Site icon KVLT

Caedere – „Eighty Years’ War (Dutch War of Independence)” (2021)

CAEDERE Eighty Years' War 2021

Caedere pochodzi z domu takich zasłużonych załóg jak Sinister, Pestilence i Gorefest, więc naturalnym było dla mnie zapoznanie się z materiałem holenderskich ciężarowców. Album – co może zaskakiwać – został wydany przez naszą rodzimą wytwórnię Via Nocturna latem tego roku, nosi tytuł Eighty Years’ War (Dutch War of Independence), i jest czwartym w wieloletniej historii kariery Caedere.

Jak mówi tytuł, jest to album koncepcyjny, bazujący tematycznie wokół holenderskiej wojny o niepodległość i związanej z nią walce wyznaniowej. Okładkę zaprojektował Gyula Havancsák znany z dokonań dla Hour of Penance, Annihilator, Blind Guardian czy Destruction, w swej pracy świetnie nawiązał do wojennego motywu śmierci i danse macabre. Muzycznie jest równie poważnie i mocno. Caedere obraca się w rejonach mięsistego death metalu, z naciskiem na jego florydzki styl. Szybkość oraz ciężary współistnieją tu na równych prawach, a dodatkowym urozmaiceniem stają się okazjonalne złowieszcze, doomowe pasaże. Szczerze powiedziawszy, Eighty Years’ War nie sprawił mi żadnych problemów. Od momentu pierwszego wciśnięcia play wiedziałem, że jest to płyta dla mnie. Posiada wszystkie elementy, za które cenię wykonawców DM. Jest skomponowana z głową, brutalna, lecz klarowna, dobrze wyprodukowana i co istotne przebojowa (oczywiście jak na standardy tej sceny). Technika jest tu trzymana w ryzach, dzięki czemu aranże są przejrzyste, a kompozycje nieprzeładowane. Jest to granie na modłę takich załóg jak Aeon, Hate Eternal czy naszego Devilyn z czasów Artefact, gdzie nowoczesność spotyka klasykę, by pchać delikatnie ewolucję gatunku dalej. Małe nawiązania do black metalu nadają dodatkowej kolorystyki, by zadbać o „zły” klimat i uwagę słuchacza, a wokalista Ben De Graaff (Phlebotomized, ex Lividity) poza zawodowym, grobowym growlem atakuje drapiącym skrzekiem. Nie ma tu mowy o ziewaniu, utwory dostarczają emocji przez cały czas trwania płyty, to materiał zdecydowanie koncertowy.

Generalizując, Caedere uderzyło z silną pozycją, wartą sprawdzenia i poświęcenia mu czasu. Holandia posiada wieloletnie tradycje związane z wykonywaniem death metalu, a opisywany zespół ma głębokie korzenie w tej sztuce. 2021 rok w moim uznaniu nie był przesadnie przeładowany świetnymi premierami klasycznego DM i śmiem uważać Eight Years’ War za jedną z ciekawszych propozycji w ostatnim okresie.

Ocena: 8.5/10

Caedere na Facebook’u.

Exit mobile version