Jak na podziemną wytwórnię, która na dodatek od lat brnie w antimusic, Aesthetic Death wydaje bardzo dużo muzyki. W ostatnim czasie wpadła mi w ręce paczka z kilkoma nowościami z tej stajni i trzeba przyznać, że większość tych wydawnictw to bardzo, ale to bardzo trudny materiał. Jednakże z zestawu moje oczy wyłapały białe, odstające wizualnie od całości wydawnictwo. Jak się okazało, muzycznie również różni się ono od reszty i postanowiłem od niego zacząć. Materiałem tym jest debiutancki album włoskiego zespołu Waste Cult pod tytułem Blame.
Biały digipack, na okładce łódka nad jakimś górskim jeziorem. Tak to się prezentuje wizualnie i gdy tak patrzyłem na płytę, to kompletnie nie miałem pomysłu, czego się na niej spodziewać. Mógł to być folk rock lub alternatywa, opcji było kilka. Po włączeniu sprawa wyjaśniła się błyskawicznie. Muzycy bez ceregieli i bez intra uderzyli utworem zatytułowanym Ad Astra i stało się jasne, że mam do czynienia z doom metalem. Po przesłuchaniu całości byłem już tego pewien, aczkolwiek okazało się, że muzycy swój doom metal lubią urozmaicić i grać według własnego klucza. Słychać tu wiele stonerowych wpływów, jest też coś z occult/doom metalu (tematyka tekstów nie obraca się wokół okultyzmu, ale wokale często wpadają w swego rodzaju podniosłe momenty). Wolne kompozycje są czasami łamane małymi zrywami przyśpieszeń, a całość ma w sobie trochę z zakurzonego stylu Kyuss, co mi bardzo odpowiada. Utwory mają dobrą dynamikę, nie nudzą. Po bardziej jednostajnych partiach często dostajemy coś, co można traktować jako urozmaicenie, jakąś fajną melodię, ciekawe wokale, czym zespół świetnie ucieka od monotonii czyhającej na mniej sprawnych w doomie muzyków.
Cieszy także fakt, że jest to debiut. Jego poziom pozwala zakładać, że przyszłość może przynieść grupie bardzo ciekawy rozwój i udoskonalenie stojącej już na wysokim poziomie sztuki. Jest w tym albumie coś, dzięki czemu słucha się go dobrze i chce się do niego wracać, pomimo że (nie ma co się tu czarować) nie jest to materiał specjalnie odkrywczy. Jest najnormalniej dobrze skomponowany, zaaranżowany, solidnie nagrany i przepełniony talentem muzyków, a to tak naprawdę starczy, by pociągnąć za sobą ludzi. Mocny start, dobry prognostyk i dla mnie jeden z jaśniejszych debiutów tego roku.
Ocena:8/10
- Blood Court – „The Burial” (2025) - 22 stycznia 2026
- Scorpions – „From the First Sting” (2025) - 16 stycznia 2026
- Wisdom In Chains – „Die Young” (2005/2025) - 15 stycznia 2026
Tagi: 2025, Aesthetic Death, doom metal, recenzja, review, Sludge, stoner, Waste Cult, Waste Cult - Blame.






