Post-metal to nurt, na który całkiem trafnie oddziałuje staropolskie przysłowie „co kraj, to obyczaj”. Europejskie zespoły, które lata temu trafiły do szufladki z naklejką „post”, parają się przecież muzyką skrajnie od siebie odmienną. Francuski Alcest, amerykańska Rosetta czy Szwedzi z Cult of Luna tworzą dość różne brzmienia i korzystają z innych barw. A to być może dlatego, że jedną z najważniejszych przesłanek stanowiących o charakterze muzyki owych grup jest pochodzenie terytorialne muzyków. Rodzime backbone, swoją prawie trzydziestominutową EPką „Grey Foundations of Stone”, wzmacnia pozycję Polski na post-metalowej mapie.
Całość dokonania stanowią cztery utwory, spośród których tylko jeden trwa krócej niż siedem minut. Otwierające riffy „Cathedral” wyraźnie określają składowe „Grey Foundations of Stone”. Znajdziemy tu oparte o dysonanse rozbudowane akordy, wolne, plemienne bębnienie i sporo zahaczającej o ambient przestrzeni wykreowanej efektami modulacyjnymi gitar. backbone dysponuje również dwoma wokalistami, z których jeden ryczy zwartym growlem, zaś drugi odciąża aranżacje czystym śpiewem. Utwór otwierający EPkę jest przy okazji prawdopodobnie najsłabszym jej elementem, jednocześnie zaznaczając, że to nadal sprawnie zagrana, mogąca się podobać kompozycja. Wszystko z powodu wielokrotnego przełamywania dotychczas wykreowanego klimatu. Niestety, w tym konkretnym przypadku zastosowanie patentów z metalu progresywnego sprawia wrażenie wykorzystanych na siłę, co powoduje, że „Cathedral” przypomina ciąg posklejanych ze sobą w sposób nieprzemyślany fragmentów. Wykorzystana w nim partia wokalna, przypominająca lżejsze wokalizy znane z dokonań Leprous czy Karnivool, sprawia wrażenie zaśpiewanej niepewnie i nieosadzonej w miksie. Drugi utwór, w którym pojawia się czysty głos – zatytułowany tak samo jak i EPka – pozbawiony jest tego problemu, a śpiew został odpowiednio wyeksponowany, co dodało patosu w bodaj najbardziej pompatycznym fragmencie mini albumu. Udane jest również „Forest of Twilight”, oparte o spójny ryk i gitarowy pogłos. Nie zapominajmy jednak, że mamy do czynienia z post metalem – dominują tu ciosane riffy w średnich bądź wolnych tempach, przywodzące na myśl granitowe skały z estetycznej, minimalistycznej okładki autorstwa Radosława Kurzei, bezpośrednio korespondującej z zawartością EP.
backbone radzi sobie najlepiej wtedy, gdy muzyka swobodnie płynie i nie ingeruje się w koryto jej strumienia. Najprzyjemniejszy w odsłuchu, instrumentalny „Spectral Blue Noon”, szybko zapada w pamięć i stanowi pozwalającą na złapanie oddechu pauzę i nabranie odrobiny dystansu do pozostałych nagrań. Efektem takiego zabiegu jest chęć ponownego odsłuchu całego dokonania. To bardzo dobrze, ponieważ post-metal powinien mieć charakter wprawiający w trans. Zauważyłem, że pomimo niedociągnięć „Cathedral”, występuje u mnie tendencja do odsłuchu całości, bez pomijania poszczególnych fragmentów. „Grey Foundations of Stone” to ostatecznie udany, robiący wrażenie materiał. Sęk w tym, że muzycy z backbone, poszukując własnej tożsamości, podjęli po drodze kilka chybionych, wymienionych powyżej decyzji. Być może decyzja o niezastosowaniu wszystkich zarejestrowanych partii wpłynęłaby pozytywnie na lepszy odbiór całości. Nie zmienia to faktu, że będę przyglądał się rozwojowi kariery warszawskiego kwartetu. Ten skład jeszcze nie okrzepł, co nie oznacza, że zboczył z obranego kursu. Sam zasugerowałbym jednak delikatną korektę kierunku.
Ocena: 7,5/10
- Czernina — „Oszukać Listopad” (2025) - 21 stycznia 2026
- KANNABINOID już w styczniu w Lublinie - 3 grudnia 2025
- SYSTEM OF A DOWN, QUEENS OF THE STONE AGE oraz ACID BATH na koncercie w Polsce w 2026 roku - 10 września 2025






