Bardzo dobrze pamiętam początki mojej przygody ze słuchaniem metalu. Zacząłem dosyć szybko dzięki starszemu bratu i już jako dziesięciolatek odkrywałem pierwsze nuty hardrockowego Guns N’ Roses oraz Metalliki. Jak pewnie u większości, po oczywistych klasykach proces poznawania szedł w brutalizację gustu i, patrząc na siebie teraz, jestem pewny, iż jako piętnastolatek nie uwierzyłbym, że będę się podniecał dziełami Running Wild w przyszłości. Ekscytacja moja wynika ze wznowienia dwóch pozycji z katalogu zespołu przez wytwórnię BMG we współpracy z Noise Records: The First Years of Piracy i Ready for Boarding (na tym tytule skupię się w osobnym tekście).
W pierwszej kolejności biorę się za kompilację, na którą wybrano utwory z pierwszych materiałów wydanych przez zespół, nagrano od nowa na początku lat 90. i wydano pod nazwą The First Years of Piracy. BMG ze znaną sobie starannością przygotowało reedycję wydawnictwa tak, by fani otrzymali atrakcyjny produkt: Andy Pearce i Matt Wortham odnowili brzmienie, grafikę odświeżono, a album wydano w formie czerwonej płyty winylowej oraz CD. Mam szczęście obcować z tym pierwszym i bez owijania w bawełnę przyznam, że klasyczny heavy metal z „placka” brzmi jak sto milionów. Najlepsze przeboje z dyskografii Piratów uderzają jeden po drugim swoją żwawością i świetnymi refrenami – aż chce się żyć! Energia bijąca z głośników jest zaraźliwa i działa lepiej niż kofeina o poranku. Całość otwiera kvltowy Under Jolly Roger, czyli największy hit Running Wild. Ze sposobu nagrania tego utworu śmiem twierdzić, że był to jeden z lepszych okresów w historii kapeli, która musiała być w świetnej formie podczas sesji. Po Under Jolly Roger uderza Branded and Exiled, Soldiers of Hell i inne zachęcające do śpiewania kompozycje, by przy końcówce dobić słuchacza kawałkiem Diamonds of the Black Chest z jego bardzo charakterystycznym refrenem – palce lizać!
Szczerze muszę przyznać, że nie jestem w stanie dostrzec jakichkolwiek wad na tym albumie. Zapewne znajdą się fani, którzy powiedzą, że to kompilacja i że lepiej utwory brzmiały na oryginalnych wydawnictwach, ale oceniając z pozycji gościa, który nieprzesadnie słuchał w przeszłości niemieckiej odmiany heavy metalu, The First Years of Piracy naprawdę kopie poślady. Piękny, czerwony winyl oraz świetne kompozycje ubrane w energetyczne brzmienie dają produkt, jaki powinien zagościć w domach prawdziwych metalowców, bo przypominam – black i death metal są w porządku, ale bez klasyki gatunku te nie mogłyby istnieć. Co więcej, nie jest zdradą metalu posłuchanie czegoś troszkę melodyjniejszego, co przez trzydzieści lat od wydania broni się samo. Zatem polecam starym i nowym fanom metalu, by odświeżyli/poznali The First Years of Piracy, bo w moim przekonaniu nie ma nic lepszego w dyskografii Running Wild i na pewno jest to wydawnictwo, które można zaliczyć do czołowych w całym gatunku heavy.
- Sepulchral – „Beneath the Shroud” (2025) - 22 kwietnia 2026
- Guerra Total – „Of Death’s Apotheosis… Cthulhu’s Call and the Terror of the Cosmic Unknown” (2025) - 19 kwietnia 2026
- At the Gates – „The Ghost of a Future Dead” (2026) - 10 kwietnia 2026
Tagi: 2022, BMG, heavy meta, Noise Records, reedycja, Running Wild, The First Years of Piracy, under jolly roger, wznowienie.







