Corrupter – „Gloria in Profundis” (2025)

Gloria in Profundis miała swą premierę pod koniec kwietnia bieżącego roku. Jest to druga płyta Corrupter wydana pod szyldem złowieszczej wytwórni Godz Ov War, do której niezaprzeczalnie muzycznie pasuje. Po bardzo dobrym debiucie Descent Into Madness francuski projekt zebrał się, by spróbować przeskoczyć podniesioną wysoko poprzeczkę.

Nie czekałem z jakąś przesadną ekscytacją na kolejne ich dzieło, ale na wieść o nadchodzącej premierze podniosłem brew z zaciekawieniem, bo pamiętałem, że debiut dobrze zaorał, i wypadałoby, żeby dwójeczka była lepsza. W końcu otrzymałem Cd, rozerwałem folię jak cukrzyk na głodzie złotko czekolady i wprowadziłem krążek do odtwarzacza. Z głośników zaczęły się sączyć dźwięki wstępu Eucharist, a totalny mrok w mgnieniu oka zawładnął otoczeniem. Nie byłem na to gotów, czułem, że będzie dobrze, ale nie że zostanę zniszczony, przerzuty, wypluty, wgnieciony i pozostawiony na glebie jak uderzone przez samochód zwierzę. Corrupter zamiótł, od samego początku płyty do samego końca. Ten mroczny, gruzowaty i często doomowy death metal stworzony został w taki sposób, że nie byłem w stanie się obronić czy na coś narzekać. Na gębie pojawiła się momentalnie „podkowa” w stylu Abbatha, pozostała przez cały odsłuch i pojawia się przy każdym wciśnięciu guzika Play.

Utwory są tu dosyć zróżnicowane, Corrupter otworzył się na uderzanie w kontrasty, pogłębiając motywy znane z debiutu. Co za tym idzie, obok brutalnej nawałki czy walców w stylu Morbid Angel mamy sporo zwolnień zahaczających o funeral doom metal. Najodważniejszym ruchem w kierunku przygnębiającego metalu jest utwór zamykający płytę Awakened from Beyond, w którym muzycy stworzyli riff nawiązujący bezpośrednio do wczesnego Black Sabbath, co ze zdołowanym strojeniem brzmi mrocznie i potężnie. Ciekawą mieszankę oferują również w utworze tytułowym, w którym mega brutalny początek przeradza się na chwilę w niemal stonerowe klimaty.

Nie myślcie, że te porównania i inspiracje choć na chwilę łagodzą styl zespołu. Owszem, urozmaicają styl, sprawiają, że muzyka jest intrygująca, ale jest to nadal przede wszystkim bardzo złowieszczy metal śmierci. Gloria in Profundis w wadze, w jakiej startuje, posiada wszystko, co uważam za potrzebne, by stworzyć materiał atrakcyjny i optymalny. Warto jeszcze wspomnieć, że miksem i masteringiem zajął się Haldor Grunberg z Satanic Audio. Należy przyznać, że w takich obsypanych grubą warstwą gruzu brzmieniach czuje się on jak ryba w wodzie i wykręcił tu pięknie zasyfione, mocne i siłowe brzmienie.

Ocena: 9/10

Godz Ov War na Fcebook’u.

(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , , .