Frostmoon Eclipse – „Rustworn” (2022)

Do skrajnej rzadkości zaliczyć mogę sytuacje, gdy siadam do recenzowania albumów, niebędących studyjnymi pełniakami. Tym razem jednak postanowiłem zrobić wyjątek, w moje ręce trafiła bowiem wydana w 2022 roku przez niezawodny Immortal Frost Productions EPka Frostmoon Eclipse.

Zasłużony włoski ansambl, ze składu którego wywodzą się muzycy m.in. Darvazy i Liber Null, skutecznie zaostrza apetyt fanów, trenując dodatkowo ich cierpliwość. Od momentu wydanego Worse Weather to Come (2019) grupa opublikowała jedynie 2 singlowe numery, które na Rustworn wzbogacone są dodatkowo trzema koncertowymi kompozycjami (Hell Thousandfold i Torn Apart by the Withering Voices of Deceit pochodzące z albumu The Greatest Loss (2016) oraz Devoured z wydanej w 2011 EPki A Ticket to Nowhere).

Niedużo, na szczęście poziom obu premierowych kompozycji choć w części wynagradza twórczą oszczędność Włochów. Zarówno Rustworn, jak i Relentless, Circling to bardzo udane numery, stojące gdzieś w połowie drogi między klasyczną czarną sztuką i atmosferycznym/depresyjnym bm, gdzie ujmujący, miejscami wręcz gotycki klimat oraz wyraźnie odczuwalny w melodiach i rozdzierających wokalach ból, żal i tęsknota, stanowią główne składowe palety dźwiękowych emocji.

Trzy pozostałe kompozycje traktuję jako suplement, dowodzący, że w koncertowym wydaniu, zespół z powodzeniem odtwarza atmosferę i klimat stworzony w studiu. Skuteczna zachęta do polowania na Włochów w wersji live.

Sięgnąć po Rustworn (z uwagi na dwie pierwsze kompozycje) na pewno warto, premierowego materiału na EPce jest jednak zbyt mało, bym mógł przekształcić swoje wrażenia w wymierną ocenę. Z chęcią natomiast zapętlę ją sobie kolejny raz.

Synu
(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , , , .