Brakuje mi brutalnego grania w naszej pięknej Polsce. Jest co prawda kilka perełek, ale są to zespoły nieznane szerszej publice i z tego powodu raczej dużo nie działają. Jednym z takich bandów jest ornecki (czy ktoś poza mieszkańcami w ogóle wie, gdzie jest Orneta??) Vomit Your Brain. Samą nazwę, skądinąd pyszną, słyszałem w życiu kilkakrotnie, jednak niczego więcej o kapeli nie wiedziałem do czasu, gdy dostałem w swoje łapki Beauty of Morgue wydaną przez Rotten Music kompkę całego ich materiału, czytaj dwóch EP-ek. Dodam, że materiału raczej niedługiego, bo dwudziestu minut tam nie ma. To i recenzja powinna wyjść krótsza. Tymczasem już na wstępie jest ponad sto słów. I weź tu bądź mądry.
Przechodząc do meritum: VYB prezentuje słuchaczowi mieszankę slamu i deathcore’u, wzbogacając je o kilka dodatkowych elementów. Pierwsza część kompilacji to wydany w 2011-tym Slaughtered. Zaczyna się tak, jak można się od brutali spodziewać, czyli samplem z jakiegoś horroru po którym następuje od razu mocny atak. Ciężkie riffiska podlane odpowiednią perką i guttural voxem, do tego raczej proste (i niestety niezbyt pomysłowe) motywy o średnich tempach pomieszane z okazjonalnymi przyśpieszeniami. Standard, panie, standard, do tego raczej średnio interesujący. Bardziej interesująco robi się na kolejnych kawałkach, choć nie jestem w pełni pewny, czy to dobry efekt. Wyrzygaj Mózg bowiem przeplata swój deathcore elementami melodycznymi typowymi dla melodeathu. Są momenty, tu macham w stronę utworu Underworld Carnivores, w których musiałem się upewnić, czy przypadkiem Kataklysm mi się nie załączył przypadkiem. Same motywy są fajne, tylko, że jakoś nietęgo dopasowano je do reszty. Przeskoki między poszczególnymi częściami nie trzymają się kupy i po prostu za bardzo ze sobą kontrastują. Za to bardzo chwalę wokalistę. Właściwe gardło na właściwym miejscu. Produkcja też jest dobra, choć może ścieżki wokalne czasami są zbyt wyeksponowane a bas za mało słyszalny.
Druga część jest starsza i pochodzi z From Morgue with Love z 2010-go. Ten krążek jest już dużo bardziej deathcore’owy. W kompozycji rządzi breakdown i slamdown, pojawiają się też screamy, brak za to wybiegów typu melodeath. Jest równiej, mocniej, ale jednocześnie mniej ciekawie. No i co z tym recenzent ma zrobić? Prawdę mówiąc nie mogę wybrać, która część bardziej mi się podoba. Tu jest niby równiej, ale nudniej, a wiadomo, że nudna muzyka to muzyka chujowa. Obie są w miarę na tym samym poziomie jakości, pechowo, nie za wysokim.
Suma sumarum, mózgu nie wyrzygałem, choć miałem na to dużą nadzieję. Na pewno gdzieś w Polszy jest dobry zespół slamowy, ale Vomit Your Brain raczej nim nie jest. Może będzie, chodzi plota, że goście tylko znajdą garncarza i pakują się nagrywać pełniaka. Mam nadzieję, że będzie lepszy niż dotychczasowy materiał. Dobra rzecz dla fana lub kumpla, ale większość znajdzie sobie ładniejsze kostnice.
Ocena: 6/10
- Ayyur – „The Lunatic Creature” (2018) - 13 lipca 2019
- Psychopathic – „Phases” (2018) - 6 lipca 2019
- Himura – „Exterminio” (2016) - 30 czerwca 2019

