Im jesteśmy starsi, tym ciężej nas zaskoczyć, zachwycić. Stajemy się bardziej obojętni, czy może „wyczekani” i oszczędni w uczuciach, wiele się przez lata widziało i przeżyło, przez co ciężej wywrzeć na nas silne emocje. Mimo tego w dniu, gdy zawitała u mnie paczka z nowym boxem od Celtic Frost noszącym tytuł Danse Macabre, biegałem niczym mały chłopiec z bananem na kaprawym ryju. Box ten został wyprodukowany przez BMG w ścisłej współpracy z Noise Records i muzykami zespołu, by dać fanom coś równie nieprzeciętnego i potężnego jak historia Celtic Frost. Nie miałem okazji do tej pory trzymać w rękach niczego innego związanego z muzyką, co by wywołało u mnie aż tak silne emocje. Złożyło się na to parę składowych: po pierwsze i najważniejsze uwielbiam Celtic Frost, po drugie zawartość boxu, po trzecie – dosyć oczywiste – kocham winyle.
Moja przygoda z muzyką Szwajcarów zaczęła się na opak. Jako dzieciak po poznaniu rocka/metalu w bardzo krótkim czasie skierowałem się w agresywne rejony, pomijając sporo klasyki. Nie licząc kapel takich jak Guns N’ Roses, Metallica, Megadeth czy Testament, wkręciłem się w brutalność death metalu i silny przekaz hardcore’a – oba te gatunki były bardzo silne na początku lat 90. – przez co Celtic Frost poznałem poprzez covery grane przez Obituary (Cirlce of the Tyrants), Vader (Dethroned Emperor) i Sepulturę (Procreation of the Wicked). Dopiero po latach metalowej „tułaczki” zacząłem poważniej cofać się do klasyki lat 70. i 80. Tu pojawiła się silna miłość do Black Sabbath, Budgie, Judas Priest, Kreator (wczesnego) i właśnie do Celtic Frost. BMG w nowym boksie zadbało, by fan dostał wszystko, bo powiem szczerze, Danse Macabre to nie jest wydawnictwo kierowane do ludzi, którzy chcą poznać zespół. To wydawnictwo daje materiały dla die hard fanów, dzięki którym mamy okazję poznać wszystkie Epki, single i muzyczne kaprysy Toma G.Warriora. Oczywiście początkujący mogą poprzestać na głównych albumach zamieszczonych w Danse Macabre, czyli Morbid Tales, To Mega Therion i Into the Pandemonium, ale obsłuchiwanie Epek, mam wrażenie, zostanie tylko dla najwytrwalszych. Nie zmienia to faktu, że box jest świetnym wydawnictwem, wartym każdej złotówki, którą w nie zainwestowaną wyciśniecie bez problemów przy odsłuchach płyt i czytaniu 40-stronicowej książki, zawierającej wiele ciekawostek związanych z najpotężniejszym okresem Celtic Frost.
Danse Macabre w bardzo prostolinijny sposób pokazuje rozwój i wyjątkowość zespołu, pokazuje także zapewne, dlaczego wielu fanów na różnych etapach mogło sobie odpuścić zespół, bo nie nadążali za wizją Warriora i spółki. Każdy z albumów i utworów na przestrzeni lat niewątpliwie mógł stać się inspiracją dla wielu gatunków metalu. Sposób śpiewania Warriora na Into the Pandemonium został wręcz skopiowany przez braci Cavanagh na The Silent Enigma zespołu Anathema, którego muzyka uważana jest metal klimatyczny. Morbid Tales na pewno wpłynęło na rozwój thrashu i surowego black metalu, a To Mega Therion na powstanie black metalu symfonicznego, symfoniki w ogóle i bardziej teatralnego podejścia do ciężkiej muzyki. Wkładu Szwajcarów w obecny obraz metalu nie da się negować, a w moim uznaniu należy go w pełni zgłębić, co ułatwia box. Jego bogata zawartość bezpośrednio pomaga w poznaniu wyjątkowości Celtic Frost, a bardzo (bardzo!) atrakcyjny wygląd podaje produkt w sposób diabelsko kuszący. Każdy z siedmiu winyli posiada swój odrębny wzór i kolorystykę. Płyty wykonane są w technologii swirl i galaxy, cieszą oko niezmiernie, jednocześnie podając dźwięk w pięknym brzmieniu. Wszystkie wydawnictwa zostały poddane odświeżeniu, ale jeżeli mam być szczery, zabiegi te są dokonane w ledwo wyczuwalny sposób, dla mnie brzmi to po prostu nieco czyściej, mocniej, ale nadal z pełną charakterystyką oryginału. Magia została utrzymana.
Obok muzycznych kąsków, otrzymujemy też gratkę w postaci kasety demo Grave Hill Bunker Rehearsals, stylizowaną na oryginalne wydawnictwo i zawierającą utwory Morbid Tales, Messiah, Procreation (of the Wicked) i Nocturnal Fear – kvlt. Do tego dostajemy również USB Drive w kształcie Heptagramu z wszystkimi utworami z Danse Macabre w formacie Mp3, naszywkę, poster i metalową przypinkę fanklubu Necromaniac Union. Mało? Nie wydaje mi się.
Box z Danse Macabre uważam za kompletny i ciężki do przebicia innym wydawnictwem w przyszłości. BMG, Noise Records i Celtic Frost zadbali, by był tak samo wyjątkowy i bogaty, jak dyskografia kapeli. Złoty okres zespołu został przedstawiony w nienaganny sposób, a wizja jego rozwoju muzycznego uwieczniona bez pudła. Dla kupujących w przyszłości mam tylko jedno ostrzeżenie, nie parkujcie daleko samochodu od sklepu czy paczkomatu, bo można się bardzo zdziwić wagą kartonu.
- Guerra Total – „Of Death’s Apotheosis… Cthulhu’s Call and the Terror of the Cosmic Unknown” (2025) - 19 kwietnia 2026
- At the Gates – „The Ghost of a Future Dead” (2026) - 10 kwietnia 2026
- Huge – „Not a Handful of Stones but the Sound of My Soul” (2025) - 9 kwietnia 2026

