Jak mawiają starzy Azerowie: „od przybytku dobrego black metalu nikt z bólem głowy jeszcze nie walczył”. Już pierwszy rzut oka na okładkę debiutanckiego (będącego jednocześnie imiennym) albumu Impalement, zdradza słuchaczowi krąg zainteresowań stojącego za nim Beliatha.
The Impalement to klasyczny, zblastowany, pędzący do przodu z gracją tarana black metal (zahaczający też miejscami o death), dla wielbicieli tej bardziej mięsistej szkoły uprawiania czarnego poletka. Nie brak jednocześnie w muzyce projektu melodii, przebojowości i chwytliwości, co dodatkowo uatrakcyjnia czas spędzony w jej towarzystwie.
Co prawda, jeżeli miałbym sporządzić listę rzeczy, którymi Impalement nie grzeszy, na jej pierwszym miejscu znalazłaby się oryginalność (ukłony w stronę Dark Funeral, wczesnego Madruk, Gorgoroth, czy Belphegor*, słychać na każdym kroku), jako zwolennik podejścia „nie każda muzyka musi wyważać otwarte drzwi”, jestem jednak w stanie przymknąć na wspomnianą kwestię oko. Szczególnie jeśli album co rusz częstuje słuchacza soczystymi ciosami pokroju tytułowego The Impalement, Alma Pater, Satan’s Fire In My Eyes, czy Thus Spoke I – Götzendämmerung.
Kompozycyjnie, technicznie i produkcyjnie to naprawdę świetna płyta. Mało odkrywcza, ale za to mega satysfakcjonująca. Polecam zamoczyć kopytka – nie będziecie zawiedzeni.
Ocena: 8/10
*Ciekawym wydaje się fakt, że wspomniany worship dla Austriaków nie kończy się wyłącznie na muzyce – Beliath do nagrania The Impalement zaprosił Floriana Kleina (swego czasu live drummera Belphegor) oraz samego Helmutha Lehnera, który zagrał gościnnie w numerze Satan’s Fire in My Eyes (otrzymując przy okazji bardzo osobiste podziękowania w booklecie).
- Undead Can Dance II: Rope Sect, Natures Mortes – Toruń (31.01.2026) - 18 lutego 2026
- Actum Inferni – Insygnia diabelskiej władzy (2025) - 9 lutego 2026
- Angrrsth, Odium Humani Generis, Dola – Toruń (18.12.2025) - 2 stycznia 2026

