Dawno, dawno temu, w środku Sopotu, w klubie, który dziś słynie raczej z elektroniki albo hip-hopu, sam nie wiem, można było posłuchać i pograć jazz. Otwarta scena, jam session, czasami pojawiły się jakieś lokalne tuzy, czasami wszystko ciągnęło kilku anonimowych … Więcej →