Devil’s Note „Last Cut” (2014)

Nie wiem w jaki sposób wpadłem na zespół Devil’s Note, ale cholernie się cieszę z tego powodu.

Na pierwszy strzał poszedł tytułowy kawałek Last Cut, do którego obejrzałem klip. Na dzień dobry ciężkie riffy, w rytm których głowa automatycznie się rusza, po 30-40 sekundach Panowie zaczynają porządne defowe nap….arzanie, choć gdzie nie gdzie usłyszeć można deathcore’owe klimaty.
Brzmienie gitar nie może się nie podobać, skrzekliwy wokal, melodia gitar, soczyste solówka (2:15) ahh.

Aż chce się więcej. No i jedziemy dalej. Zespół wrzucił stream całej EPki. Tak więc nic innego jak zbadać cały materiał Pomorzan.

Intro jak intro, fajnie wprowadza we właściwe dźwięki. Przejście w Mortal Sin to wjazd wokalu (naprzemiennie growl z krzykiem) i perkusją. Gitarzyści prezentują swój kunszt niesamowicie okazale i przez resztę utworu nie zwalniają tempa.

My Fury, na początku nieco wolniejszy, lecz za to zdecydowanie cięższy. Temptation atakuje solówką mieszającą się z perkusją. Na koniec Gnijąca Prawda. Szybki death metalowy kawałek z bardzo melodyjnym solo.

EPka, to skondensowany i melodyjny materiał. Perkusista z dobrym wyczuciem wprowadza zmiany tempa i zgrywa się z melodią gitar. Wokal – komentować nie trzeba, wystarczy posłuchać. Jakiś minus? Za krótki materiał 🙂

Na szczególną uwagę należy zwrócić na okładkę. Gość wypruwa sobie flaki.
I to chyba dobre podsumowanie widoku słuchacza po przesłuchaniu Last Cut.

Diabelska nuta niszczy!

Ocena: 7,5/10

https://www.facebook.com/devilsnote
http://www.devilsnote.pl/

Czwarkiel
(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , .