Krzywdy – „Czary” (2020)

KRZYWDY "czary"

Ten album spadł jak grom z jasnego nieba, jak dla mnie okazał się najlepszą płytą roku 2020. Uwagę zwraca już minimalistyczna, czarna okładka z symbolami runicznymi, odnoszącymi się do skandynawskiej sztuki. Krzywdy to wyjątkowy projekt, który w niezwykły sposób interpretuje etniczne motywy dalekiej Północy. Za tą nazwą kryje się Mateusz Szymański, który zaczynał od wydania EPki Krzywdy, jednak cała jego wizja ziściła się dopiero na tym pełnowymiarowym debiutanckim albumie – niezwykłym, dzikim, unikalnym. Wspomagany przez znaną z folkowego projektu OLS Joannę Oskierko, jak też kolegów z formacji ROSK, w której Mateusz gra na co dzień, przez blisko trzy kwadranse Krzywdy budują ulotną i mroczną atmosferę, kojarzącą się ze sztuką Skandynawii. Dyskretnie tkane głębokie plamy dźwięków mają w sobie coś z dronowo-ambientowych pomruków. Wplecione kobiece wokalizy, które doskonale wtapiają się w tę przestrzeń, kreują przedziwny świat puszczy o zmroku. Tajemniczej, nieodgadnionej, wręcz złowieszczej. Taki klimat wykreowany w utworze Mędrca Słowa I pozwala niemal wniknąć w tę ciemną, leśną przestrzeń, fundując niesamowity spacer pośród drzew aż do „mokradeł ludzkich myśli”. Gdy Krzywdy uderzają w bębny oraz struny gitar, na myśl przychodzą echa dawnych bitew – to wręcz wezwanie na Ragnarok. Spowite bitewnymi okrzykami, szczękiem broni, te bębnienia wplecione w wyjące górskie wichry odsyłają w ów pierwotny, dziki i okrutny świat wojowników Północy. Kolejna część, Mędrca Słowa II, nabiera rytualnego wymiaru. Ponownie można znaleźć się w ciemnej puszczy, gdzie tylko gęste mgły unoszą się nad taflą jeziora wraz z nocnymi widziadłami. Finałowy Ragnarok poniekąd stawia tu kropkę nad „i”. Gęste, wojenne bębny zwiastują nadciągającą zagładę, gdy armia umarłych z Walhalli wyleje się na świat, tratując i zmiatając po drodze wszystko. „Czary” to cudowna, wręcz mistyczna podróż, która nabiera niemal halucynogennego charakteru. Trudno nie ulec tym wizjom, skoro zostały podane w tak specyficzny sposób. Płyta absolutnie zjawiskowa, a już myślałem, że słyszałem wszystko. Sztos!

Ocena: 10/10


Autorem recenzji jest Robert Moczydłowski.

Czwarkiel
(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , , , , , , , .