Mezcla to pochodzący z Francji thrash/death metalowy zespół, który posługuje się językiem hiszpańskim w lirykach. Na swym koncie ma trzy pełne albumy, Ep i demo. Wyjątkowo zajmę się albumem Metalmorfosis z 2016 roku, wydanym sumptem M.U.S.I.C Records.
Skąd pomysł francuskiej załogi, by pisać po hiszpańsku – nie wiem. Niestety wiem za to, że druga Brujeria z tego nie wyszła. Ani to nie jest mocne, ani zabawne (jak było choćby w przypadku rodzimego Tuff Enuff i płyty Diablos Tequilos) i przyznaję, że mnie wręcz drażni. Słucham i słucham, niestety cały czas dochodzę do wniosku, iż niczemu ten zabieg nie służy.
Przypatrzmy się muzyce. Zespół proponuje mieszankę bliżej niesprecyzowanych wpływów thrash i death metalu. Utwory nie są za ciężkie, nie są szybkie czy brutalne, melodyjne czy chwytliwe, i z każdym podejściem czuję się coraz bardziej bezradny. Kompozycje i sam styl zespołu jest maksymalnie nijaki, nie ratują tego małe pociągi do flamenco czy melodii w stylu Death, wszystko podane jest w sposób nużący i toporny. Każdy przejaw interesującego pomysłu jest tłamszony kolejnym słabym. Walcząc z materiałem, szczerze szukałem jego plusów i chyba jedynym jest fakt, że muzycy chcą grać i tworzyć. Serio, nic mnie nie przekonuje i żadna nuta nie uwodzi, poza akustycznymi partiami, których jest niewiele. Po skończeniu tego tekstu mam zamiar sprawdzić krążek nowszy, noszący tytuł Arena Roja, i ocenić, czy Francuzi poczynili odpowiednie postępy. Jeżeli zaś chodzi o Metalmorfosis, to chcę jak najszybciej o nim zapomnieć i nigdy do niego nie wracać.
Ocena: 1/10
- Guerra Total – „Of Death’s Apotheosis… Cthulhu’s Call and the Terror of the Cosmic Unknown” (2025) - 19 kwietnia 2026
- At the Gates – „The Ghost of a Future Dead” (2026) - 10 kwietnia 2026
- Huge – „Not a Handful of Stones but the Sound of My Soul” (2025) - 9 kwietnia 2026







