Site icon KVLT

Vietnom – „Strictly the Real & Thru My Eyes” (2025)

Kolejne HC wznowienia od Spook Records. Po melodyjnym spojrzeniu na scenę załogi Upstream wskoczyłem w nowojorski wyziew Vietnom i kompilacje ich kvltowych Epek Strictly the Real oraz Thru My Eyes. Materiał został wydany na klasycznym jewelu, a do obu materiałów zostały dołożone bonusy w postaci utworów Try Me, który pochodzi ze splitu z Take Vengeance, i Fall Out z 911 NYC Benefit Compilation.

Vietnom to załoga powstała w końcówce lat 90. Ich pierwszy materiał ukazał się błyskawicznie w 2000 dzięki Uprising Records i historia zespołu zaczęła się toczyć. Materiał na debiucie połączył w sobie twardość, szorstkość i agresję klasycznego hardcore’a z gangsta rapem i elementami metalu. Pomimo że od oryginalnej premiery Strictly the Real minęło dwadzieścia pięć lat, słucha mi się go dziś bardzo dobrze. Jego bardzo surowy charakter, szczerość i energia są ponadczasowe, a ogólny zwrot obecnej muzyki i mody w kierunku lat 90. może dodatkowo zwiększyć walory matexu. Dominują tu średnie tempa i spora dawka stylizowanych na rapie, krzyczanych wokaliz, zapodawanych przez duet Nom One i Mike’a Scorsese. Ich duo to zdecydowanie motor napędzający potwora zwanego Vietnom i pewnik mocnych koncertów.
Druga Epka nosi tytuł Thru My Eyes i miała premierę w 2005 roku (w naszym kraju dzięki Spook 2007 na 7”). Materiał ten brzmi znacznie mocnej od debiutu, muzycy poszli tu już zdecydowanie w siłowy hardcore, nie zapominając jednak o wpływach hip-hop i bardzo ważnej dynamice wykorzystania dwóch wokalistów w składzie. Jest to strzał w kierunku fanów Shockwave, debiutu Madball czy brutalnego ataku w stylu Skarhead. Jedynym wyjątkiem od reguły jest melodyjniejszy Shit out of Luck, który nadrabia „przebojowością”.

Jakiś czas temu Vietnom zostało wskrzeszone i powróciło do koncertowania, kompilacyjna reedycja Spook Records to świetne przypomnienie, jak potężny był to skład i czego można się po nim spodziewać w przyszłości. Strictly the Real & Thru My Eyes to esencja nowojorskiej sceny, reminiscencja dawnych czasów i nadzieja na nowy, świetny materiał. Dzięki Spook za przypomnienie, bo nie słuchałem tego od czasów technikum.

Vietnom na Facebook’u.

Exit mobile version