Nie samym metalem toruńscy muziarze żyją. 31 stycznia, w dobrze znanym wszystkim sympatykom koncertów klubie NRD, odbyła się druga edycja imprezy tematycznej Undead Can Dance. Event poświęcony szeroko pojętej stylistyce rocka gotyckiego i post-punka zaoferował tym razem nie lada gratkę – na jedyny koncert w Polsce, do Torunia zawitała niemiecka grupa Rope Sect.
Wieczór rozpoczął się od występu supportu w postaci Natures Mortes. Grupę widziałem już na żywo przed rokiem w ramach wspólnego koncertu z Nameless Creations i Marie Laveau. Wrażenia? Podobne jak ostatnio – o ile band sprawdza się całkiem przyzwoicie w konwencji grupy rekonstrukcyjnej, ani muzycznie, ani pod kątem show nie reprezentuje poziomu, który można by nazwać inaczej niż przeciętnym. Ot, zabawa formą, sprowadzająca się do różnych wariacji jednej melodii, która w połączeniu z mocno stonowaną prezencją szybko obojętnieje. Dla sprawnego wcielenia się w rolę otwieracza pary na szczęście zespołowi starczyło.
W stan rozbudzenia na powrót szybko wprowadziła mnie gwiazda eventu. Rope Sect od lat traktuję jako jeden z substytutów muzyki Beastmilk i (dobrych albumów) Grave Pleasures, sposobności obejrzenia zespołu na żywo nie mogłem sobie więc tego wieczoru odmówić. Niemcom, mimo zmienionego brzmienia, udało się sprawnie przenieść na scenę klimat swoich kompozycji (całkiem licznie zgromadzeni w Toruniu fani mogli usłyszeć takie hity jak Death Is Your Lover, Fallen Nation, Handsome Youth czy Revel In Disguise) dzięki czemu oddanie się beztroskiemu tańcu przy gotyckich melodiach spod znaku sznura było tego wieczoru niezwykle przyjemne.
W odbiorze koncertu trochę przeszkadzało mocne zadymienie sceny (tak po prawdzie trudno było na niej cokolwiek dostrzec), biorąc jednak pod uwagę konsekwentną ochronę swojej anonimowości (vide prośba o niefotografowanie występu), można tę niedogodność grupie wybaczyć.
Koncert dostarczył mi dokładnie tego, czego oczekiwałem, a melodie Wisielczej Sekty nuciłem jeszcze dobrych kilka dni po wydarzeniu. Trzymam mocno kciuki, by inicjatywa Undead Can Dance zagościła w Toruniu na dłużej – patrząc na liczebność tych, których serduszko pukało w sobotę w rytmie gotyckiego rocka, jest dla kogo działać.
- Les Bâtards du Roi – Les chemins de l’exil (2025) - 7 kwietnia 2026
- AMPACITY publikuje teledysk do „Phantomatics” - 3 kwietnia 2026
- Debiutancki singiel gotyckiego Wolfpack Heading Nowhere już dostępny - 3 kwietnia 2026
Tagi: Beastmilk, cold wave, deathrock, gothic rock, Grave Pleasures, Natures Mortes, NRD, Piranha Music, post-punk, Rope Sect, toruń, Undead Can Dance.







