Obscure Sphinx chyba nie trzeba nikomu przedstawiać, no ale w skrócie. Behemoth zaprosił ich na trasę, wydali fenomenalny album Void Mother. Pomału pracują nad kolejnym, więc postanowiłem przepytać co się dzieje w zespole i jak wyglądają prace nad nowym krążkiem. Odpowiedzi udzielili: Yony i Wielebna. Włączcie play i przeczytajcie wywiad.
Witajcie! Niedawno zakończyliście trasę koncertową. Możecie krótko podsumować ten czas?
Dużo kilometrów, upał, zimno, podłe jedzenie, energetyki, dziwne noclegi, fajni ludzie, chore pory koncertów, więcej energetyków. To tyle jeśli chodzi o Bałkany. Trasa polska to już inna bajka, bo i inny level popularności, własne światło, sprzęt zgodny z raiderem… to już inny komfort pracy.
Zosiu. Na koncercie w Poznaniu, na którym miałem przyjemność być odniosłem wrażenie, że zarówno Ty jak i publika jesteście w transie. To niesamowite, że muzyka tak może działać. Co czujesz podczas koncertu?
Bardzo dobrze zapamiętałam atmosferę koncertu w Poznaniu. Był to zdecydowanie jeden z najlepszych koncertów polskiej trasy w tym roku właśnie ze względu na ów „trans” o którym wspominasz. Czasem jest tak, że dojeżdżasz do klubu i wiesz, że będzie dobrze. Czujesz to. Byłam wyładowana pod korek energią, którą wchłonęłam w Wrocławiu. Uwielbiam kiedy publika daje się wciągnąć w cyklon dźwięku i obrazu bo wtedy wiem, że czują to co ja. Coś w rodzaju kompletnego blackoutu. W Poznaniu tak właśnie było. Uwielbiam grać w tym mieście bo ludzie nigdy się tu nie oszczędzali i są to też „moje” tereny, moja krew i ten specyficzny ogień. A co czuję podczas koncertu ? jeśli jest wielka czarna dziura to właśnie o to chodziło. Jeśli mam pełną kontrolę na scenie to znaczy, że coś jest nie tak. Dlatego jej unikam.
Zosiu. Czy na codzień jesteś również ekspresyjną osobą czy obraz sceniczny jest obrócony o 180 stopni od codzienności?
Najlepiej na to pytanie odpowiedziałyby osoby które mnie dobrze znają. Nie mam pojęcia jaką jestem osobą.
Muszę przyznać, że jeśli chodzi o dobór supportów to chyba lepszych kapel nie mogłem Sobie wymarzyć. Zaraz po koncercie zaopatrzyłem się w ich płyty. Jak doszło do współpracy? Znaliście te zespoły czy to one się dobijały do Waszych drzwi?
Wszystkie zespoły znamy w zasadzie od zarania. Z Vidian graliśmy już ze cztery lata temu na trasie z Blindead, Adam, ich gitarzysta, dodatkowo organizował nam kilka koncertów wcześniej, w Butterfly Trajectory grał mój dobry kolega, Kuba Szygulski a podobało mi się to na tyle, że załatwiłem im suport przed Crippled Black Phoenix kilka lat temu, oba zespoły mają nowe płyty teraz, więc to była doskonała okazja, by im choć troszkę pomóc. Nam samym w ten sam sposób pomagało Tides From Nebula i Blindead chociażby… No i wreszcie Spirit. Zespół, z którego członkami też od dłuższego czasu mijam się na koncertach – dość wspomnieć o Piotrku Rutkowskim – chyba nie znam w tej chwili lepszego gitarzysty w „młodym” pokoleniu (mam 44 lata w końcu…); i nie mówię tu o technice a o sercu i głowie. No dobra, jeszcze Artur z Thaw.
Polska scena post-metalowa choć jeszcze mała ma się chyba dobrze. Jakie polskie zespoły z nurtu post-metal zwróciły Waszą uwagę?
Ja bym poszerzył to pojęcie. Skupiając się na post-metalu to mógłbym tylko Vidian i Butterfly Trajectory zaszufladkować, a jest jeszcze zatrzęsienie doskonałych składów, grających na światowym poziomie; choćby wspomniany już wcześniej Thaw czy Entropia. Dodaj do tego polski stoner czy doom/stoner typu Weedpecker, Major Kong, BelzebonG czy Dopelord i okazuje się, że mamy kolejną po black metalu falę doskonałych bandów, grających po całej Europie
Drugi album Void Mother był niesamowicie ciężki, sample idelnie się wkomponowały w resztę muzyki, głos Wielebnej raz growlujący a raz kobiecy i delikatny. Jestem ciekaw co przyniesie album nr 3. Macie już szkice utworów czy dopiero zaczęliście prace nad nowymi dźwiękami.
Mamy zaawansowane szkice, przynajmniej wg mnie, hehe. W zasadzie brak nam linii wokalowych i tekstów no i oczywiście całej kosmetyki aranżacyjnej. Choć nie powiem, może zaistnieć też taka sytuacja, że wywalimy 90% rzeczy i zaczniemy od nowa. Nie mamy wydawcy, terminu, nic nas nie goni. Nie musimy się śpieszyć. Najważniejsze, żebyśmy nagrali dobrą płytę.
Czy przed wydaniem nowego albumu planujecie wypuszczać podobne teasery jak to było w przypadku Void Mother? Swoją drogą były dość przerażające. Czy taki był zamysł od początku? Zainteresować? Zaintrygować?
Oj, nie mam pojęcia ☺ Może będzie to jeden teaser, może jakaś inna forma. Za wcześnie o tym mówić. Nie mam pojęcia co będzie na okładce jaka będzie zawartość tekstowa, stąd nie można jeszcze mówić o żadnej koncepcji. Pomysły są, ale zanim wyewoluują do postaci spójnego konceptu całości to jeszcze sporo wody w Wiśle musi przepłynąć.
Jeśli chodzi o proces rejestracji to zamierzacie skorzystać ze sprawdzonych miejsc, gdzie nagrywaliście drugi krążek ?
Nie wiem. Raczej pewne, że skorzystamy ze sprawdzonych już osób, ale studio… Hmmm… Jest tyle możliwości…!
Void Mother wydaliście własnymi siłami. Czy było to spowodowane chęcią większej niezależności czy po prostu oferty wytwórni nie były na tyle ciekawe żeby wejść w kooperacje?
O jakich ofertach mówisz? Nie dostaliśmy od nikogo żadnej propozycji ☺
No, nie do końca tak. W Polsce nas nikt nie chce. Są pewne zachodnie labele, które nam się przyglądają, my im, ale trudno powiedzieć, czy coś z tego wyjdzie.
Nowy album wyda wytwórnia czy ponownie – niezależnie własnym sumptem?
Jak wyżej, póki co wygląda na to, że po raz kolejny będzie to self-release.
Mówi się, że trzeci album zespołu powinien być przełomowy. Czy szykujecie coś specjalnego czy będziecie się trzymać wypracowanego stylu?
Nie chcę używać wielkich słów. Na pewno jest jakaś ewolucja, na pewno nasz styl zostaje w jakimś stopniu zachowany. Nie zamierzamy przerzucać się na dark elektro… ☺

Jeśli chodzi o okładkę to ponowicie współpracę z Klaudią, która stworzyła obraz do Void Mother? Czy wszystko zależy od finalnego efektu nowej płyty?
Szczerze mówiąc nie sądzę. Szukamy jakiejś innej inspiracji. Choć nie wykluczam niczego. Może jej wizje wpiszą się jakoś w nowy temat? Never say never.
Czy Obscure Sphinx to hobby/pasja czy codzienna praca?
Hmmm… drugi etat? Wszyscy pracujemy na etatach bądź prowadzimy własną działalność ale zespół w tej skali wymaga już więcej uwagi niż zwykłe hobby. Przykładowo sama korespondencja zajmuje nam pewnie ze 2 – 3 godziny dziennie. Dodaj sklep i wysyłki, próby, projekty… Pensji nam zespół co prawda nie płaci, do studia dołożymy z własnych kieszeni najprawdopodobniej, ale samym hobby tego już nazwać chyba nie można.
Macie potwierdzone trzy letnie festiwale. Czy jeszcze coś do tego dojdzie czy chcecie się jak najwięcej skupić nad nowym materiałem?
Powiedzmy że cztery. Gramy na Summer Dying Loud. Może coś nam dojdzie, choć nie sądzę. Nie napinamy się, chcemy jak najwięcej czasu poświęcić próbom. Poza tym pamiętaj, że per saldo booking festiwalowy robi się koło roku naprzód…
Jeśli chodzi o marzenia to z kim Obscure Sphinx chciałby wyruszyć w trasę koncertową po Europie czy też USA ?
O, rany, no nie mogę tu za wszystkich odpowiedzieć… Szczerze? Mogę za siebie mówić: Neurosis, Amenra, Tryptikon? Tam byśmy pasowali. A praktycznie rzecz biorąc to z każdym metalowym bandem, który zbiera ponad 500 osób w klubie, gdzie by nie grał.
Czy po tym jak koncertowaliście w roli supportu przed Behemoth co przedłożyło się na większą rozpoznawalność i pozyskanie nowej rzeszy fanów spodziewać się możemy tras w roli headlinera?
Szczerze to nie sądzę, żebyśmy w PL mieli jeszcze kogoś z kim warto by było zagrać w celu budowania marki. Acid Drinkers? Nie ten target. Vader? To samo. Poza tym frekwencje raczej zbliżone… Jakiś co-headlining? Może. Ale tak samo, nie bardzo mam pomysł z kim, żeby miało to ręce i nogi.
No to może trasa z Thaw i Entropia? Obydwie kapele tworzą nowy materiał.
Nigdy nie mów nigdy, jak już mówiłem wcześniej, ale na tę chwilę raczej nie sądzę. Ich płyty pewnie wyjdą jesienią, nasza na wiosnę, poza tym chyba najpierw jednak pociągniemy Niemcy, Holandię, Czechy, nie byliśmy jeszcze w Austrii. Chcielibyśmy też wrócić na wyspy… Choć z drugiej strony rozmawialiśmy kiedyś z Arturem (Thaw) o wspólnej wycieczce po Europie więc kto wie, kto wie…
Co sądzicie o sytuacji kiedy to rockowe i metalowe zespoły (Materia, Besides) odwiedzają programy talent show żeby się pokazać szerszej publice?
Każdy szuka swojej własnej drogi. Za każdego takiego odważnego trzymam kciuki, choć „popularność” wypracowana w ten sposób przeważnie niestety odbija się potem na frekwencji. Ludzie nie chcą płacić za Twoje bilety, bo skoro jesteś z telewizji, to najprawdopodobniej zobaczymy Cię za darmo na Dniach Pułtuska. A to zarzyna zespół, bo nie grasz do Twojego targetu ale raczej dla przypadkowego.
Nie wspomnę, że czasem taka „sława” odbija się też na samym zespole w ten sposób, że skoro jesteśmy gwiazdami z telewizora to zachowujemy się jak gwiazdy z telewizora, jeździmy najebani, demolujemy pokoje w hotelach etc. Historia za takie przypadki.
Czy mieliście jakąś przygodę bądź nietypową sytuację na koncercie, którą wspominacie do dziś i się z niej śmiejecie choć „wtedy” mieliście srogie miny?
Oj, na pewno jest ich mnóstwo… Kiedyś np, zaproponowano nam suport w bardzo dużym klubie. „Zagracie 25 minut”. Ja na to, że 25 minut to sorry, ale nie, bo nasze numery mają po 10 minut. Więc możemy 30. Ok. Wszystko fajnie, tylko ktoś zapomniał o tym fakcie powiadomić stage managera. Facet wpiernicza mi się w połowie numeru na scenę i próbuje wyłączać mi graty. A trzeba zauważyć, że nie byliśmy już wtedy kompletnie nieznanym produktem. Niewiele brakowało a miałbym jeszcze gitarę do remontu bo byłem na samej krawędzi odpięcia straplocków i rzucenia w niego tą gitą. Gość minę miał mocno nietęgą jak mnie zobaczył po koncercie. ☺
Dzięki za wywiad i ….kilka słów dla czytelników oraz fanów Obscure Sphinx.
Pozdrawiamy serdecznie czytelników KVLT Magazine! Czekajcie już na nową płytę!

- ZAUŁEK: premiera płyty „W Lustrach Anten” - 29 stycznia 2026
- Pomorski PERPETUAL wypuścił nowy singiel „Meadows & Mires” - 29 stycznia 2026
- Muzycy TURBO doceniają nastolatków z ADHD - 28 stycznia 2026
Tagi: Aleksander Łukomski, Blady, Mateusz Badacz, Michał Rejman, nowa płyta, Obscure Sphinx, Olo, post-metal, Tomasz Jońca, Werbel, Wielebna, wywiad, Yony, Zofia Fraś.






