<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Lima - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/lima/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/lima/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Thu, 27 Aug 2026 07:19:22 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>Lima - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/lima/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>HADEZ / GOD&#8217;S FUNERAL &#8211; &#8222;Bicefalo Culto Ancestral&#8221; (2018)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/hadez-gods-funeral-bicefalo-culto-ancestral-2018/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/hadez-gods-funeral-bicefalo-culto-ancestral-2018/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Paweł Lach]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 17 Jun 2019 16:39:45 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Bicefalo Culto Ancestral]]></category>
		<category><![CDATA[black metal]]></category>
		<category><![CDATA[bleck/death metal]]></category>
		<category><![CDATA[Catalonia]]></category>
		<category><![CDATA[Death/Doom]]></category>
		<category><![CDATA[doom metal]]></category>
		<category><![CDATA[Hadez]]></category>
		<category><![CDATA[hiszpański metal]]></category>
		<category><![CDATA[kasety magnetofonowe]]></category>
		<category><![CDATA[Katalonia]]></category>
		<category><![CDATA[katoloński metal]]></category>
		<category><![CDATA[Lima]]></category>
		<category><![CDATA[metal z Ameryki Południowej]]></category>
		<category><![CDATA[metalheads]]></category>
		<category><![CDATA[metalowe splity]]></category>
		<category><![CDATA[music cassettes]]></category>
		<category><![CDATA[oldschool death metal]]></category>
		<category><![CDATA[oldschool metal]]></category>
		<category><![CDATA[Peru]]></category>
		<category><![CDATA[peruwiański metal]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[split]]></category>
		<category><![CDATA[Tarragona]]></category>
		<category><![CDATA[Total Darkness Propaganda]]></category>
		<category><![CDATA[underground music]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=166802</guid>

					<description><![CDATA[<p>I takie splity lubię! Po pierwsze, z mocną oldscholową muzyką. Po drugie, wydane bardzo prawilnie, czyli na kasecie magnetofonowej. Po trzecie, łączące&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/hadez-gods-funeral-bicefalo-culto-ancestral-2018/">HADEZ / GOD&#8217;S FUNERAL &#8211; &#8222;Bicefalo Culto Ancestral&#8221; (2018)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>I takie splity lubię! Po pierwsze, z mocną oldscholową muzyką. Po drugie, wydane bardzo prawilnie, czyli na kasecie magnetofonowej. Po trzecie, łączące różne nurty ekstremalnego grania, do tego przerzucające pomosty pomiędzy pokoleniami i kontynentami. Za sprawą <em><strong>Bicefalo Culto Ancestral</strong></em> katalońska kapela <strong>God&#8217;s Funeral</strong> zabierze Was w sentymentalną podróż do czasów świetności klasycznego death/doom metalu, a peruwiańscy weterani z <strong>Hadez</strong> zaproszą do black/death metalowego szaleństwa w starym, siermiężnym stylu przełomu lat 80. i 90., w myśl zasady, że za klarowną produkcję i klimatyczne ozdobniki ucina się ręce.</p>
<p>Muszę jednak odradzić split <em><strong>Bicefalo Culto Ancestral</strong> </em>miłośnikom innowacji, poszukiwania w muzyce nowych ścieżek, piewcom technicznych rozwiązań, kibicom kapel szukających progresu. Tutaj tego nie ma, witamy w świecie brzydzącym się świeżymi trendami i metalowym do bólu (uszu). A że piekielnych kręgów jest przynajmniej kilka, znajdzie się oczywiście miejsce na staroświeckie podejście do obrazoburczych treści i dźwięków.</p>
<p>Riffy Katalończyków majestatycznie snują się jak hiszpańskie galeony, przepełnione zwożonymi z Nowego Świata dobrociami, czasem tylko przyspieszające wraz z uderzeniem zefiru, niosące proste, godne zapamiętania motywy i momenty klimatycznego wytchnienia. Peruwiańczycy z kolei stawiają na dzikość godną surowego i gorącego klimatu Ameryki Południowej, a gdyby ich muzykę zanieść z pomocą wehikułu czasu prekolumbijskim przodkom, to łomocząca sekcja, chłoszczące riffy i szalone solówki sprawdziłyby się jako soundtrack do krwawych rytuałów na cześć bogów wojny.</p>
<p>Przestrzegam jednak i tych, którzy kochają metalowe powroty do przeszłości – <strong>God&#8217;s Funeral</strong> i <strong>Hadez</strong> grają naprawdę nieźle, ale też bez jakichś niesamowitych fajerwerków. To po prostu dobry materiał w starym stylu i tyle (aż tyle!). Wolę jednak kawał razowej kromki metalowego chleba niż wykwintne zakąski cieszące mainstreamowych piewców sztuki alternatywnej. Tak czy inaczej miłośnicy staroszkolnego undergroundu powinni split tenże sprawdzić. Najlepiej na wydanej przez <strong>Total Därkness Propaganda</strong> kasecie!</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/hadez-gods-funeral-bicefalo-culto-ancestral-2018/">HADEZ / GOD&#8217;S FUNERAL &#8211; &#8222;Bicefalo Culto Ancestral&#8221; (2018)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/hadez-gods-funeral-bicefalo-culto-ancestral-2018/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>MAZE OF TERROR &#8211; &#8222;Ready to Kill&#8221; (2016)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/maze-of-terror-ready-to-kill-2016/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/maze-of-terror-ready-to-kill-2016/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Paweł Lach]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Mar 2016 10:23:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Empire Records]]></category>
		<category><![CDATA[Lima]]></category>
		<category><![CDATA[Maze of Torment]]></category>
		<category><![CDATA[oldschool metal]]></category>
		<category><![CDATA[Peru]]></category>
		<category><![CDATA[premiera]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[thrash metal]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=18710</guid>

					<description><![CDATA[<p>W słonecznym Peru, w cieniu ruin pradawnej inkaskiej cywilizacji i wśród wesołych pojękiwań wolno hasających lam, rodzą się metalowe bestie! Wiem coś&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/maze-of-terror-ready-to-kill-2016/">MAZE OF TERROR &#8211; &#8222;Ready to Kill&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">W słonecznym Peru, w cieniu ruin pradawnej inkaskiej cywilizacji i wśród wesołych pojękiwań wolno hasających lam, rodzą się metalowe bestie! Wiem coś o tym, bo to nie pierwsza moja recenzja płyty z tamtego kraju. No i ponownie muszę stwierdzić, że dobrze dzieje w Limie i okolicach. Południowoamerykański metal słynął zawsze z bezkompromisowości, szczerości, solidnych warsztatowych podstaw i pierwiastka szalonej dzikości. Może już wkrótce do zacnej listy metalowych klasyków Ameryki Łacińskiej będziemy dopisywać nazwę <strong>Maze Of Terror</strong>? Życzę to szczerze ekipie! Po demówce i splicie przyszedł w końcu czas na długogrający materiał, którego tytuł zdradza wszystko. Tak – ich riffy zostały stworzone po ty by siać zniszczenie!</p>
<p style="text-align: justify;">Mówiąc najprościej to kawał solidnego i wściekłego thrash metalu w starym stylu. Często bywa tak, że techniczne popisy, rozwijanie super szybkości i snobowanie się na kolesi z największą ilością naszywek na katanie, przykrywa tak naprawdę muzyczne braki i miałkość wypuszczanego w świat materiału. Sprawa z <strong>Maze Of Terror</strong> ma się zupełnie inaczej. Chociaż <strong><em>Ready to Kill</em></strong> trwa niemal godzinę, to nie ma mowy o nudzie. Gitarowe riffy robią krwawą rzeźnię – już serwowane na początek <em><strong>Rotting Force</strong></em> i <em><strong>Lycanthropes</strong></em> udowadniają niezbicie, że kapela jest w formie. Szybkie, slayerowate granie, okraszone południowoamerykańskim charakterem. To jest to!</p>
<p style="text-align: justify;">Ale chociaż kapela najlepiej czuje się w szybkich i super szybkich rejestrach, to jednak panowie doskonale wiedzą, że i thrashowa jazda potrzebuje urozmaiceń. Służą temu chociażby walcowate zwolnienia na koniec <em><strong>There Will Be Blood</strong></em> albo <em><strong>World&#8217;s Dead Side</strong></em> (głowa przyjemnie sama chodzi). W takim <em><strong>Protectors</strong></em> pojawia się po pierwsze klimat jak z <em><strong>Creeping Death</strong></em> <strong>Metalliki</strong>, a także&#8230; cytat z naszego ukochanego <strong>Fryderyka Szopena</strong>, czyli metalowy wyimek z najbardziej znanego marszu żałobnego świata. Na sam zaś koniec dostajemy niemal thrash metalową suitę – dziesięciominutową symfonię zadziornych riffów w postaci <em><strong>Gilles de Rais</strong></em>.</p>
<p style="text-align: justify;">Bardzo dobra robota gitarzystów i sekcji. <strong>Leviathan</strong>, <strong>Hammer</strong>, <strong>Criminal Mind</strong> i <strong>Razor</strong> (ach te ksywki!) wiedzą dobrze jak układać znane klocki, by miło połechtać bębenki słuchowe maniaków. Wrzaskliwy wokal <strong>Leviathana</strong> też daje radę – ciekawie robi się zwłaszcza, gdy słychać w angielskich tekstach latynoski akcent. A może tak nagrać coś po hiszpańsku? Myślę, że byłoby jeszcze bardziej złowieszczo. Tak czy inaczej dostajemy solidną thrashową płytę, która czerpiąc z klasycznych wzorców, uderza nas metalowym obuchem w tył głowy.</p>
<p style="text-align: justify;">Jestem za zacieśnieniem kulturalnej współpracy między Polską a Peru!</p>
<p>Oficjalna strona zespołu na <strong>Facebooku</strong>: <strong><a href="https://www.facebook.com/mazeofterrorthrash" target="_blank">https://www.facebook.com/mazeofterrorthrash</a></strong></p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/mSdF9AhbXWM" width="680" height="500" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/maze-of-terror-ready-to-kill-2016/">MAZE OF TERROR &#8211; &#8222;Ready to Kill&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/maze-of-terror-ready-to-kill-2016/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>RITO PROFANATORIO &#8211; &#8222;Grimorios e Invocaciones desde el Templo de la Perversion&#8221; (2015)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/rito-profanatorio-grimorios-e-invocaciones-desde-el-templo-de-la-perversion-2015/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/rito-profanatorio-grimorios-e-invocaciones-desde-el-templo-de-la-perversion-2015/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Paweł Lach]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Sep 2015 10:55:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[black metal]]></category>
		<category><![CDATA[death metal]]></category>
		<category><![CDATA[Lima]]></category>
		<category><![CDATA[metal]]></category>
		<category><![CDATA[Peru]]></category>
		<category><![CDATA[premiera]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[Rito Profanatorio]]></category>
		<category><![CDATA[thrash metal]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=3643</guid>

					<description><![CDATA[<p>Polityczna współpraca z dalekim i egzotycznym dla nas Peru musi się układać nie najgorzej, skoro były premier, Donald Tusk, odbierał nie tak&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/rito-profanatorio-grimorios-e-invocaciones-desde-el-templo-de-la-perversion-2015/">RITO PROFANATORIO &#8211; &#8222;Grimorios e Invocaciones desde el Templo de la Perversion&#8221; (2015)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Polityczna współpraca z dalekim i egzotycznym dla nas Peru musi się układać nie najgorzej, skoro były premier, Donald Tusk, odbierał nie tak dawno Order Słońca, najwyższe tamtejsze odznaczenie państwowe. Pora zatem, by w parze z dyplomacją poszła też wymiana artystyczna. Koncert <strong>Rito Profanatorio</strong> nad Wisłą? Jestem za!</p>
<p>Pod brzmiącym jak wyrok hiszpańskiej inkwizycji tytułem <em><strong>Grimorios e Invocaciones desde el Templo de la Perversion,</strong></em> kryje się drugi długogrający materiał ekipy z Limy, który zawiera w sobie czarną esencję retro death metalowego grania. Na pierwszy rzut ucha może nam się ta płyta zlewać z szeregiem innych, podobnych muzycznych propozycji, stawiających na staroświeckość, brud, chamskość, prostotę. Też pomyślałem, że fajne, ale niby nic specjalnego. Ale po dłuższym kontakcie coś chwyciło mnie za serce i to diabelskim szponem.</p>
<p>Muzyka Peruwiańczyków brzmi, jak coś żywcem wyjętego z drugiej połowy lat 80., kiedy granice między ekstremalnymi stylami nie były jaszcze wyraźnie zarysowane, a pewne etykietki stosowano umownie. Jest tu styl bardzo wczesnej <strong>Sepultury</strong> i <strong>Sarcofago</strong>, jest klimat pierwszych demówek wyciągniętych z florydzkich grzęzawisk, a także dźwiękowy brud takich kapel jak szwedzkie <strong>Morbid</strong>, albo początkujące <strong>Sodom</strong>. Pamiętacie polski, nieodżałowany <strong>Mercilles Death</strong>? <strong>Rito Profanatorio</strong> hołduje podobnym środkom wyrazu i zatraca się w nich bez reszty &#8211; więc jeśli ktoś ceni nostalgiczne wycieczki w rejony zgrzybiałego grobowca, w którym spoczywa stara, pierwotna szkoła mocnego grania, może być zachwycony.</p>
<p>To tylko pół godziny muzyki, ale wystarczy, by porwać nad do przedsionka piekieł. Złowieszcze, proste, ale na swój sposób klasyczne riffowanie w <strong><em>Requiem of Dark Souls</em></strong> albo w intensywnym, napędzanym piekielnym ogniem <strong><em>Altares de Sodoma II</em></strong>. Niby prostackie, niby toporne <strong><em>Templo de la herejía</em></strong>, a jednak grobowo urzekające. Bywa też szybciej, bliżej kanonom obskurnego, staroświeckockiego thrashu, jak w <strong><em>Epítome de la perversión</em></strong>. Cudownie głucho brzmią bębny i grobowe deathowe wokale w <strong><em>Reminicencias del chaos</em></strong>. Do tego dostajemy szybkie i mocne <strong><em>Eterno sacrilegio</em></strong>, charakterystyczny riff w <strong><em>Rameras del Diablo</em></strong>, z urozmaiceniem tempa, i wściekły, krótki cios na koniec w postaci <strong><em>Sodoma y Gomorra (Hadez)</em></strong>. No i te gitarowe solówki, jakby pamiętające chwile, gdy metal ekstremalny dopiero wykluwał się z diabelskiego jaja.</p>
<p>Ktoś powie – ale to już było! Zgoda. Kto szuka nowych rozwiązań, pragnie, by metal ewoluował, chce oryginalności, ten może trzymać się od nowej płyty <strong>Rito Profanatorio</strong> z daleka. Komu przywoływanie demonów dawnego dziedzictwa przynosi wiele radości, ten powinien sprawdzić koniecznie album <strong><em>Grimorios e Invocaciones desde el Templo de la Perversion</em></strong>. Warto.</p>
<p><iframe style="border: 0; width: 680px; height: 406px;" data-kvlt-bc-src="https://bandcamp.com/EmbeddedPlayer/album=729780979/size=large/bgcol=ffffff/linkcol=0687f5/artwork=small/transparent=true/" width="300" height="150" seamless=""><a href="http://dunkelheitprod.bandcamp.com/album/grimorios-e-invocaciones-desde-el-templo-de-la-perversion">Grimorios e Invocaciones desde el Templo de la Perversion by RITO PROFANATORIO</a></iframe><noscript><iframe style="border: 0; width: 680px; height: 406px;" src="https://bandcamp.com/EmbeddedPlayer/album=729780979/size=large/bgcol=ffffff/linkcol=0687f5/artwork=small/transparent=true/" width="300" height="150" seamless="" loading="lazy"><a href="http://dunkelheitprod.bandcamp.com/album/grimorios-e-invocaciones-desde-el-templo-de-la-perversion">Grimorios e Invocaciones desde el Templo de la Perversion by RITO PROFANATORIO</a></iframe></noscript></p>
<p>Oficjalny profil kapeli na Facebooku: <a href="https://www.facebook.com/ritoprofanatorio">https://www.facebook.com/ritoprofanatorio</a></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/rito-profanatorio-grimorios-e-invocaciones-desde-el-templo-de-la-perversion-2015/">RITO PROFANATORIO &#8211; &#8222;Grimorios e Invocaciones desde el Templo de la Perversion&#8221; (2015)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/rito-profanatorio-grimorios-e-invocaciones-desde-el-templo-de-la-perversion-2015/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
