Koncert legendy polskiego progresywnego rocka, zespołu Collage, odbył się 26.05.2023 w Studiu im. Budki Suflera Radia Lublin. Był częścią trasy Over And Out Tour 2023, promującej album Over And Out. Krążek ukazał się 2 grudnia 2022 roku i został wydany nakładem Mystic Production.

Collage powstał w 1984 roku w Warszawie, założyli go gitarzysta Mirosław Gil i perkusista Wojciech Szadkowski. Band nagrywał utwory z różnymi wokalistami, m.in. z Jarosławem Wajkiem, Jarosławem Majką, Tomaszem Różyckim, a od 2017 roku do zespołu dołączył Bartosz Kossowicz, wcześniej śpiewający w progresywno-rockowym Quidam. Już od pierwszego albumu pt. Baśnie, który ukazał się pod koniec 1990, zespół zyskał bardzo dobre recenzje. Kolejna płyta, Moonshine, to kolejny ogromny sukces artystyczny i do dziś jedna z najlepszych płyt lat 90. z gatunku progresywnego rocka. Zespół wydał później jeszcze kilka płyt i występował w Polsce i za granicą, m.in. w Szwecji, Holandii czy Niemczech.

W Lublinie ja i zespół Collage spotkaliśmy się po raz pierwszy. Sala zapełniła się fanami i każdy w napięciu oczekiwał na występ. Pojawienie się zespołu na scenie wywołało wielki entuzjazm. Nikt nie znalazł się tam przez przypadek, a repertuar od pierwszego utworu wszystkim był znany. Po krótkiej zapowiedzi przez prowadzącego Marcina Puszkę z Radia Lublin zespół rozpoczął swój muzyczny show na żywo i jednocześnie na kanale YouTube Radia Lublin.
Dla mnie to ogromne zaskoczenie. Już dawno nie słyszałam tak znakomicie brzmiącej rockowo i psychodelicznie kapeli. Od pierwszego utworu nie brakowało emocji. Collage stworzył niesamowity klimat. Większość przybyłych na pewno stanowiła grupę najwierniejszych fanów zespołu, czuli tę muzę i się jej poddawali. Utwory ujmowały ciągłą zmianą nastroju, ale z progresywnym rozmachem i rockową mocą. Oparte były głównie o klawisze, bardzo rozbudowaną sekcję rytmiczną i przestrzenne solówki gitarowe. Całość zamykał bardzo dobry, mocny, czysty, dźwięczny wokal Bartosza Kossowicza. Koncertu nie sposób było przespać. Kolejne popisy gitarowe i klawiszowe wyrywały człowieka z butów. Swój ogromny wkład miał gitarzysta Michał Kirmuć, który często zmieniał swoje gitary. W kawałku, w którym na płycie gościnnie zagrał gitarzysta Steve Rothery (z Marillion), Man in the Middle, na koncercie idealnie wkomponował się z solowymi wariacjami gitarowymi właśnie Michał Kirmuć, prezentując swój potencjał i talent.

Reasumując, muzycznie były to melodyjne, subtelne suity z rozbudowaną sekcją wokalno-instrumentalną, rozbudowanymi wstępami oraz skomplikowanymi schematami rytmicznymi. Precyzyjne, mistrzowskie wykonanie utworów, w których nie brakowało wirtuozerii, ale i przestrzennego klimatu. To piękna progresywno-rockowa twórczość.
Kolejnym pozytywnym zaskoczeniem dla mnie było zachowanie wokalisty na scenie. Po każdej wyśpiewanej przez siebie frazie, spokojnym, ale budującym napięcie krokiem opuszczał scenę, by na nią powrócić po kolażu wykonanym przez pozostałych na scenie instrumentalistów. W utworze Dreamers swoją melorecytacją do dźwięków fortepianu w tle idealnie rozładował emocje, fundując nam trochę relaksu. Wielokrotnie przemawiał do publiczności albo żartował z muzykami na scenie. Zachęcał do wspólnego śpiewania i przeżywania muzyki. Po gromkich, naładowanych emocjami i ostrych brawach zespół powrócił na scenę, by finalnie zakończyć koncert w trakcie bisu.

Ten wieczór był jak podróż po głębinach oceanu, gdzie z ciszy nagle może zerwać się silny, porywisty wiatr i rozszaleć się sztorm. Doznania są nie do opisania i pozostają w człowieku na długo, dźwięcznie pieszcząc ciało. Z dobrym kapitanem na pokładzie przepłyniemy niejeden ocean. Z Collage można się śmiało wybrać w podróż dookoła świata. Dziękuję za wszystkie doznania.
Zdjęcia: Paweł Grabowski
- MALEFIC THRONE rozpoczął nagrania debiutanckiego albumu - 9 sierpnia 2023
- Projekt z Zimbabwe – NUCLEAR WINTER wydaje kolejny albumu „Seagrave” - 18 lipca 2023
- Amerykański GLACIER po raz pierwszy zagra w Polsce - 18 lipca 2023
Tagi: art rock, Collage, lublin, progressive rock, Radio Lublin, relacja, Studio im. Budki Suflera.






