<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Astargh - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/astargh/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/astargh/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Tue, 14 Jun 2016 13:01:45 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>Astargh - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/astargh/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>ELDERBLOOD &#8211; &#8222;Messiah&#8221; (2016)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/elderblood-messiah-2016/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/elderblood-messiah-2016/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kapitan Bajeczny]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 May 2016 12:54:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2016]]></category>
		<category><![CDATA[Astargh]]></category>
		<category><![CDATA[black metal]]></category>
		<category><![CDATA[Elderblood]]></category>
		<category><![CDATA[kapitan bajeczny]]></category>
		<category><![CDATA[Messiah]]></category>
		<category><![CDATA[Osmose Productions]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[Symphonic Black Metal]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=29708</guid>

					<description><![CDATA[<p>Możliwe, że część czytelników zna, chociażby ze słyszenia, ukraiński Elderblood. Sąsiedzi ze wschodu dorobek mają może i ubogi, za to oceniany wysoko&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/elderblood-messiah-2016/">ELDERBLOOD &#8211; &#8222;Messiah&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Możliwe, że część czytelników zna, chociażby ze słyszenia, ukraiński <strong>Elderblood</strong>. Sąsiedzi ze wschodu dorobek mają może i ubogi, za to oceniany wysoko i całkiem rozpoznawalny w kręgach symfonicznej czerniny. Osobiście poznałem ich jakoś tak trzy lata temu, przy premierze debiutanckiego <em><strong>Son of the Morning</strong></em>, a że akurat chorowałem na fazę na symfoniki wszelakie, to jakoś tak wyszło się zaprzyjaźnić.</p>
<p>Teraz <strong>Elderblood</strong> powraca. Pełnoprawny <em><strong>Messiah</strong> </em>zawiera siedem kompozycji dających razem czterdzieści trzy minuty. Za wydawnictwo odpowiada francuski a szanowany <strong>Osmose Productions</strong>.  Nie będę ukrywał, od momentu zaznajomienia się z projektem <strong>Astargha</strong> i spóły priorytety muzyczne ciut mi się zmieniły. Niemniej, gdy tylko pojawiła się możliwość odświeżenia znajomości, zakasałem rękawy, przygotowałem wazelinę i wziąłem się do dzieła.</p>
<p>Wyobraźcie sobie, że sławetny druid Pornografix wrzuca do swojego kociołka siekanego <strong>Behemotha</strong> i tarte <strong>Dimmu Borgir</strong>. Do tego zalewa to gęsto symfonicznym sosem z przecieru z <strong>Septicflesh</strong>, lekko ozdobionego <strong>Fleshgod Apocalypse</strong>. Wychodzi właśnie takie <strong>Elderblood</strong>. Chłopaki grają w ramach symfonicznego blacku, niemniej nie są aż tak nudni i wtórni jak większość podobnych im miśków, ograniczających się do sztucznej orkiestry i breakdownów. Tu kawałki faktycznie się od siebie różnią czymś więcej, niż tylko długość. Na dzień dobry mamy tu taki hehemothowy <em><strong>Thagirion&#8217;s Sun</strong></em>, będący w sumie podsumowaniem całego krążka oraz moich opisowych wypocin powyżej. Na kolejnym (i wyjątkowo nudnym) <em><strong>Invocation of Baphomet</strong></em> znajdziecie bardziej zaDimmioną atmosferę, a dalej jest już w sumie wysoce wymieszanie. Najładniej robi się pod koniec. <em><strong>In Burning Hands of God</strong></em> jest chyba najładniejszym kawałkiem na całej płycie. Przesycony mroczną, wzniosłą i bardzo epicką atmosferą, z dodatkowymi czysto-operowymi śpiewami okazuje się być utworem bardzo kinematycznym, rzekłbym. Może to nie jest jeszcze poziom filmów i gier wideo, ale już niedaleko. Podoba mi się też ostatni <em><strong>Adamas Ater</strong></em>, quasi-balladowy i wyciszający przed zakończeniem płyty, oraz <em><strong>Devil in the Flesh</strong></em>: rozpoczynający się prawie ciarkogennym samplem z jakiegoś Egzorcysty, czy innego nagrania z wywiadówki, bardziej energetyczny kawałek o skłonnościach melodic death metalowych. Żeby nie było zbyt ładnie, utwory, których nie wymieniłem spokojnie można oddać na przemiał, bo nic ciekawego tam nie znalazłem i w sumie nie pamiętam nawet, jak się nazywają. Szczęśliwie jest ich zdecydowana mniejszość.</p>
<p>Od strony technicznej nie ma nawet czego opisywać. Symphoblack prawie zawsze jest dobrze wyprodukowany, i tak też jest w tym przypadku. Jest ładnie, zgrabnie, klarownie, nic się nie wybija, perka nie brzmi cyfrą, a i nawet basidło czasami słychać. Skanów layoutu w promce nie było, więc na ten temat się nie wypowiem (poza okładką, brzydką jak Pawłowicz i podobnie nieciekawą).</p>
<p>Nie spodziewałem się, że <strong>Elderblood</strong> odnowi mi symfonicznego pierdolca, ale też nie czuję się przez <em><strong>Messiah</strong> </em>zawiedziony. Słuchało się tego przyjemnie, może bez większych zachwytów, ale też bez kwasu czy psucia dobrych wspomnień. Jestem pewny, że ktoś bardziej siedzący w symphoblacku będzie całkiem szczęśliwy.</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/2VT0Hk3Ngck" width="100%" height="315" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/elderblood-messiah-2016/">ELDERBLOOD &#8211; &#8222;Messiah&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/elderblood-messiah-2016/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
