Vibrant – „Trying to Survive” (2022)

Dzięki uprzejmości Heavision w moje ręce wpadł drugi album pochodzącego z Siedlec kwartetu Vibrant. Trying to Survive to siedem kompozycji lawirujących między hard rockowym zacięciem, stonerowymi patentami oraz podjazdami pod ciut bardziej ekstremalne odmiany gitarowego hałasowania, takie jak chociażby thrash metal. Zespół zmieścił to wszystko w niespełna trzydziestominutowym metrażu. Z jakim skutkiem?

Ano z całkiem przyzwoitym. Przede wszystkim jest bardzo melodyjnie i po prostu przyjemnie się tej płyty słucha. Zespół radzi sobie całkiem nieźle zarówno w numerach nieco wolniejszych (np. The Last Man on the Earth), jak i tych znacznie szybszych, aspirujących do miana koncertowych petard (najlepszy na płycie This Night). Bardzo dobrze wypadają nośne melodie, za sprawą których widziałbym na przykład utwór tytułowy w jakimś rockowym radiu (mam nadzieję, że to zdanie nie okaże się dla części z Was skutecznym odstraszaczem), choć niestety nie w każdym numerze wystarczyło to do osiągnięcia sukcesu – jak dla mnie zauważalnie odstaje wieńczący krążek, jedyny polskojęzyczny utwór, Słodka pieśń. Nie odstaje za to wokal Jeeba, który jest kolejnym z tych całkiem mocnych punktów albumu.

Szkoda jedynie, że całość dobiega końca tak szybko – EPkowy metraż to w zasadzie najbardziej zauważalna wada zeszłorocznego dziecka Vibrant. Do listy zażaleń dorzuciłbym jeszcze brak jakiejś wyróżniającej się kompozycji, która zostałaby w mojej głowie na znacznie dłużej. Nie wydaje mi się również, abym miał katować tę płytę w domowym zaciszu. Widzę ją za to w roli samochodowego podróżoumilacza, choć z racji długości raczej będę ją zabierał na te krótsze podróże. Ale będę.

Ocena: 7/10

Vibrant na Facebooku

Łukasz W.
(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , , .