Jak brzmi serbski metal? Wychodzi na to, że światowo i różnorodnie. Płyta Under the Unholy Command, nagrana przez wywodzącą się z miasta Pancevo kapelę Terrörhammer, to nie pierwsza metalowa płyta z Serbii, którą mam okazję recenzować. I po raz kolejny przekonuję się, że w serbskiej scenie drzemie siła. Terrörhammer jest tego dowodem i myślę, że ma szanse zdobyć serca i dusze słuchaczy, pod warunkiem jednak, że lubimy brudny thrash/speed/black metal, ze wszystkimi zaletami i wadami stylu. Under the Unholy Command wypada w tej konwencji niewątpliwie przekonująco.
Mamy tutaj bezczelne muzyczne ciosy między oczy, w których odnajdziemy ducha bardziej rockandrollowego oblicza Darkthrone (najbardziej chyba słyszalnego w Final Opression), ale też Tormentor na przykład. Nie licząc klimatycznego, niepokojącego, instrumentalnego powitania w postaci Catacombs of Pandemonium, całość podporządkowana jest brudnej sile niedbałych, ale chwytliwych riffów. Sporo tutaj punkowych wręcz temp i naleciałości, w których odzywa się garażowe granie z lat 80. Można powiedzieć, że takie kawałki jak Necro Speed Megalomania lub Dawn of the Pentagram wpisują się doskonale w hasło „sex, drugs and rock and roll” (choć zamiast „drugs” mamy raczej „death” albo odlot z pomocą czarnej magii), przynosząc z sobą wszystko – i dobrze! – co stereotypowo z metalem się łączy.
Sporo na albumie odniesień do przybrudzonego rockowego grania spod znaku Motorhead. Takie klimaty znajdziemy w Blood for the Countess, albo w najbardziej klasycznym, momentami hard rockowym, na swój sposób chwytliwym, ale też wściekłym Graveyard Witch. Terrörhammer potrafi jednocześnie skutecznie zagęścić atmosferę swoich riffów, przywalić mocniej i intensywniej, co nie oznacza, że robi to oddając hołd ekstremie (Hell Commando i Church of Sodomy). A że całość wzbogacona jest udanymi, utrzymanymi w kanonach heavy metalowego grania gitarowymi solówkami, Under the Unholy Command to rzecz godna polecenia. Dodam tylko, że Terrörhammer to zaledwie dwójka muzyków: Bojan Kvočka i Vladimir Uzelac. Jeśli Paul Simon i Art Garfunkel stoją po jasnej stronie mocy, to Serbowie znaleźli się na własne życzenie po tej drugiej.
ocena: 7,5/10
Oficjalna strona zespołu na Facebooku: https://www.facebook.com/Terrorhammer
- Czarny Bez – „W blasku księżyca” (2025) - 15 stycznia 2026
- Slave Keeper – „Podwójna gra” (2025) - 19 listopada 2025
- Sothoris – „Domus Omnium Mortuorum” (2025) - 4 października 2025
Tagi: Black/Thrash Metal, płyta, recenzja, serbski metal, Terrörhammer, thrash metal, Under the Unholy Command.






