W kwietniu br. wrocławska formacja MuN wydała swój czwarty album. Moje poprzednie i zarazem pierwsze spotkanie z muzyką tej kapeli odbyło się przy okazji słuchania albumu Presomnia. Uważam je za udane, a szczerze mówiąc, wszystko, co promuje Heavision, trafia w moje gusta, więc tym bardziej kolejny album Wrocławian wywołał moje żywe zainteresowanie.
Pierwszą rzeczą na jaką zwróciłem uwagę była okładka albumu, na której ponownie pojawiły się motywy z kamieni. Tym razem kadr przedstawia plażę i spienioną wodę. Autorem okładki jest były gitarzysta Wojciech Szukszto, obecny podczas nagrywania albumu, któremu na drugiej gitarze towarzyszył nowy, kolejny gitarzysta Tomasz Stodolny. Podobno Wojciecha Szukszto zastąpił niejaki Michał.
Estetyka muzyczna MuN to oczywiście wysublimowane połączenie powolnych, umiarkowanie drapieżnych i ciężkich sludge metalowych kompozycji z melodyką, emocjonalnością i mroczno-depresyjną atmosferą post metalu, wzbogacone o delikatność post rocka. Większość kapel spod znaku post metalu klimatem nawiązuje do szwedzkiego Cult Of Luna, i tak jest też w przypadku muzyki MuN.
Utwory są bardzo przestrzenne, za sprawą specyficznie granych melodyjnych solówek i delikatnych gitarowych pasaży, nierzadko eksponowanych wraz z ciężkimi gitarowymi riffami i potężnymi perkusyjnymi uderzeniami. Muzycy dużą wagę przywiązują do instrumentalnych wstępów i rozwinięć, co powoli pogłębia atmosferę lub buduje napięcie utworu. Zresztą MuN pierwotnie był zespołem instrumentalnym i dopiero od drugiego albumu Opia wprowadzono wokale. Nhemis zawiera dość szeroki wachlarz możliwości wokalnych Ozimira. Począwszy od growlujących agresywnych krzyków, przez drapieżny śpiew, a skończywszy na różnobarwnym melancholijnym, lekko psychodelicznym śpiewie (który momentami kojarzył mi się z Psychotropic Transcendental).
W pewnych gitarowych akcentach słychać też inspiracje Tool, w innych utworach dostajemy nagłe zmiany natężenia i mocniejsze gitarowe uderzenia (wciąż powolne, ale za to miażdżące), typowe dla sludge metalu. Mun nie stroni też od łamańców sekcji rytmicznej, co wnosi do ich muzyki szczyptę progresywności.
Tajemniczo prezentują się również tytuły utworów: Zmey, Yvygenya, Arakne, Thelo, Nehtropy, Oizyia, Apokaire oraz Anesy, do których liryki są napisane w języku angielskim.
Ocena: 8.5/10
- Polskie koncerty SMOULDER i TOWER - 16 sierpnia 2023
- MOONSPELL wznawia „The Antidote” na 20-tą rocznicę wydania albumu - 10 sierpnia 2023
- PESTILENCE ogłasza nowego basistę - 8 sierpnia 2023
Tagi: 2023, Heavisoin, MuN, Nhemis, post-metal, recenzja, sludge metal.






