Jeśli uwielbiasz chińskie bajki (tłum. anime), to nie czytaj dalej recenzji. Senpai EP ma wielkie szanse okazać się dla Ciebie płytą roku i możesz od razu podwyższyć ocenę na 10/10. Pozostałych zapraszam na szaloną podróż do świata Megumi Uehary i już mogę obiecać, że na pewno będzie kawaii.
Co można napisać o instrumentalnej EPce, która składa się jedynie z trzech utworów? Wszystkie kompozycje są naprawdę świetnie przemyślane. Utwory intrygują swoim rytmem, melodie zapadają w pamięć, a swoją wesołością wywołują uśmiech na twarzy. No i solówki są jednymi z najlepszych w gatunku. Kropka. Dziękuję za uwagę.
Niezbyt wiele, co?
To może jakieś informacje dodatkowe?
Sithu Aye jest multiinstrumentalistą znanym w internetowym świecie djentu i współczesnego progresywnego metalu. Jego muzyka stawiana jest obok takich muzyków jak Plini czy Intervals, a sam reprezentuje jedną z najbardziej melodyjnych odmian tego gatunku.
Pomysł na EPkę wykiełkował od testu presetu Fractala Axe-Fx (który stanowi zresztą mokry sen wielu gitarzystów) zagranego w stylu openingu anime, co zdaniem Sithu Aye miało być zabawne. Zabawne, ale spodobało się fanom tak bardzo, że rozwinął to do EPki.
Najnowsze wydawnictwo jest o tyle wyjątkowe, że jest w stanie efektownie działać na dwóch płaszczyznach – jako gratka dla fanów poprzednich dokonań artysty oraz dla fanów anime. Pierwsi docenią świetne (jak zawsze) melodyjne solówki, coraz lepsze brzmienie oraz miks całości jak i ogólną wirtuozerię muzyki. Drudzy (w tym ja) docenią… Wyobrażenia. Moim zdaniem największym osiągnięciem Sithu Aye jest stworzenie albumu, który odnosi się do anime jako gatunku nie tylko poprzez okładkę czy tytuły utworów, ale też przez obrazy jakie jego muzyka wywołuje w umyśle słuchacza. Przyznaję się bez bicia, że w trakcie życia oglądałem kilka anime (PEWNIE HENTAJCE HŁE HŁE HŁE) i słuchając Oh Shit, I’m Late For School! (やだ、遅刻しちゃう!) widzę jak Megumi Uehara (bohaterka EPki) słyszy dźwięk budzika, od którego zresztą zaczyna się utwór i przerażona orientuje się, że jest spóźniona na zajęcia. Ubiera się szybko, myje zęby w pośpiechu i wybiega z domu mijając ulice rozespanych jeszcze przedmieść. Co więcej, gdy połowie utworu mamy wyraźne zwolnienie w tempie, to od razu widzę jak bohaterka musi przestępować z nogi na nogę czekając aż podniesie się szlaban kolejowy. W Senpai, Please Notice Me! (先輩、私に気付いて下さい!) doświadczamy szkolnych perypetii niczym z K-on (nazwa animca i znając takie rzeczy coraz bardziej się pogrążam pokazując, że nie jestem trve) – od wybuchów na lekcjach chemii, po nieudolną grę na WFie, aż po próbę zaimponowania prowadzącemu na lekcji matematyki perfekcyjnie rozwiązanym zadaniem. A i w The Power of Love and Friendship! (愛と友情のパワー! ) widzę jak bohaterka i jej przyjaciółki wracają wspólnie ze szkoły biegając, skacząc i myśląc o jakiś dziwnych rzeczach (NIE, WCALE NIE O POTWORACH Z MACKAMI), bo tak jest w chińskich bajkach. Nie wiem czemu. I nigdzie nie ma tego opisanego, ani przedstawionego. A jednak widzę te obrazy oczami wyobraźni i jeśli gość z tak upośledzoną wyobraźnią wizualną jak ja mógł to zobaczyć, to… Sithu Aye odwalił kawał świetnej roboty.
Czemu więc tylko 8/10? Nie dlatego, że okładka jest słaba (a jest), a raczej trudno mi wystawić wyższą notę albumowi, który funkcjonuje właściwie jako żart. Świetny muzycznie. Pełen wspaniałych melodii. I pobudzający wyobraźnię. Ale wciąż żart. Tak czy siak dobra robota, mam w końcu czego słuchać, gdy będę musiał biec przez japońskie przedmieścia spóźniony na zajęcia.
Ocena: 8/10
Dla fanów: animców i chińskich bajek, Plini, Intervals, Polyphia
Autorem jest Naird (Adrian).
- Dzisiaj blackgaze’owy VIAMAER wydaje album „In Lumine Lunae” - 29 stycznia 2026
- SUMMER DYING LOUD 2026 ujawnia pierwszych 11 wykonawców! - 29 stycznia 2026
- ZAUŁEK: premiera płyty „W Lustrach Anten” - 29 stycznia 2026
Tagi: Adrian, anime, chińskie bajki, djent, ep, instrumental, Naird, Progressive Metal, Senpai, Sithu Aye.






