Site icon KVLT

SMOKE RITES – „Eager Eyes of Talion” (2026)

Gdy pod koniec 2022 roku w moje ręce wpadł debiut stołecznej kapeli Smoke Rites, szybko zaszufladkowałem grupę jako bardzo obiecującą i wyraziłem chęć śledzenia jej dalszych losów. Ten czas właśnie nadszedł – panowie w styczniu tego roku uraczyli nas kolejnym pełniakiem, Eager Eyes of Talion.

Po kilku odsłuchach nowego dzieła warszawiaków mogę z radością stwierdzić, że na swojej drugiej płycie zespół nie tylko podtrzymuje dobrą formę, ale też prezentuje się z nieco innej, trochę bardziej sludge’owej strony. Oczywiście stoner doomowe brzmienie wciąż jest tu fundamentem, więc fani klimatu z Total Lung Capacity poczują się jak w domu już przy otwierających krążek Golden Road oraz tytułowym Eager Eyes of Talion. Później jednak jest o wiele bardziej „crowbarowo”, a takie Nothing Never czy nagrany z gościnnym udziałem Moniki Adamskiej-Guzikowskiej (możecie ją znać z zespołu TOŃ) Death Is a Five Letter Word dobitnie udowadniają, że w tej nieco brudniejszej (również dzięki masteringowi Haldora Grunberga) i mniej chwytliwej stylistyce Smoke Rites również dobrze się odnajdują.

No właśnie – mniej chwytliwej. Choć momentami byłem gotów postawić „dwójeczkę” wyżej od debiutu, to jednak trochę mi tej nośności na Eager Eyes of Talion brakuje. Chyba po prostu preferuję zespół w tym bardziej stoner doomowym wydaniu, nic na to nie poradzę. Jest to płyta na pewno równiejsza od debiutu, jednak gdyby znalazła się na niej choć jedna taka petarda jak Demonologue czy Heavy Rain, to byłbym w stanie takie „nierówności” wybaczyć. Koniec końców nie wypada mi nie docenić, że Smoke Rites mimo dość krótkiego stażu na scenie nie zamierzają stać w miejscu i prezentują coś innego i to nie tylko w kwestiach instrumentalnych, ale też wokalnych – oprócz chrapliwego wokalu Tomka Mielnika usłyszymy tutaj też trochę czystego wokalu, no i gościnnie udziela się wspomniana Adamska-Guzikowska.

Jestem więc zadowolony z tego, co zespół przygotował, nawet jeśli odpalając płytę spodziewałem się czegoś trochę innego. Fani zadymionego doomu lub przydoomionego stonera mogą śmiało po Eager Eyes of Talion sięgnąć, a jeśli do tego wszystkiego lubicie sludge (a strzelam, że są na to bardzo duże szanse), to nie wiem, na co jeszcze czekacie.

Latest posts by Łukasz W. (see all)
Exit mobile version