Woodland Spirit: „Nie jesteśmy tribute bandem”

W rozmowie pomiędzy dwoma dziennikarzami o Woodland Spirit, jeden stwierdził, że to trochę słabo, gdy debiutancki album nieznanej grupy, to płyta „Tribute to…”. – A kojarzysz Apocalypticę? – zażartował drugi.Nie jesteśmy tribute bandem– kwituje Woodland Spirit, który za chwilę wchodzi do studia, by nagrać swój pierwszy, doskonale zapowiadający się album „Tribute To Anathema”.

Skąd wziął się Woodland Spirit? Przybliżcie pokrótce Waszą historię.

Michał Goldfarb: Zespół powstał przypadkiem.  Pewnego razu, przy piwku, wpadliśmy na pomysł zrobienia kilku coverów Anathemy w wersji instrumentalnej. Wtedy było nas trzech. Znaliśmy się praktycznie od zawsze i każdy z nas grał na gitarze akustycznej. Anathema była idealnym rozwiązaniem, jeżeli chodzi o klimat i wspólny gust muzyczny. Pewnego razu zaprosiliśmy na próbę Anię Mural i jak zaśpiewała do tego, co zrobiliśmy,  spadły nam kapcie. Postanowiliśmy założyć profil na Facebooku i kanał Youtube. Traktowaliśmy to, jako fajną zabawę i pamiątkę.  W sumie do ostatniej chwili mieliśmy mieszane uczucia, z jakim odbiorem się spotkamy. Byliśmy bardzo mile zaskoczeni.  Pojawiła się masa pozytywnych komentarzy i po niespełna 3 tygodniach zainteresowały się nami koszalińskie media. Od tego momentu zaczęliśmy traktować sprawę na poważnie.

O ile wiemy, posiadacie i pracujecie nad autorskim materiałem, jednak wydawniczo chcecie zadebiutować albumem „Tribute To Anathema”. Dlaczego? 

Od tego zaczęliśmy i z tym jesteśmy w dużym stopniu kojarzeni. Mamy wiele zapytań odnośnie tego czy zgramy ten materiał na płytę. Włożyliśmy w to masę pracy. Jesteśmy wielkimi fanami Anathemy  i  pomyśleliśmy, że fajnie gdyby taki tribute powstał właśnie w Polsce.

Na które utwory Anathemy się zdecydowaliście? 

W większości będą to w miarę świeże utwory,  ponieważ musieliśmy znaleźć drogę kompromisu i dopasować repertuar do naszych wokalistek – Klaudii i Ani. Ale będą też stare takie jak „Everwake” czy „Fragile Dreams”. Wkrótce przedstawimy pełną listę utworów. Na ten moment możemy zdradzić,  że będzie ich 8. 

Aby nagrać tego rodzaju album trzeba chyba poczynić także pewne kroki formalne, prawda? 

Tak, każdy utwór o ile autor nie postanowi inaczej chroniony jest prawami autorskimi. W tej chwili prowadzimy rozmowy z ZAIKSem na temat  uzyskania wymaganych licencji.

Gdzie planujecie rejestrację tego materiału? Kto zajmie się produkcją? Jakie w ogóle macie oczekiwania i ambicje, jeśli chodzi o brzmienie całości? 

Już wkrótce wchodzimy do studia imienia Czesława Niemena w Polskim Radiu Koszalin.  Wiadomo, że muzyka będzie musiała się sama obronić,  ale my chcemy dać z siebie maxa. Dlatego wybraliśmy porządne studio, a miksami zajmie się Piotr Owca. Piotr współpracuje w Koszalinie z takimi zespołami jak Kaboom, Tetmajer czy Pampeluna. Na naszym kanale Youtube można zobaczyć większość utworów, które znajdą się na płycie zagranych na trzech gitarach akustycznych.  Na płycie poza gitarami pojawi się cajón,  klawisze oraz skrzypce. 

Na kiedy przewidziana jest premiera i czy „Tribute To Anathema” to tytuł roboczy czy ostateczny? 

Nie ma konkretnego terminu. Nic nas nie goni, a chcemy zrobić wszystko tak, żeby osoba która zechce nabyć naszą płytę dostała wysokiej jakości materiał. „Tribute to Anathema” to ostateczny tytuł. 

Wracając do Woodland Spirit, nie jesteście tribute bandem – jak sami definiujecie swoją twórczość, w jakich ramach gatunkowych kategoryzujecie zespół? 

Fakt, nie jesteśmy tribute bandem. „Tribute to Anathema” zamyka pewien rozdział w naszej działalności. Ciężko konkretnie zdefiniować naszą twórczość, inspiracje czerpiemy z rożnych źródeł, od różnych muzyków. Nie chcemy zamykać się w żadnych ramach, dajemy sobie dowolność kompozycji, nie chcemy jeszcze szufladkować zespołu w konkretnym gatunku, bo każdy z członków sucha innej muzyki i każdy z nas czerpie inspiracje z innych źródeł. Później na próbie wszystkie nasze inspiracje łączymy w jedną całość i tak powstają utwory.

Myślicie o albumie autorskim Woodland Spirit? Pracujecie nad takowym? 

Pracujemy nad autorskim materiałem,  czego przykładem jest utwór „Sens”, który nagraliśmy w studiu Radia Koszalin i do którego zrobiliśmy klip. Po zakończeniu prac nad Anathemą na pewno skupimy się na pracy w tym kierunku.

Czy wśród Waszych muzycznych inspiracji są inne zespoły bądź artyści, którym chcielibyście dedykować tribute album? 

Poza Anathema zrobiliśmy jeden utwór zespołu Linkin Park,  ale było to bardziej uczczenie pamięci Chestera Benningtona i Chrisa Cornella.  Raczej będziemy robić swoje rzeczy niż kolejne tributy.

Jak wygląda Wasza aktywność koncertowa? 

W ostatnim czasie graliśmy na 4 urodziny koszalińskiego Pubu „Z innej beczki” oraz na 3 dużych imprezach charytatywnych. Jedną z nich była Magia Rocka,  której byliśmy organizatorem. Patronatu udzieliła nam Fundacja Pomocy Dzieciom Magia. Do końca roku koncentrujemy się na płycie,  natomiast po nowym roku na pewno zagramy koncert w Radiu Koszalin.

Gdzie można na bieżąco śledzieć aktywność i sprawdzać nowości muzyczne Woodland Spirit? 

Na naszym kanale youtube i profilu facebook oraz instagram, zapraszamy:  https://www.youtube.com/c/woodlandspirit, https://www.instagram.com/woodland.spirit.band, https://www.facebook.com/woodlandspiritband

Dziękujemy za rozmowę – ostatnie słowo oddajemy Woodland Spirit! 

Dziękujemy wszystkim, którzy wspierają zespół, którzy przeczytali rozmowę z nami do końca, a szczególnie tym, którzy pomagają nam się rozwijać!

 

 

Tagi: , , , , , .