Death Has Spoken, Sun No More, Tankograd – „Unyielding” (2020)

unyielding
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zapraszamy na szybki teleexpresowy przegląd tego, co się dzieje w rodzimym podziemnym doom metalu. A możliwe to będzie za sprawą splitu Unyielding, na który po jednym numerze wrzuciło trzech reprezentantów szerokiej sceny rodzimego doom metalu: Death Has Spoken, Sun No More i Tankograd. Choć wspólnym mianownikiem jest „wolno i ponuro”, to każdy z zespołów startuje jednak z innego narożnika.

Split otwiera Death Has Spoken z numerem Downfall i od razu pokazuje, że najbliżej mu do klasycznego death doom metalu spod znaku My Dying Bride czy Ahab. Downfall trzyma się reguł gry kurczowo, jednocześnie nie wrzucając do garnka zbyt wiele. Wiedząc, że split ma być wizytówką, grupa najwyraźniej postanowiła pokazać się z najbardziej ekstremalnej strony – ich numer jest obrzydliwie powolny, repetytywny, pozbawiony choćby promyka światła i trzeba powiedzieć, że skoro mówimy o doom metalu, to wszystkie podstawowe założenia z podręcznika są odhaczone. Jednocześnie jednak te sześć minut praktycznie niekończących się repetycji prowadzących do ładnego, acz przewidywalnego punktu kulminacyjnego to trochę zbyt trudny do przełknięcia materiał dla kogoś, kto w latach 90-tych nie zaczynał zjadać zębów na brytyjskim death-doomie. Innymi słowy: Death Has Spoken są tak bardzo w klimacie, że Downfall może się łatwo wydać męczący.

Sun No More również kręci się w zbliżonych do death-doom metalu okolicach, a jednak wykorzystuje swoje 10 minut na splicie inaczej. Ich Extinction przywołuje echa Tiamat, wykorzystuje sporo przestrzeni i szeptu, by jeszcze bardziej zanurzyć słuchacza w gatunkowym el dorado, czyli latach 90-tych. Kompozycja jest ciekawiej napisana, nie opiera się wyłącznie na powtarzaniu w kółko kilku schematów, próbuje budować napięcie szafując dynamiką. Troszeczkę podnosząc tempo Sun No More zyskali zresztą również na brutalności w drugiej części utworu. Całość kończy zresztą przeciężka koda na riffie, pod którym pewnie chętnie podpisałby się sam Leif Edling. Extinction to bardzo dobra wizytówka Sun No More, choć po raz kolejny zdecydowanie dla gatunkowych wyg – 10 minut rasowego death-doomu to nie jest porcja na początek.

Split zamyka Tankograd, moim zdaniem jedna z charakterystyczniejszych kapel na naszym podwórku, a to dlatego, że oparta o konkretny, ciekawy temat. S-13 to kolejna opowieść prosto z frontu. Mogę jedynie zgadywać, że tytułowym S-13 może być radziecki okręt podwodny, który w trakcie jednego rejsu na Bałtyku w 1945 roku, w ciągu 11 dni zafundował dwie olbrzymie katastrofy morskie, zatapiając najpierw okręt MS „Wilhelm Gustloff”, a następnie SS Steuben, tym samym zabijając około 1300 osób. „Załogo, mówi wasz kapitan. Dzisiejszej nocy będziemy mordować Niemców. Tysiącami” – zaczyna Herr Feldgrau i oddaje się ponurym rozważaniom na temat winy i niewinności, zabijania i uchodzenia z życiem. Z zestawu na Unyielding Tankograd odstaje najbardziej – w ich muzyce nie ma death metalu, jest za to dość klasyczny doom nie szukający ekstremów, nie brnący w wyścigi na to, kto wolniej, kto dłużej. Grupa najlepiej wykorzystuje narzędzia gatunku, nie każe czekać przesadnie długo na clou utworu. Ale też sam fakt, że polski tekst od razu trafia do polskiego odbiorcy, pozwala im utrzymać jego uwagę na dłużej. Jeśli ktoś zaznajomił się z debiutanckim albumem Totalitarian, to S-13 nie zaskoczy go, ale będzie odpowiednim posłowiem do tamtego materiału.

Gdybym na podstawie Unyielding miał wnioskować o rodzimej scenie doom metalu, powiedziałbym – okej, nieźle, choć zostało jeszcze sporo zapasu. Nie jest to materiał dla początkujących, nie będzie to też split, który uzyska miano kultowego za lat kilka, ale jest to na tyle porządna porcja smutów, że fani gatunku powinni być zainteresowani. No i jest to wizytówka trzech kapel, z których każda chce odcisnąć nieco inne piętno. Moim zdaniem, najbliżsi tego są załoganci z Tankograd, którzy nie trzymają się aż tak kurczowo ram gatunkowych. Warto jednak sprawdzić samemu – nie często na przestrzeni 22 minut można zapoznać się z trzema różnymi podejściami do tego samego tematu.

7/10

nmtr

About nmtr

Pisał wszędzie i o wszystkim. Nudzi mu się.
This entry was posted in Muzyka, Recenzje. Bookmark the permalink.