Parh – „Disobedience” (2023)

W chwili, gdy piszę te słowa, historia płockiego Parha wygląda na zamkniętą. Zespół kojarzony przede wszystkim z wydanego w 2019 roku splitu z o wiele bardziej znaną sludge’ową O.D.R.Ą, w 2023 roku za sprawą Mythrone Promotion wypuścił na zakończenie swojej drogi Disobedience – album określany przez samą kapelę jako pożegnalny.

„Nieposłuszeństwo” metrażem może nie grzeszy (to lekko ponad pół godziny muzyki), czas ten jednak został wykorzystany w pełni, a materiał gniecie już od pierwszych sekund otwierającego płytę Despise You. Przebojowe na swój chory sposób riffy ociekają brudem i szlamem, bas wgniata w podłogę, perkusja zbiera wyłącznie mocne razy, a agresywny wokal wypluwa z siebie kolejne i kolejne pokłady wkurwienia na otaczającą nas rzeczywistość. Zmian tempa jest sporo – mięsisty, sludge’owy walec stanowiący clou programu poprzetykany jest fragmentami emanującymi punkową wręcz energią, tak bardzo współgrającą z treścią liryczną poszczególych kompozycji oraz dość surową produkcją. To, co nagrał Parh, budzi we mnie mocne skojarzenia z dokonaniami chociażby Eyehategod – trop jest więc zacny, a co najważniejsze, wydaje mi się w pełni uzasadniony.

Biorąc pod uwagę, że zabrałem się za Disobedience dopiero teraz, nie powinienem płakać nad rozlanym mlekiem, jednak mimo tego – jeśli to rzeczywiście oficjalny koniec Parha, to wielka szkoda. Straciliśmy kolejną utalentowaną kapelę, która doskonale odnajdowała się w sludge’owej stylistyce. Cóż – panowie, może to jednak nie jest jeszcze definitywny koniec, co?

Ocena: 8/10

Parh na Facebooku

Łukasz W.
(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , , .