Ukraińcy z Gasoline Guns na drugim w swej karierze pełnym wydawnictwie jawią się jako wielbiciele dziedzictwa Lemmy’ego Killmistera oraz jego kompanii. Nie przesadzę, jeśli powiem, że wpływy Motorhead w twórczości naszych wschodnich sąsiadów są słyszalne dosłownie wszędzie. Poczynając od riffów (słysząc wstęp do utworu Bourbon Burns, automatycznie zacząłem nucić Ace Of Spades), poprzez niezbyt skomplikowaną strukturę utworów, a na samym zachrypniętym do przesady wokalu kończąc.
To, czego z pewnością nie można odmówić muzyce zawartej na Motor Cult, jest wyraźnie odczuwalna radość z grania. Nawet jeśli momentami robi się nieco posępnie, jak ma to miejsce w El Pistolero, czy też thrashowo (Hell Thunder), to jednak dominują tu pogodne utwory, utrzymane w konwencji Gasoline and Guns czy też Nothing to Prove. Odmiana heavy metalu uprawiana przez Gasoline Guns na pewno nie jest tą, która byłaby w stanie przyciągnąć ludzi na stadiony czy wypełnić wielkie hale. Wręcz przeciwnie, dobrym miejscem dla takiego materiału są małe puby, gdzie unosi się zapach piwa oraz papierosowego dymu. I dobrze.
Motor Cult to album, który dobitnie pokazuje, że za naszą wschodnią granicą rock’n’roll wciąż ma się dobrze. Każdy, kto kocha i rozumie takie proste przesłanie, łyknie ten album bez popitki.
Ocena: 8,5/10
- Nullingroots – „Fourth Dimensional Dreamscape” (2026) - 9 kwietnia 2026
- Chaos Over Cosmos – The Hypercosmic Paradox (2025) - 15 marca 2026
- Gravewitch – „Gravewitch” (2025) - 9 listopada 2025
Tagi: Chamski rockendroll, Gasoline Guns, Motor Cult, Mythrone Promotion, ukraiński heavy metal, ukraiński metal.






