samo, jak poczuć zmęczenie jego stylem. Przez długie lata pobytu na scenie stworzył ogrom muzyki, za którą głównie odpowiada Piotr. Prowadzi to do swego rodzaju stagnacji stylu, przewidywalności i najzwyklej niemożności wyjścia z siebie, by zaskoczyć czymś całkowicie nowym. Przekleństwo to jednak można przekuć na sukces, co często się w Vader dzieje. Humanihility odbieram zdecydowanie in plus. Pozwolenie na pisanie pozostałym gitarzystom było dobrym posunięciem – co prawda są to tylko trzy utwory, ale czuć w tym dobrą energię i chcę wierzyć, że skład ten da nam bardzo mocny pełen album.

 

Ocena: 7/10

 

 

 

 

 

 

Ocena: 7/10

(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , , , , , , .