W Polsce muzyka spod znaku metal ma się świetnie. Nowe zespoły pojawiają się na scenie niczym grzyby po deszczu. Coraz częściej czytamy jak to nasze rodzime hordy podbijają świat. I bardzo się z tego cieszę, bo jest mnóstwo kapel, które zasługują na poklask lub chociażby na chwilę uwagi. I chociaż Fiasko do debiutantów nie należą, to znakomicie wpisują się w nurt nowej fali ogólnie pojętego metalu. Piszę “ogólnie pojętego”, bo ciężko jednoznacznie zdefiniować muzykę tej piątki, wcale już nie młodzieniaszków, ze stolicy. Chociaż sam zespół, szufladkuje się jako sludge/black/post-metal, to ja mam pewne wątpliwości. Mało mi tutaj sludge metalu. Blacku tyle co kot napłakał, ale za to post-metalu cała masa. Może to i dobrze, że nie da się ich jednoznacznie zdefiniować, bo mam nieodparte wrażenie, że Fiasko są jeszcze na etapie poszukiwań i nie potrafią dojść do porozumienia, w którym kierunku ich muzyka powinna pójść.
Nie ukrywam, że Amok • ꓘoma bardzo przypadła mi do gustu i wali po mordzie tak, jak rasowy metal powinien walić. Pikanterii dodaje warstwa tekstowa płyty i sam wokal Mielnika, który jest także autorem liryków. Te są bardzo bezpośrednie i nie zostawiają żadnych złudzeń co do intencji autora. Zarówno to, jak i czasem muzyka przypomina mi bezkompromisowość starego, dobrego punk rocka, który lata świetlności już dawno ma za sobą. Takie perełki jak VII Krąg czy Maligna pokazują, że metal można nie tylko grać, ale także i czuć. To tyle plusów, bo są także i minusy. To tylko moje subiektywne odczucia, ale wydaje mi się, że sludge – lub jak kto woli, post-metal – powinien być bardziej brudny. Wygłaskane brzmienie gitar, dograne niemal do perfekcji partie basu i perkusji niestety mnie nie przekonują. No, ale może Fiasko jest rzeczywiście jeszcze na etapie poszukiwań. Trzeba byłoby spytać o to samych muzyków.
To jest ich druga pełna propozycja, a zazwyczaj to trzeci materiał okazuje się tym przełomowym. I tego chłopakom życzę. Czy polska scena metalowa stoi przed Fiaskiem otworem i jest na nich gotowa, to się okaże. Póki co jest dobrze. Płyta nie nudzi, a wręcz wali prosto w twarz ze szczerą brutalnością.
Ocena: 7/10
Fiasko na Facebook
- Mayhem – „Liturgy of Death” (2026) - 18 stycznia 2026
- Cobalt Wave – „Men.Mind.Machine” (2025) - 25 września 2025
- Ino-Rock Festival 2025 – Inowrocław (23.08.2025) - 25 września 2025






