Massacre to niewątpliwie jedna z ważniejszych deathmetalowych grup lat 90., choć początki ich kariery sięgają połowy wcześniejszej dekady. Po znakomitym debiutanckim albumie From Beyond powracali i znikali kilka razy, aż wreszcie zaistnieli na nowo w 2019 roku, czego efektem jest m.in. album o znamiennym tytule Resurgence. Występ tej formacji w ramach „Mythos Europa Tour” w poznańskim klubie U Bazyla był okazją do usłyszenia na żywo najnowszych utworów, ale stanowił także powrót do przeszłości.
Zanim jednak rozpoczęła inwazja oldschoolowego death metalu, na scenie zaprezentowały się nowe twarze w tym gatunku. Kto dotarł wcześniej, mógł zobaczyć na żywo Mortal Wound, grupę z Los Angeles mającą na koncie split z zespołem Gutless oraz jedno demo. To była mocna dawka masywnych riffów i dewastujących wokaliz. Sam Shriver, grający na gitarze i operujący głosem w niskich rejestrach, to główny muzyk tego składu i trzeba przyznać, że facet napracował się tego wieczoru, bo po przerwie wrócił na scenę z kolejną grupą z LA – Kommand.
W tej grupie Shriver tylko obsługuje wiosło, bo wokale leżą w domenie Jessiego Sanesa. Generalnie Kommand ma zdecydowanie dłuższy staż i dyskografię, a muza, którą wykonują stanowi mieszankę klasycznych, deathowych wzorców ze współczesną produkcją. Podczas swojego setu zagrali utwory z płyty Terrorscape m.in. Gulag Orphanage i Siege. Publika, dotąd dość statyczna, odebrała ich granie całkiem żywiołowo, ale jeszcze bardziej się ruszyła, gdy ujrzała na scenie członków Necrosy.
Włosi wydali dotąd jeden album (Perdition z 2015 roku), a niedawno nowym wokalistą formacji został Luis Maggio znany z Bloodtruth. Niewątpliwie była to właściwa decyzja, bo Maggio radzi sobie bardzo dobrze w tej roli. Nercrosy reprezentuje techniczny death metal przypominający momentami dokonania Origin i Kataklysm, więc była to ciekawa odmiana od stylistyki dwóch poprzednich grup. Szczególnie zapamiętałem utwór Buried Inside Your Mental Walls, ale ogólnie był to wyrównany, udany występ.
Massacre istnieje dzięki wytrwałości i zaangażowaniu jednej osoby. Kam Lee (znany z pierwszego składu Death i z kilku innych formacji) trzy lata temu po raz kolejny wskrzesił ów zespół i postanowił trochę także pośpiewać i pograć na żywo, promując nowe nagrania. Do Europy zabrał ze sobą m.in. Eldena Santosa (perkusja) i Carlosa Gonzalesa (gitara). Wraz z nimi wyszykował przekrojowy program, który zadowolił słuchaczy oczekujących najlepszych numerów grupy, ale zawierający też świeżynki. Od nich zaczął się ten występ. Usłyszeliśmy Eldritch Prophecy, Insmouth Strain, Whisperer oraz Book of the Dead i to był intensywny oraz ciężki wstęp. Następnie przyszedł czas na tak oczekiwane utwory z From Beyond. Panowie zaserwowali nam Dawn to Eternity, Cryptic Realms, Biohazard, a także kompozycję tytułową. Gdzieś pomiędzy wspomnianymi numerami zagrali nam też początkowy fragment „Raining Blood” Slayera, ale jak się później okazało – to jeszcze nie była największa niespodzianka w setliście wieczoru, bo kilkanaście minut później wybrzmiał już w całości… cover „Blitzkrieg Bop” Ramones!
Potem Massacre zaprezentowało jeszcze dwa nowe kawałki – Behind the Serpent’s Curse oraz Dunwich Horror z minialbumu Mythos – ale końcówka była kolejnym powodem do ekscytacji dla fanów From Beyond. Zespół wykonał na pożegnanie Succubus i flagowy Corpse Grinder, więc w sumie niewiele zabrakło do tego, by przedstawił debiutancki krążek w całości. Warto było zatem przybyć do „Bazyla”, tym bardziej że Lee okazał się bardzo kontaktowym frontmanem (dużo żartował, zapowiadając poszczególne utwory), a część fanów mogła sobie zrobić z nim zdjęcie po zakończeniu gigu.
- The Cure, The Twilight Sad – Łódź (21.10.2022) - 4 listopada 2022
- Mortal Wound, Kommand, Necrosy, Massacre – Poznań (8.09.2022) - 24 września 2022
- Iron Maiden – Warszawa (24.07.2022) - 5 sierpnia 2022






