My Funeral – „Harder Than This Life” (2016)

Przyjemnie jest ostatnimi czasy odkrywać nowych wykonawców, którzy z pełną świadomością i wysokim profesjonalizmem sięgają po płody tak zwanego oldschoolu. Jedna z takich kapel zaprezentowała niedawno swój najnowszy materiał za pośrednictwem wydawnictwa Via Nocturna. Mowa tu o EPce Harder Than This Life fińskiego thrash metalowego kwartetu My Funeral.

Pesymistyczna nazwa, minimalistyczna okładka i pięć niezbyt długich numerów – tak można w skrócie opisać to, co zaserwowali nam Finowie. Album otwiera Future Violence, który rozpoczyna się głębokim basem, który czyści muzyczne przedpole dla pozostałych instrumentów. Numer czerpie sporo z punk rockowych korzeni thrashu, a refren zdaje się sięgać do poczciwego crossoveru. Kawałek It’s All About the Pride podtrzymuje tę konwencję, gitary uzupełniają się rewelacyjnie robiąc ostrą sieczkę, a solo w tym numerze to po prostu istna rzeź – w dobrym tego słowa znaczeniu. W przypadku …and More Violence faktycznie dostajemy jeszcze większą dawkę przemocy, szczególnie za sprawą słyszalnych inspiracji starą szkołą niemieckiego thrash metalu. Każdy z tych trzech numerów trwa niewiele ponad dwie minuty. Choć może się wydawać, że to trochę mało, by zmieścić w nich wszystko co chce się przekazać, to chłopaki zasługują poniekąd na miano mistrzów małej formy.

Gdy wtaczają działa zatytułowane Seek the Truth, to robi się smętnie, melancholijnie i niezbyt ciekawie. Numer ten jest ciężki, ale ociera się o melodyjną balladkę, która zdaje się być oderwana od całości krążka. Z całym szacunkiem do basującego pana gardłowego, Ilkka Sepponen momentami brzmi niepoważnie. Cały kawałek ratuje trochę sekcja instrumentalna, która na minutę przed końcem przerywa nasze cierpienia, zmienia tempo i równymi uderzeniami doprowadza nas do końca najdłuższego i niestety najsłabszego utworu na płycie.

Ostatnim numerem jest tytułowy Harder Than This Life, wisienka na metalowym torcie. Kawałek ten łączy w sobie wszystko, co najlepsze w kapeli My Funeral, czerpiąc z dokonań klasyków thrash metalu doprawionych szczyptą death metalowej grozy, hardcore’owym skandowaniem refrenów, a do tego rewelacyjną sekcją rytmiczną.  Te finałowe cztery minuty bardzo dobrego, technicznego grania, to najlepszy argument za tym, by sięgnąć po najnowsze osiągnięcie płytowe fińskiego zespołu.

My Funeral nagrał fajny krążek, który w porównaniu z zeszłorocznym długogrającym wydawnictwem Violence Academy zwiastuje krok w dobrą stronę dla metalowej hordy z północy Europy. Jeśli tylko pominie się tragikomiczne smęty w postaci kompozycji numer cztery, to słuchanie przygotowanego materiału powinno sprawiać przyjemność i nieść ze sobą satysfakcję.

Ocena: 7,5/10

vlad
(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , , , , , , .