U Kronakh – „Stonewounds” (2021)

O projekcie U Kronakh wiem niewiele, a do momentu otrzymania płyty do recenzji nawet o nim nie słyszałem. Jest to zespół pochodzący z Ukrainy, powstały w 2020 roku i od tego czasu ostro nagrywający. Zespół ma już na koncie trzy pełnograje, a recenzja ta będzie dotyczyć debiutu, czyli Stonewounds z 2021. Materiał dotarł do mnie niedawno dzięki uprzejmości End of Time Records, która wydała go we współpracy z Grimm Distribution, Krasta Records i Kuyen Producciones.

Minęły już cztery lata od premiery albumu, ale słuchając go mam wrażenie, że sztuka na nim uprawiana nie ma daty ważności. Nie należy do stylów, które są lub były na topie i się szybko wyeksploatowały. Jest to muzyka, która może nigdy nie wejdzie do metalowego mainstreamu, ale za to w swej niszy jest bezpieczna, nieprzemijająca. Przed napisaniem tego tekstu nie sprawdzałem nowszych dzieł, by nie zepsuć sobie osądu, zależało mi, by opisać go jakby faktycznie był nadal debiutem, i jakbym nadal nie miał możliwości sprawdzenia rozwoju projektu.

U Kronakh w uproszczeniu można nazwać atmosferycznym black metalem, ale faktycznie byłoby to spore uproszczenie. Muzycy nie czują się ograniczeni w swoim podejściu do grania, pozwalają sobie na wiele wpływów, ale co najważniejsze, potrafią nadal brzmieć spójnie. Można usłyszeć tu riffowanie w stylu blackmetalowym, deathmetalowym, heavymetalowym, wręcz na folkowym kończąc. Zespół bez wątpienia jest silnie zakorzeniony w swej rodzimej scenie, słychać tu charakterystyczny feeling metalu słowiańskiego – tak się gra tylko na wschodzie. Atmosfera jest wypełniona dzikością płynącą w żyłach narodów słowiańskich, dzięki czemu powinna przypaść do gustu metalowcom w naszym kraju.
Stonewounds to głównie klimat, nawet najbrutalniejsze zrywy oprawione są bardzo melodyjnymi, przestrzennymi riffami gitar, które robią tu bardzo dobrą robotę. Nad całością góruje rozwrzeszczany do granic histerii Monolith. Wokalista bardzo stara się współgrać z klimatem poszczególnych partii, więc rodzajów krzyku jest tu kilka, co nadaje całości dodatkowego zróżnicowania.

Nasi sąsiedzi na Stonewounds stworzyli coś całkiem ciekawego. Dzięki mieszance stylów płyta się nie nudzi, jest wielowarstwowa. Polecałbym go fanom takich hord jak Mithotyn czy Batushka.

Ocena: 7.5/10

U Kronakh na Facebook’u.

(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , , , , .