Spoglądając na foty promocyjne hiszpańskiego Muert, można założyć, że muzycy wchodzący w jego skład albo kierują się w swojej działalności całkowitą nonszalancją, albo są tak „scenicznie zaangażowani”, że za nic mają dziarskie przekraczanie granic śmieszności.
Pomijając jednak kwestie wizualne, muzycznie jest już zupełnie na serio. Dziki black/death metal praktykowany przez rezydentów Wysp Kanaryjskich nie odbiega zasadniczo od klimatu sceny latynoamerykańskiej (w końcu i to i to południowa krew), co dodatkowo podkreśla muzyczna prostota i bezpośredniość przekazu. Próżno szukać tu ładnych melodii, różnorodnych struktur, ornamentów, czy nastrojowych uniesień – Muert od początku do końca szarżuje na złamanie karku, plotąc proste riffy z wyrzygiwanymi w ojczystym języku bluźnierczymi hymnami na cześć śmierci, diabła i metalu.
Jest solidnie, jest ekstremalnie, brakuje mi jednak na Haeresis czegoś wybijającego się ponad przeciętność. Przedzierając się przez ścianę dźwięku i rozpychających wykresy częstotliwości wokali, można co prawda dojrzeć w muzyce Hiszpanów całkiem wyraźne pokłady groove’u, to jednak wciąż za mało by z jakąś godną odnotowania przyjemnością wracać do tej płyty.
Sprawdzić w wolnej chwili nie zaszkodzi, ale bez nastawiania się na eksplozję doznań.
- Winylowe reedycje albumów THY WORSHIPER - 9 sierpnia 2026
- FERTILE HUMP udostępnia pierwszy singiel z nowej płyty - 5 sierpnia 2026
- In Flames, Bleed From Within – Gdańsk (15.07.2026) - 27 lipca 2026

