Krzysztof Myszkowski – „Potłuczone Aureole” (2020)

Krzysztof Myszkowski - Potłuczone Aureole

Lider Starego Dobrego Małżeństwa, Krzysztof Myszkowski, nie zwalnia tempa. Jego aktywność rozkłada się zarówno na zespół, jak i na solowe dokonania. Bez straty na jakości, bo jego album Potłuczone Aureole jest znakomity. To zestaw dwunastu akustycznych ballad, jedynie na gitarę i harmonijkę ustną. Tyle w zupełności wystarcza. Dziś Krzysztof Myszkowski przemawia własnymi słowami. Nie posiłkuje się już wierszami innych poetów. A przecież zarówno w bogatej historii SDM jak też na wcześniejszych solowych albumach z właściwą sobie wrażliwością interpretował teksty Edwarda Stachury, Adama Ziemianina, Bogdana Loebla czy Jana Rybowicza. „Potłuczone Aureole” tchną tą aurą pesymizmu, pewnej rezygnacji i gorzkich oskarżeń wobec drugiego człowieka. Już w otwierającym całość utworze Lapidaria, artysta nie daje złudzeń co do obrazu współczesnych stosunków międzyludzkich. „Porzućmy resztki złudzeń wobec prawdy, która scala świat. Plagi kłamstwa i pogardy kwitną w lapidariach wrogich sił”, mówi. Nawet nieco bardziej pogodniejsze nagrania, np. Osobowy do Zagórza, nie są w stanie przykryć tych ponurych wizji, jakimi emanują poetyckie teksty Myszkowskiego. Brzmieniowo nie ma rewolucji, ale właśnie taka narracja wydaje się być najwłaściwsza. Dźwięki gitary akustycznej cudownie korespondują z brzmieniami harmonijki ustnej, nadając gdzieniegdzie tym nagraniom z lekka bluesowego sznytu. W porównaniu do nagrań SDM, ten solowy album Krzysztofa Myszkowskiego wydaje się być zdecydowanie bardziej surowy. Jakby artysta chciał autentycznie dotrzeć do sedna. Zresztą Krzysztof Myszkowski całkiem świadomie ustawił się na pozycji outsidera, jak mówi „Bez wahania wybieram wariant odmieńca. Nie obawiam się podejmowania w sztuce tematów trudnych, niewdzięcznych, ponurych”. Na szczęście przy tej całej skłonności do pesymistycznych wizji, cały czas ma rękę do pisania cudownych melodii, które po prostu zostają na długo w pamięci, do których chce się wracać. Mimo tego ponurego bagażu, jaki artysta zabrał ze sobą, „Potłuczone Aureole” to jedna z najbardziej urzekających płyt roku 2020. Piękno ubrane w skromne, minorowe szaty. Dla wrażliwców.

Ocena: 9/10

Autorem jest Robert Moczydłowski.

Czwarkiel
(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , , , , , .