„(…) mam też cichą nadzieję, że już wkrótce zespół zaprezentuje światu walec numer dwa” – takimi słowami zakończyłem nieco ponad dwa lata temu recenzję debiutanckiego Doom & Putrefaction kostarykańsko-salwadorskich death doomowców z Morbid Stench. Nie musiałem czekać szczególnie długo, ponieważ trio w październiku ubiegłego roku powróciło ze swoim drugim albumem, The Rotting Ways of Doom, ponownie wydanym przez Putrid Cult. Wkładaniu płyty do odtwarzacza towarzyszyły więc dość wysokie oczekiwania, które panowie na szczęście spełnili w stu procentach.
Drugie długogrające wydawnictwo Morbid Stench nie wprowadza do brzmienia formacji żadnych wielkich zmian, i bardzo dobrze. Muzyka tria ponownie doskonale łączy ze sobą death i doom metal, wciąż pobrzmiewają inspiracje wczesnym Paradise Lost czy Anathemą. Doomowe fragmenty wgniatają w podłogę, sprawiając, że użyte przeze mnie w recenzji debiutu słowo “walec” jest więcej niż uzasadnione. Nieco szybsze deathmetalowe odjazdy nadają natomiast The Rotting Ways of Doom dynamiki, przez którą krążek w ani jednym momencie się nie nudzi. Nad wszystkim roztacza się doskonale nagłośniony potworny growl wokalisty o pseudonimie Morbid. A skoro poruszyłem już kwestie brzmieniowe, to osoba odpowiedzialna za mix i mastering tego albumu zasługuje na osobną pochwałę – dźwięk jest znakomity i zostawia ze słuchacza czerwony placek.
Z powyższego opisu możecie odnieść wrażenie, że The Rotting Ways of Doom stanowi kopię Doom & Putrefaction. Nie do końca: drugi longplay południowoamerykańskiej formacji zawiera nieco więcej zapadających w pamięć melodii niż jego poprzednik, jest też od niego dynamiczniejszy. O rewolucji nie ma więc mowy, mamy za to do czynienia z łagodną ewolucją, która (na szczęście!) sprawiła, że nowego dzieła Morbid Stench słucha się z jeszcze większą przyjemnością.
Jeśli zatem tęsknicie za staroszkolnym mariażem death i doom metalu albo po prostu macie dobre wspomnienia związane z Doom & Putrefaction, to powinniście niezwłocznie sięgnąć po The Rotting Ways of Doom.
Ocena: 8,5/10
Morbid Stench na Facebooku
- Königreichssaal – „Loewen II” (2025) - 26 stycznia 2026
- Asteriæ – „Miejsce, które nazywam sobą” (2025) - 22 stycznia 2026
- SaintSombre – „Earth/Dust” (2024) - 12 stycznia 2026
Tagi: 2022, death doom metal, Morbid Stench, Putrid Cult, recenzja, review, The Rotting Ways of Doom.






