Archiwum autora: Kapitan Bajeczny

Dakhma – “Hamkar Atonement” (2018)

Ten album trwa ponad godzinę, a jednak nie dostaję na myśl o nim dreszczy. A to duży komplement ze strony kogoś, kto rzadko kiedy słucha płyt powyżej czterdziestu minut i wcale nie uważa grindcore’owego kwadransa za krótki. Szwajcarska Dakhma nowym … Więcej

Posted in Recenzje | Tagged , , , , , , , , , | Leave a comment

Blood of Serpents – “Sulphur Sovereign” (2018)

Jeżeli niewystarczająco ci w życiu black metalu, możesz spojrzeć łaskawym okiem w stronę Blood of Serpents. Zespół ów, jak mi się zdaje, niespecjalnie zdążył jeszcze przebić się do większej świadomości, a trochę płyt już za uszami ma. Najnowsza została wydana … Więcej

Posted in Recenzje | Tagged , , , , , , | Leave a comment

Eternal Rot – “Cadaverine” (2018)

Rzadko kiedy zdarza się, by okładka tak dobrze oddawała treść płyty. Cadaverine jest prezentowane przez przegniłe, złośliwie wykrzywione i bezbożne truchło które za nic ma swój cuchnący stan i zaraz rzuci się w twoją stronę odgryźć ci kawałek mózgu. Eternal … Więcej

Posted in Recenzje | Tagged , , , , , , , , | Leave a comment

Malum / Lathspell – “Luciferian Nightfall” (2018)

Monotematyczność bywa nużąca, także w doborze tekstów. Dość długi czas koncentracji nieomal wyłącznie na śmiertelnym podgatunku naszej ulubionej niszy zachęcił mnie do skoku w innym kierunku. Szukajcie, aż znajdziecie, w zalewie materiałów promocyjnych wyszukałem więc te wydawnictwo. I jako, że … Więcej

Posted in Recenzje | Tagged , , , , , , , , , | Leave a comment

Cerber: “Zaglądać w pustkę i czerpać stamtąd garściami”

Cerber: niektórzy chwalą, większość nie zna, ja uważam za twórców jednego z najlepszych krążków polskiej ekstremy bieżącego roku. O zbliżającą się trasę, rodzime podziemie, filozofię dyskomfortu i nie tylko spytaliśmy Mateusza Wiśnię Wiszniewskiego: wyjątkowo wygadanego lidera formacji. Czołem, Cerberze! Jesteśmy na … Więcej

Posted in Wywiady | Tagged , , , , , , , , , | Leave a comment

Anaal Nathrakh – “A New Kind of Horror” (2018)

Muszę szczerze przyznać, że dziś Anaal Nathrakh interesuje mnie tylko ze względu na ich dawniejsze płyty. Do Vanitas włącznie łykam prawie całą ich twórczość bez popity. Od Vanitas zrobiło się jakoś tak… miernie. O ile Desideratum miało jeszcze swoje momenty, … Więcej

Posted in Recenzje | Tagged , , , , , , , | Leave a comment