W sierpniu 2026 roku w Katowicach odbędzie się kolejna edycja Off Festival.
07-09.08.2026 – Katowice, Dolina Trzech Stawów (wydarzenie)
Organizatorzy Off Festival 2026 ogłosili pierwsze zespoły, które zagrają na imprezie. Na przyszłorocznej edycji festiwalu wystąpią:
Black Country, New Road, Sunny Day Real Estate, Rusowsky, HTRK, Surf Gang
Wcześniej potwierdzono udział:
Amyl And The Sniffers, Oklou, Current Joys, Chat Pile, Clams Casino, Earl Sweatshirt
Bilety można zakupić tutaj.
Artur Rojek o zespołach:
Black Country, New Road
Grali u nas już Shame, grali Squid, Black Midi i Fat Dog. Czas na Black Country, New Road! Kolejny z grupy zespołów, wywodzących się z „najważniejszego ruchu w brytyjskiej muzyce rockowej ostatniej dekady”. Jak o scenie skupionej wokół klubu Windmill w Brixton piszą dziennikarze. Black Country, New Road zaczynali jako septet od łączenia post-rocka, punka, art-popu, jazzu. I w tym składzie zostali okrzyknięci przez The Quietus najlepszym nowym zespołem na świecie. Dziś, już jako sekstet, mówią, że ich kariera to seria niefortunnych zdarzeń, która szczęśliwie tylko ich wzmocniła. Jako grupę muzyków, ale przede wszystkim przyjaciół. Po wydaniu debiutanckiego „For the First Time” zamknął ich lockdown. Po nagraniu „Ants from Up There” zespół nagle opuścił Isaac Wood, wokalista. Najnowszym, wydanym w 2025 roku „Forever Howlong”, Black Country, New Road przedstawiają się więc na nowo. „Wielogłowa bestia” – tak powitano ich w recenzjach. Chwaląc zespół za rozwinięcie dotychczasowego brzmienia, a jednocześnie wyraźne odejście od niego. Nie możemy się już doczekać, gdy spróbujemy tego na OFF-ie!
Sunny Day Real Estate
„Fascynujące doświadczenie!” – podsumował Jonathan Poneman swój pierwszy koncert Sunny Day Real Estate. A chwilę później podpisał z nimi kontrakt w wytwórni Sub Pop. Był rok 1993. Czas Seattle Soundu, Nirvany, Pearl Jam i Alice in Chains. Ale Sunny Day Real Estate chcieli grać inaczej, chcieli być gdzie indziej. „Marzę, aby uleczyć twoje rany / Ale sam krwawię / Cóż, sam krwawię” – śpiewał Jeremy Enigk na debiutanckim „Diary”. Dziś jednej z najlepiej sprzedających się płyt w historii Sub Pop. Zanim zespół po raz pierwszy się rozpadł, a Dave Grohl podkupił muzyków do Foo Fighters, muzyka Sunny Day Real Estate zdążyła zasiać emo ziarno, kiełkujące później w wielu składach, które poszły w ich ślady. „Nagrali tylko cztery albumy, ale nie zmarnowali ani jednego utworu”, napisał o nich Stereogum. A szczęśliwcy, którzy widzieli ich po kolejnej reaktywacji w 2023 roku: „Proszę idźcie! Jeśli tylko u was zagrają, idźcie!”. OFF Festival 2026, obecność obowiązkowa.
HTRK
Coś jak „Sade w więzieniu”. Albo „alternatywna wersja Everything But the Girl”. W skrócie HTRK, po rozwinięciu: Hate Rock. W tej muzyce znajdziesz niepokojący surrealizm Davida Lyncha, znajdziesz klimat Suicide, The Jesus And Mary Chain, Godflesh, Mazzy Star… A może przede wszystkim ślady zmarłych przyjaciół oraz – tu cytat – „popieprzonych i niebezpiecznych ludzi”, którzy przez lata mieli wpływ na brzmienie australijskiego zespołu. Dostrzeżeni przez Rowlanda S. Howarda z Birthday Party, który wyprodukował ich debiutancki album, zapraszani na wspólne trasy z Fuck Buttons, Yeah Yeah Yeahs czy The Horrors, część swojej kariery spędzili „na dnie Berlina i Londynu”. Ćwiczyli w sali prób obok Einstürzende Neubauten, tańczyli całe nocne w klubach Tresor i Berghain, ale po śmieci basisty Seana Stewarta wrócili do Melbourne. Tam Jonnine Standish i Nigel Yang nie czują już presji, by za wszelką cenę być fajnymi. A ich piosenki choć stały się lżejsze, to jeszcze bardziej zachęcające, jak ocenił ostatni album „Rhinestones” Pitchfork.Posłuchamy ich na OFF-ie!
Rusowsky
Z wykształcenia pianista, z zamiłowania multiinstrumentalista oraz producent trzęsący (już nie tylko) hiszpańską sceną muzyczną. Kiedyś, jako introwertyk, myślał o tym, by występować z zakrytą twarzą, ale „jestem tylko dzieciakiem z Fuenlabrady, a nie z Daft Punk”. Razem z Ralphie Choo, który niemal rozniósł Eksperymentalną na OFF Festivalu w 2025 roku, działają w kolektywie Rusia-IDK, nazywanym madryckim Odd Future. Mieszają gatunki, eksperymentują z brzmieniem i zyskują coraz większe uznanie na arenie międzynarodowej. Po licznych produkcjach dla hiszpańskich artystów, Rusowsky na debiutanckim albumie „DAISY” z 2025 roku, zaprasza nas do swojej sypialni, w której produkuje, a tam: bawi, wzrusza, fascynuje. Chwytające za serce piosenki miłosne sąsiadują u niego z zaproszeniami do moshpitu. A wszystko podane w zabawny, szalony sposób. Zapytany kiedyś, jakiej rady udzieliłby sobie z przeszłości, Rusowsky odpowiedział: „Idź na siłownię”. My radzimy już teraz: idźcie na niego na OFF-ie!
Surf Gang
Jeśli „od czasu drillującego Pop Smoke’a nie było na nowojorskiej scenie tak ekscytującego nowego zjawiska” jak Surf Gang, wiedz, że musisz ich zobaczyć na OFF Festivalu. Kiedy post-rapowy kolektyw, któremu przewodzi EvilGiane – jedna z najbardziej szanowanych postaci amerykańskiej alternatywy – wydawał w 2021 roku debiutancki „SGV1”, ekscytował nie tylko krytyków Pitchforka. Od tego czasu skład Surf Gangu się zmieniał, a ekipa powstała z kolegów jeżdżących na deskorolce, przekształciła się w prężnie działający kolektyw producencko-artystyczny i wytwórnię. Wydającą m.in. Johna Glaciera i Snow Strippers. Możemy robić muzykę, możemy robić ubrania, a innym artystom pomagać wyjść ze swojej strefy komfortu, mówią o sobie. I zastrzegają: nie próbujcie nam przykleić tylko jednej łatki! Nie. Ale chętnie zbijemy z nimi piątki na OFF Festivalu.
Amyl and the Sniffers
Kojarzysz ten cytat z „Django” Quentina Tarantino: „Miałeś moją ciekawość, ale teraz masz moją uwagę”? Idealnie opisuje pierwszy kontakt z punkową załogą Amyl and the Sniffers. Daj im chwilę, a wciągną cię do swojego świata niczym do króliczej nory, w której wokalistka Amy Taylor pokaże Ci, jak się bawić. Wie coś o tym Billy Corgan z The Smashing Pumpkins, któremu wystarczyło 10 sekund, by nazwać Amy „prawdziwą gwiazda rocka”. Albo Fred Again.., który remiksował „Big Dreams”, a z Amy nagrał nowy kawałek „you’re a star”. Wiedzą też muzycy Fontaines D.C. i Foo Fighters, zapraszający Amyl and the Sniffers na swoje tournée. Ci ostatni wpuścili nawet Australijczyków do 606 Studios, by mogli – na konsolecie, na której powstawały „Nevermind” Nirvany i „Rumours” Fleetwood Mac – nagrać swój trzeci album „Cartoon Darkness”. Magazyn „Clash” napisał o nim: „Błagam was, puśćcie go wszystkim waszym bliskim!”. A my, nawiązując do przeboju „Heartz”, dodamy: i weźcie ich na OFF Festival do Katowic!
Oklou
Ona: absolutnie hipnotyzująca. Jej muzyka: jak wyśniona. Oklou (czyt. ok lou) jest dziś jedną najciekawszych artystek eksperymentalnego popu, a jej piosenki promykami światła pośród chaosu. Jak celnie określił „Resident Advisor” w recenzji jej debiutanckiego albumu „Choke Enough” z 2025 roku. Ale Oklou rozkochiwała w sobie recenzentów i słuchaczy już wcześniej. Remiksowała m.in. Dua Lipę i Caroline Polachek, pod skrzydłami kolektywu NUXXE nagrywała z Shygirl i Segą Bodegą. Aż w 2020 r. wydała przełomowy „Galore”: „Przedsmak przyszłości muzyki pop. Fantastycznego wszechświata, w którym łatwo się zatracić”, cytując „NME”. Zanim zobaczysz Oklou na OFF-ie, spróbuj włączyć piosenki, które zachwyciły choćby A.G. Cooka (ulubieńca Charli XCX, legendy PC Music) oglądając kultowy „Mullholand Drive” w tle. Sprawdzone. U niego zadziałało.
Earl Sweatshirt
Żyj, śmiej się, kochaj. Brzmi jak puste hasło z Instagrama? Albo z ramki gdzieś na wystawie? Wpadnij na OFF-a i sprawdź, jak ci je sprzeda Earl Sweatshirt. Słusznie uważany za najbardziej treściwego rapera ze składu Odd Future. Kiedy miał 16 lat, robił wokół siebie dużo szumu i rapował o sercu zimnym jak marchewki w markecie. Dziś, jako ojciec i facet po trzydziestce z głębszym rozumieniem świata, bardziej dba o siebie i chodzi na siłownię z Denzelem Washingtonem. A przy okazji nagrywa najlepsze numery w swojej karierze. „Earl jest na zupełnie innym poziomie”, recenzuje jego najnowszy krążek „Live, Laugh, Love” Pitchfork. I punktuje, że sposób, w jaki Sweatshirt wykorzystuje swoje umiejętności, poczucie humoru i encyklopedyczną wiedzę o hip-hopie, czyni go jednym z najbardziej przekonujących i najfajniejszych raperów na świecie. Umówmy się: Erykah Badu dogrywa się ostatnio bardzo rzadko, a dla Earla na „Live, Laugh, Love” zrobiła wyjątek. Teraz my, już bez wyjątku, widzimy się z nim na OFF-ie.
Clams Casino
Producent i pionier cloud rapu, sam wolący o swojej muzyce myśleć jako ambient lub new age hip-hopie. Bez jego wyobraźni i bitów nie byłoby wielu klasycznych utworów Lil B, Maca Millera, A$ap Rocky’ego czy Lil Peepa. A także kolejnego pokolenia twórców, inspirujących się przestrzennymi, bardzo klimatycznymi produkcjami Clams Casino. Jego mixtape „Instrumentals” z 2011 roku trafił na listę najlepszych albumów dekady Pitchforka, a magazyn „FACT” uznał go za jeden z najlepszych instrumentalnych mixtape’ów, jakie pojawiły się po słynnym „Donuts” J Dilli. „Jestem pod wrażeniem jego wrażliwości”, mówi o Clams Casino inny świetny producent, Jacques Greene. Który obok Flume, FKA twigs czy Lee Scratch Perry’ego też miał przyjemność przeciąć się z nim i czerpać z jego bogatego, muzycznego świata. Ty nie przegap swojej szansy na OFF-ie.
Current Joys
Słyszysz: „I don’t wanna f*ck, I just wanna vibe”, co robisz? Biegniesz na koncertCurrent Joys na OFF-ie. Najprawdopodobniej właśnie tam znajdziesz ukojenie od wszelkich lęków i depresji, czego życzy każdemu podczas słuchania jego muzyki Nick Rattigan. Założyciel, wokalista i perkusista zespołu Surf Curse, od 2015 roku prowadzący solowy projekt Current Joys. Mówią o nim amerykański pieśniarz i choć najwięcej na jego płytach wpływów country i indie rocka, muzyki, która przywołuje obrazy malowniczych Stanów i zachodów słońca nad oceanem, to nie sposób zamknąć go w jednej szufladzie. Płytą „LOVE + POP” udowodnił, że granie tylko w jednym gatunku jest męczące. Neonowa zieleń, szaleństwo i hip-hop – tak ją podsumował, przyznając, że inspirował się m.in. twórczością 100 gecs, Lil Peepa czy Drain Gang. Albo słuchał Deftones. Co jest tylko małym wycinkiem jego muzyczno-filmowych fascynacji. Na co dzień uwielbia jeszcze nostalgię lat 80., filmy Larsa von Triera i Terrence’a Malicka. I to słychać, choć może bardziej widać, gdy tylko przy muzyce Current Joys spróbujesz zamknąć oczy.
Chat Pile
Iowa ma Slipknota, Oklahoma Chat Pile. Ten stan to nieoficjalny, piąty członek zespołu. Jest jak jego przekleństwo i błogosławieństwo. Z jednej strony przytłacza toksycznymi odpadami pozostawionymi po kopalniach ołowiu i cynku (zwanymi chatami, stąd nazwa kapeli), silnym konserwatyzmem, kryzysem bezdomności, przemocą. Z drugiej, pozwala czwórce 30- i 40-latków, zasłuchanych w muzyce Dead Kennedys, Helmet, Jesus Lizard czy Korn, wybić się na lokalnej scenie. Na której Chat Pile brzmią jak nikt wcześniej. Choć kiedy zakładali zespół, myśleli tylko o połączeniu wspólnej zabawy z wyrzuceniem z siebie tego, co ich wkurza. Dlatego wymyślili sobie ksywy, by ich szefowie nie wiedzieli, co robią, kiedy mają wolne. Ale do czasu. Po tym, jak debiutancki „God’s Country” trafił na listę najlepszych albumów 2022 roku magazynów „Rolling Stone” i „SPIN”, Chat Pile ruszyli swoim sludge’owym walcem na podbój kolejnych stanów i świata. Nie przegap ich w Katowicach na OFF-ie!
Wkrótce więcej informacji.

- CARNIFEX oraz DESPISED ICON na koncercie w Polsce - 16 kwietnia 2026
- Pierwszy zespół na DEATH CEREMONY 2026 - 15 kwietnia 2026
- THE HALO EFFECT zagra koncert w Polsce - 15 kwietnia 2026
Tagi: 2026, Amyl and The Sniffers, Artur Rojek, bilety, Black Country New Road, Chat Pile, Clams Casino, Current Joys, Dolina Trzech Stawów, Earl Sweatshirt, HTRK, katowice, Off Festival 2026, Oklou, Rusowsky, sierpień, Sunny Day Real Estate, Surf Gang.






