Tag Archives: kapitan bajeczny

F. Emasculata – “Take Me Home” (2019)

Take Me Home wygląda jak teksańska odpowiedź, w wykonaniu rodziny Hewittów, na Straight Outta Compton. Przynajmniej z okładki. Dodając do tego nieznaną, a niewiele mówiącą nazwę zespołu oraz szereg undergroundowych wytwórni z tyłu, z których tu wymienię tylko Rip Roaring … Więcej

Posted in Recenzje | Tagged , , , , , , , , , , , , , , | Leave a comment

Evulse – “Call of the Void” (2019)

Dość często zdarza mi się narzekać (bądź też nawet niekiedy omijać) płyty ze względu na czas trwania. Ogromna ilość albumów jest dla mnie zbyt długa lub zbyt rozwleczona. A tu proszę, niespodzianka. Jedyną wadą Call of the Void jest zbyt … Więcej

Posted in Recenzje | Tagged , , , , , , , , | Leave a comment

Mass Insanity – “Maveth” (2019)

Trzy longplaye, parę demówek, kilkanaście lat stażu, a mimo tego o Mass Insanity dowiedziałem się stosunkowo niedawno. Nie ma się czemu dziwić, nie jest to najgłośniejsza nazwa w okolicy. Jednak nie do mnie należy rozpatrywanie powodów ciszy wobec zespołu. Wolę … Więcej

Posted in Recenzje | Tagged , , , , , , , , | Leave a comment

Vanguard – “II” (2019)

Wiecie, ile jest zespołów nazwanych Vanguard? Ja nie wiem, niemniej podejrzewam, że sporo. Przypuszczenie opieram na fakcie, iż właśnie piszę o zupełnie innym Vanguardzie, niż początkowo planowałem. Próżno dociekać, kto zawinił, nikogo to zresztą nie interesuje. Ważne, że zamiast gatunku, … Więcej

Posted in Recenzje | Tagged , , , , , , , | Leave a comment

JitterFlow – “Self_X” (2017)

Każdy jest kozakiem, dopóki nie trafia na ekstremę. Także w muzyce. Okazuje się, że nieznane mi wcześniej, tajemniczo zerkające okładką JitterFlow nie bawi się w półśrodki. Na swoim debiucie rodzime trio uderza szybko, niespodziewanie i z siłą tarana. Oraz niespecjalnie … Więcej

Posted in Recenzje | Tagged , , , , , , , , , | Leave a comment