Tradycyjnie już, jak co roku, Christ Agony odwiedzili Lubelski Klub Graffiti, tym razem z towarzyszącymi zespołami Ragehammer i na co dzień przebywającymi w Dublinie Thy Worshiper. Druga część trasy Legacy Tour zawitała na wschód 1 lutego br. Organizacją zajęła się agencja Left Hand Sounds.
Na pierwszy ogień swoje działa wystawili chłopaki z Ragehammer, pogrywając energiczny thrash. Małpie podskoki i headbanging przeważały przez większość ich występu, głównie inicjowane przez wokalistę. Wścieklizna wokalisty Tymka była bardzo efektowna, gorzej natomiast z setem. Jedyny dźwięk właściwie dochodzący ze sceny, to był łomot perkusji i niknące w tym tyglu gitary. Być może brak większego zainteresowania ze strony publiki sprowokował wokalistę do nieprzychylnego komentarza na temat „zakapturzonych” muzyków. Ni to ironia, ni na poważnie, ale na pewno w ten sposób sympatii nie zdobyli, a raczej przyniosło to odwrotny skutek. Pomijając nawet ten występek, miałam nieodparte wrażenie, że wzięłam udział w koncercie lubelskiego niszowego Highlow, nawet w wyglądzie dostrzegam pewne podobieństwa…
Setlista:
Ragehammer Rising
Unleash the dogs
I AM the tyrant
Gospel of the scum
Warlords fall
First wave black metal
Hatecommand
Wróg
Klenczon
[ngg_images source=”galleries” container_ids=”605″ display_type=”photocrati-nextgen_basic_thumbnails” override_thumbnail_settings=”1″ thumbnail_width=”100″ thumbnail_height=”50″ thumbnail_crop=”0″ images_per_page=”24″ number_of_columns=”6″ ajax_pagination=”0″ show_all_in_lightbox=”0″ use_imagebrowser_effect=”0″ show_slideshow_link=”0″ slideshow_link_text=”[Pokaz zdjęć]” template=”/home/platne/serwer16360/public_html/kvlt/wp-content/plugins/nextgen-gallery/products/photocrati_nextgen/modules/ngglegacy/view/gallery-caption.php” order_by=”sortorder” order_direction=”ASC” returns=”included” maximum_entity_count=”500″]
Thy Worshiper swoją muzyką zdecydowanie odbiegają od reszty wykonawców występujących tego wieczoru. Transowe, powolne utwory wprowadziły większość słuchaczy w senny nastrój, co prawdopodobnie odbiło się na odbiorze tuzów polskiego blacku. Główną atrakcją były folkowe zawodzenia pani wokalistki, a na dodatek magiczna atmosfera budowana nieco teatralnym ruchem dłoni, nakreślanymi w powietrzu esami-floresami. Mazaje na ciele gitarzystów, wykonane czymś przypominającym mokrą ziemię, wpisały się w obraz artystów, którym bliska jest natura. Oczywiście ważną rolę w budowaniu całego klimatu odegrało czerwone oświetlenie – zmora wszystkich fotografów. Szkoda tylko, że niuanse, przykuwające uwagę na płycie Klechdy, zanikały w szeleście innych instrumentów. Sam występ oceniam bardzo pozytywnie, odnoszę wrażenie, że poza wszechogarniającym spowolnieniem, widzom udzieliła się też pewna refleksyjność.
Setlista:
Marzanna
Dziady
Halny
Wiła
Wschody
Gorzkie żale
Anielski orszak
[ngg_images source=”galleries” container_ids=”602″ display_type=”photocrati-nextgen_basic_thumbnails” override_thumbnail_settings=”1″ thumbnail_width=”100″ thumbnail_height=”50″ thumbnail_crop=”0″ images_per_page=”24″ number_of_columns=”6″ ajax_pagination=”0″ show_all_in_lightbox=”0″ use_imagebrowser_effect=”0″ show_slideshow_link=”0″ slideshow_link_text=”[Pokaz zdjęć]” template=”/home/platne/serwer16360/public_html/kvlt/wp-content/plugins/nextgen-gallery/products/photocrati_nextgen/modules/ngglegacy/view/gallery-caption.php” order_by=”sortorder” order_direction=”ASC” returns=”included” maximum_entity_count=”500″]
Sprawcami całego zamieszania byli Christ Agony, którzy powrócili w wielkim stylu z nową płytą The Legacy, która zebrała wiele pochlebnych recenzji. Po wejściu na scenę Cezara z kolegami z zespołu można było spodziewać się rozniesienia sceny w proch. Jednak zmęczenie drugą częścią trasy, a tym samym bliski finisz dały o sobie znać, ale w końcu wśród publiczności nastąpiło lekkie ożywienie. Pośród takich klasyków jak Devilish Sad czy Paganhorns nie mogło zabraknąć nowości pochodzących z The Legacy – Coronation, Black Blood Ov The Universe. Nie był to najbardziej energetyczny występ, jaki widziałam w ich karierze, ale nie mogę zarzucić braku starań. Pomimo słabego udźwiękowienia, niezawodnym elementem poprawiającym humor jest mocno ekspresyjna mimika Cezarego.
[ngg_images source=”galleries” container_ids=”604″ display_type=”photocrati-nextgen_basic_thumbnails” override_thumbnail_settings=”1″ thumbnail_width=”100″ thumbnail_height=”50″ thumbnail_crop=”0″ images_per_page=”24″ number_of_columns=”6″ ajax_pagination=”0″ show_all_in_lightbox=”0″ use_imagebrowser_effect=”0″ show_slideshow_link=”0″ slideshow_link_text=”[Pokaz zdjęć]” template=”/home/platne/serwer16360/public_html/kvlt/wp-content/plugins/nextgen-gallery/products/photocrati_nextgen/modules/ngglegacy/view/gallery-caption.php” order_by=”sortorder” order_direction=”ASC” returns=”included” maximum_entity_count=”500″]
Podsumowując, odczuwam niedosyt wrażeń, jak na imprezę tego pokroju. Gdzieś zagubiła się energia, która zazwyczaj „trzęsie” całą salą. W pamięci na długo pozostanie mi klimatyczny występ Thy Worshiper.
- Ester Segarra: „W życiu trzeba płacić cenę za to, co się robi” - 6 września 2018
- The Spirit „Sounds from the Vortex” (2017/2018) - 23 lipca 2018
- Stawrogin: „Wypowiadanie pewnych rzeczy kosztuje” - 8 czerwca 2018
Tagi: christ agony, foto, klub Graffiti, koncert, Left Hand Sounds, Legacy Tour, lublin, Ragehammer, Thy Worshiper, zdjęcia.






