Mhönos – „Miserere Nostri” (2016)

Na początek należy się Wam wyjaśnienie. Prezentowany materiał nie jest nowym wydawnictwem a jego kolejnym wznowieniem. Premiera Miserere Nostri odbyła się w 2010 roku, kiedy to Doomanoïd Records wydało album na CD. W 2012 roku nakładem Zanjeer Zani Productions ukazała się kasetowa wersja a w tym roku ta sama wytwórnia wypuściła limitowaną do 500 sztuk wersję digipack z nową oprawą graficzną.

Mhönos to francuski projekt, który tworzy siedmiu muzyków, a opisywany album zawiera 40 minut rytualnych dźwięków, podzielonych na cztery kompozycje, które tworzą jedną całość i mogą być traktowane jako cztery części tego samego utworu. Podstawą muzyki Francuzów jest gitara basowa a właściwie dwie gitary. Pulsujący i przesterowany dźwięk basu otacza słuchacza już od pierwszych sekund. Po pewnym czasie dołączają do niego tantryczne śpiewy tybetańskich mnichów, a chwilę później pojawiają się rytualne deklamacje. Wszystko to odbywa się przy akompaniamencie dronowych dźwięków basów. Zapomnijcie o perkusji. Na tym wydawnictwie takowy instrument nie występuje. Gitary natomiast usłyszymy w szczątkowych ilościach. Co tam jeszcze przebija się przez brzęczące linie basu? Do naszych uszy dotrą liturgiczne chóry gregoriańskie i mroczne, złowrogie głosy mruczące inwokacje do boga, a może szatana, któż to może wiedzieć. Powiew optymizmu pojawia się w trzecim utworze zatytułowanym Offertorium. Wyróżnia się on całkowitym brakiem partii basu, który ustąpił miejsca ambientowym syntezatorom. Album zamykają bijące kościelne dzwony.

Urzekła mnie muzyka i jej koncepcja. Dźwięki toczą się powoli, budując transowy i ezoteryczny klimat, przy użyciu w sumie minimalnych środków. Bardzo chętnie zobaczyłbym Mhönos na żywo, szczególnie że występy grupy nie są zaplanowanymi koncertami a totalną improwizacją.

Ocena 7/10

Łukasz
(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , , , , , , , , .