Nowe dzieło duńskich morderców z Terrorpy znalazłem w skrzynce bez żadnej zapowiedzi i muszę przyznać, że takie „prezenty” to ja mogę dostawać. Następca udanego debiutu Stuffing Puke Into Sockets nosi tytuł The Bisection Collection i wciąż z dumą niesie sztandar brutalnego death metalu.
Na początek załapałem mały zgrzyt. Do CD nie załączono dokumentu z informacjami o płycie, dochodzenie musiałam wykonać na własną rękę. Jak się okazało, sytuacja wydawnicza nie jest w tym przypadku taka jasna, bo wszędzie można znaleźć info, iż album wyszedł w 2024 roku, a na wkładce CD jak byk widnieje data z rokiem bieżącym. Discogs podpowiedział mi jedynie, że w 2024 dzięki Over the Under Records ukazał się album na winylu. Jak mniemam, w zeszłym roku album mógł mieć premierę w streamingu i na winylu, a w tym zespół własnym sumptem puścił go na srebrnym krążku. Trochę żal, że taki album nie znalazł kogoś, kto zadba o jego produkcję, ale najważniejsze, że ostatecznie będę mógł go postawić na półce obok debiutu.
A jaki jest The Bisection Collection? Na pewno brutalny, na pewno techniczny i na pewno da się wyłapać postęp względem debiutu. Utwory znajdujące się na nówce „lecą” nadal po amerykańskiej odmianie brutalnej odmiany DM, ale wydaje mi się, że o ile na poprzedniku było dużo nawiązań do slamu i takiego klasycznego, siłowego młócenia, to teraz mamy do czynienia z większą liczbą wpływów. Zespół poszerzył wyraźnie swoje spektrum rażenia, wpuszczając techniczne zagrywki rodem z Cryptopsy, ale też z bardziej melodycznego punktu, jakim mógłby być Necrophagist. Głównym motorem jest ciągle techniczne mielenie mięsa, ale czasami zespół pozwala sobie na bardziej europejskie spojrzenie na gatunek, dbając nie tylko o agresję, ale także o klimat. Idealnym na to przykładem może być utwór, do którego band nakręcił obraz The Void Unquestioned – jest on walcem totalnym, a prędkość jest w nim jedynie dodatkiem.
Przyznaję, że o ile jedynka była łatwa w przydzielaniu jej porównań do konkretnych nazw, o tyle płyta numer dwa nie wchodzi w oczywistości. Rzecz jasna, nie jest to muzyka, która zabija nowymi rozwiązaniami, ale też nie wywołuje natarczywych skojarzeń. Słyszę tu trochę Benighted, Severe Torture czy Dying Fetus, ale sposób, w jaki zespół komponuje swe utwory, jest na tyle oryginalny, by mijać się z zestawianiem go z innymi załogami.
The Bisection Collection jest niewątpliwym krokiem do przodu w rozwoju Terrorpy. Fani typowego, mięsistego mielenia mogą być nieco zawiedzeni, ale za to maniacy z nieco szerszym spojrzeniem na sztukę brutalności powinni ten rozwój docenić. Od siebie jako delikatny minus mogę wymienić małą ilość zapamiętywalnych partii, dzięki którym byłoby łatwiej odróżniać kompozycje czy bawić się na koncertach. Myślę, że ta rozpoznawalność jest do wypracowania w przyszłości bo technika, umiejętności i zamysł kompozytorski są już wyrobione.
Ocena: 8/10
- Guerra Total – „Of Death’s Apotheosis… Cthulhu’s Call and the Terror of the Cosmic Unknown” (2025) - 19 kwietnia 2026
- At the Gates – „The Ghost of a Future Dead” (2026) - 10 kwietnia 2026
- Huge – „Not a Handful of Stones but the Sound of My Soul” (2025) - 9 kwietnia 2026

