Dizel – “M.I.L.F” (2017)

Początek roku w muzyce zaczyna się bardzo ciekawie. Po fantastycznym obfitym w dobre wydawnictwa roku, kapele nie ściągają nogi z gazu i pędzą do przodu na złamanie karku. Jednak nie spodziewałem się, że w lutym wyjdzie kilka płyt, które będą aż tak cieszyć. Taką pozycją jest druga płyta krakowskiego zespołu Dizel, nazwana bardzo dwuznacznie i z humorem, bo ucieszyć może np. fanów filmów dla dorosłych. Mowa o M.I.LF, a na niej 11 bezlitosnych strzałów. Całość trwa ok 36 minut. Nie ma zmiłuj, nie ma kompromisów, jest za to duża dawka energii. To punk rockowy sos z lekką domieszką Motorhead. Brzmi dobrze, prawda?

Punk’n’roll w wydaniu Dizel jest brudny i konkretny. Oczywiście za gałkami nie nikt inny, jak zapracowany ostatnimi czasy Haldor Grunberg. Człowiek, którego produkcje nie raz przewinęły się przez naszą redakcję. Słychać, że umiał złapać zespół za „pysk” i wycisnąć z nich ostatnie soki, by brzmiało, jak trzeba. A w tym przypadku wszystko gra jak należy.

See You In Hell to pierwszy strzał w zęby, który kruszy je doszczętnie. Numer jest idealnym „otwieraczem” całej płyty. Gitary „młócą” jak szalone z doborową sekcją rytmiczną. Jest pomysł, dobry wokal, są riffy, czyli jest zabawa. Nad tą muzyką nie trzeba się rozwodzić, lecz oczami wyobraźni otworzyć piwo i grzać pod scenę, by szaleć razem z kapelą. Późniejsze numery, czyli Atari i Bondage to mieszanka klimatów naszych Kwasożłopów z brudnym rocknrollem spod znaku wspomnianego Motorhead. Jest fantastyczna energia, która mnie zwyczajnie urzekła i przyznam szczerze, że punk rock w takim wydaniu niezwykle mi się podoba, mimo że nie jestem specjalnym zwolennikiem tego gatunku.

Szybko złapałem się na tym, że kiedy wybrzmiał ostatni utwór z M.I.L.F., odpaliłem ją bez namysłu jeszcze raz. Było mi mało Dizel’a, więc płyta dalej wirowała i wirowała w napędzie. Czego to dowodzi? Oczywiście dobrego brzmienia i po prostu braku nudy. Coraz więcej takiego świeżego powietrza na naszej scenie i coraz więcej przemyślanych projektów. Tym bardziej zachęcam do kupna tego albumu – nikt, kto lubi porządne, rockandrollowe granie nie będzie zawiedziony.

Ocena 8/10

Rafał Morsztyn

Rafał Morsztyn

Jestem maniakiem starego rocka i metalu - uwielbiam grzebać i szukać fajnych rzeczy - organizuje koncerty i promuje polskie podziemie czytam sci fi - oglądam dobre i mało znane filmy
Rafał Morsztyn

Latest posts by Rafał Morsztyn (see all)

Tagi: , , , , , , , .