<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>metal klimatyczny - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/metal-klimatyczny/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/metal-klimatyczny/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Sun, 09 Aug 2026 15:53:59 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>metal klimatyczny - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/metal-klimatyczny/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>FADED REMEMBRANCE &#8211; &#8222;The Blessing Of Downfall&#8221; (2026)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/faded-remembrance-the-blessing-of-downfall-2026/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/faded-remembrance-the-blessing-of-downfall-2026/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Paweł Lach]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 25 Jun 2026 10:09:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[album]]></category>
		<category><![CDATA[atmospheric metal]]></category>
		<category><![CDATA[Bitume Records]]></category>
		<category><![CDATA[cd]]></category>
		<category><![CDATA[death/doom metal]]></category>
		<category><![CDATA[doom metal]]></category>
		<category><![CDATA[Faded Remembrance]]></category>
		<category><![CDATA[Gothic Metal]]></category>
		<category><![CDATA[metal klimatyczny]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[The Blessing Of Downfall]]></category>
		<category><![CDATA[węgierski metal]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=351294</guid>

					<description><![CDATA[<p>Coraz częściej przekonuję się, że filozoficzna maksyma o niemożności wejścia dwa razy do tej samej rzeki kryje w sobie realną mądrość. Podobnie&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/faded-remembrance-the-blessing-of-downfall-2026/">FADED REMEMBRANCE &#8211; &#8222;The Blessing Of Downfall&#8221; (2026)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Coraz częściej przekonuję się, że filozoficzna maksyma o niemożności wejścia dwa razy do tej samej rzeki kryje w sobie realną mądrość. Podobnie rzecz się ma z opuszczonym grobowcem klimatycznego death/doom metalu, który w pierwszej połowie lat 90. dawał wytchnienie zbłąkanym, dekadenckim duszyczkom – tam już też nie powrócicie. No, chyba że będziecie ciągle odtwarzać te same sztandarowe dla nurtu albumy. Cóż, ja tak w mroczne wieczory od czasu do czasu robię&#8230;</p>
<p>Węgierski jednoosobowy projekt <strong>Faded Remembrance</strong> daje jednak nadzieję, że można się przenieść w czasie. Czy zwodniczą? Na czwartej w dyskografii długogrającej płycie pt. <em><strong>The Blessing of Downfall</strong></em> słychać sporą dawkę nostalgii za okresem świetności tzw. metalu klimatycznego, łączącego ciężar z nostalgią. Z szeregu nazw wymienianych przez <strong>Bitume Productions</strong>, śmiało można przywołać <strong>Paradise Lost</strong>, <strong>Cathedral</strong>, <strong>Celtic Frost</strong> czy <strong>My Dying Bride</strong>, jako celne punkty odniesienia – pomijam fakt, że w notce wydawniczej pojawiło się parę nazw &#8222;od czapy&#8221;. Niemniej twórczość wymienionych właśnie grup zdaje się być kamieniem węgielnym, na którym muzyczna i liryczna katedra została przez<strong> Tamása Alberta</strong> wzniesiona – i to w pojedynkę! Ja dorzuciłbym jeszcze do wyliczanki koniecznie <strong>Evoken</strong>, zwłaszcza te momenty, gdy posuwiste, programowo smętne riffy uzupełniane zostały czystymi dźwiękami melancholijnych gitar. I choć znajdziemy tu elementy – w kompozycjach czy klimacie – rzeczywiście zaczerpnięte z każdego z tych bandów, udaje się na <em><strong>The Blessing of Downfall</strong></em> zbudować <strong>Tamásowi</strong> coś własnego. Twórca wzniósł się co prawda na barkach Wielkich Przedwiecznych, ale przynajmniej wiedział, co chce osiągnąć. Pewnym wyróżnikiem, nie tak znowu oryginalnym, są tutaj partie dęciaków, które dodają odrobiny majestatyczności. Jeśli lubicie takie niespieszne, smutne granie – choć są i fragmenty nieco żywsze – doskonale nadające się do samotnych spacerów pośród omszałych ruin i cmentarzy, to macie idealny soundtrack.</p>
<p>Doceniam fakt, że udało się artyście stworzyć w pojedynkę – łącznie z produkcją i masteringiem – pewną zgrabną całość. Z drugiej strony, choć każda kompozycja wzięta z osobna broni się w kanonach tego typu grania, to tworzy jednak dość przewidywalną, pozbawioną większej dramaturgii całość. Może brak tu naprawdę wbijających się w pamięć riffów, chwytających za serce tematów, jakichś wychodzących poza schemat pomysłów (nawet te mające urozmaicić całość dęciaki stają się w końcu przewidywalne), czy w końcu wyrazistego wokalu – melorecytacje <strong>Tamása</strong>, lekko trącące growlingiem, pasują jako środek wyrazu do konceptu całości, ale brak im charakteru.</p>
<p>Niemniej zakochani w takim graniu sprawdzić to muszą. I ja do nich należę, więc pewnie powrócę do mgieł otulających <em><strong>The Blessing of Downfall</strong></em>. To dzieło udane, ale może już zbyt wielu próbowało powrócić do tej krainy porzuconej pośród sentymentalnych wspomnień? Może trudno wciąż zachwycać się tym samym? Znajdą się jednak tacy, którym ta dawka melancholii niesionych przez posuwiste riffy i melancholijne teksty <strong>Faded Remembrance</strong>, przyniesie – paradoksalnie – odrobinę radości.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/faded-remembrance-the-blessing-of-downfall-2026/">FADED REMEMBRANCE &#8211; &#8222;The Blessing Of Downfall&#8221; (2026)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/faded-remembrance-the-blessing-of-downfall-2026/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>MOURNING DAWN &#8211; &#8222;The Foam of Despair&#8221; (2024)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/mounring-dawn-the-foam-of-despair-2024/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/mounring-dawn-the-foam-of-despair-2024/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Brzeźnicki]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 Apr 2024 15:41:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2024]]></category>
		<category><![CDATA[Aesthetic Death]]></category>
		<category><![CDATA[dark metal]]></category>
		<category><![CDATA[doom metal]]></category>
		<category><![CDATA[metal klimatyczny]]></category>
		<category><![CDATA[Mourning Dawn]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[The Foam of Despair]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=299736</guid>

					<description><![CDATA[<p>Francuski Mourning Dawn istnieje już ponad dwadzieścia lat. 12 stycznia bieżącego roku zaszczycił nas kolejnym albumem, noszącym tytuł The Foam of Despair.&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/mounring-dawn-the-foam-of-despair-2024/">MOURNING DAWN &#8211; &#8222;The Foam of Despair&#8221; (2024)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Francuski<strong> Mourning Dawn</strong> istnieje już ponad dwadzieścia lat. 12 stycznia bieżącego roku zaszczycił nas kolejnym albumem, noszącym tytuł <strong>The Foam of Despair</strong>. Jego wydawcą jest wieloletni partner zespołu, <strong>Aesthetic Death</strong>.</p>
<p><strong>The Foam of Despair</strong> uderza smutkiem. Uczucie to przenika na wskroś przez kompozycje zawarte na srebrnym krążku. Jest gęsto, przygnębiająco, mrocznie, melancholijnie. Moc negatywnych uczuć spotęgowana jest do granic możliwości, a ja słuchając tej muzyki zadaję sobie pytanie dlaczego skrajnie dołująca sztuka jest zarazem tak cholernie atrakcyjna. Muzycy <strong>Mourning Down</strong> w mocno wyeksploatowanej formie atmosferycznej nuty wyhodowali coś swojego, coś pięknego i atrakcyjnego. Na płycie tej spotykają się wpływy klimatycznego doom metalu z lat 90. z post metalem i małą dawką siarki depresyjnego black metalu. Wielki gar atmosferycznych wpływów przyprawiony jest przez Francuzów ich własnym stylem, co sprawia, iż przygotowane danie to uczta dla ucha i duszy. Nawet dosyć wyraźne wpływy starej <strong>Katatonii</strong>, <strong>In the Woods</strong> czy <strong>Cemetary</strong> nie zakłócają harmonii odbioru całości, a wręcz zachęcają i budują odczucie przebywania z czymś dobrze znanym i bliskim sercu. Kompozycje są wielowarstwowe, zbudowane na „bujanych” rytmach i wzbogacone o całą masę warstw keyboardów, przestrzennych pasaży i świetnie skomponowanych i zagranych partii saksofonu (<strong>Tomber du temps</strong>).</p>
<p>Płyta zdecydowanie jest spójna, ale gdyby się uprzeć, można tu znaleźć utwory nieco bardziej chwytliwe. Do nośnych zaliczyć można kawałek promujący płytę klipem, czyli <strong>Blue Pain</strong>, który chyba najsilniej kieruje zespół w stronę <strong>Katatonii</strong> z okresu <strong>Brave Murder Day</strong> i chyba od tego „hitu” polecałbym rozpoczęcie przygody z <strong>The Foam of</strong> <strong>Despair</strong>, by dobrze się nastawić przed zderzeniem z raczej ambitną całością.</p>
<p>Nigdy nie ukrywałem, że w latach 90. załapałem się na falę metalu klimatycznego. Powstało wtedy naprawdę kilka potężnych albumów, które kocham po dziś dzień, choć sam gatunek wypalił się dosyć szybko, a najwięksi odeszli w stronę poszukiwań. Jednakże są ludzie, którzy ciągle tę sztukę czują, a nawet starają się tworzyć podobne dźwięki. Muzykę <strong>Mourning Dawn</strong> uważam za maksymalnie szczerą i niekoniunkturalną (mimo bazowania na teoretycznie komercyjnej odmianie metalu). Spotykamy się tu z prawdziwym smutkiem, nieprzekłamanymi emocjami i zajebiście dobrze zrobioną muzyką.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/mounring-dawn-the-foam-of-despair-2024/">MOURNING DAWN &#8211; &#8222;The Foam of Despair&#8221; (2024)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/mounring-dawn-the-foam-of-despair-2024/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
