Jakimś dziwnym zrządzeniem losu jak dotąd widziałem tych klasyków progresywnego metalu jedynie na festiwalach. Godzina do dyspozycji niby nie tak mało, Napalm Death zdążyłby w tym czasie zagrać You Suffer 3600 razy, ale w przypadku Opeth sześćdziesięciominutowe występy pozostawiały spory … Więcej →
Postanowiłem nieco odpocząć od black metalowych wrzasków i deathowego łomotu bo z drugiej strony ile można? Zbyt częste dawkowanie ekstremalnych dźwięków jest o tyle zwodnicze, że po pewnym czasie może spowodować pojawienie się rutyny w czasie słuchania, a co za … Więcej →