Wesele – „Fin de siècle” (2023)

Sporo szumu przy okazji swojej niedawnej premiery oraz okresu tuż przed nią narobił niedawno black metalowy projekt Wesele. Solowy twór Rafała Chruścickiego (Salceson X, od niedawna również Kalt Vindur), przyciągnął moją uwagę nietypową jak na black nazwą, a także entuzjastycznymi wypowiedziami słuchaczy, oraz odważnymi porównaniami do Odrazy i Furii, przywoływanymi przez wydawcę, Odium Records. W takiej sytuacji nie widziałem innego wyjścia, niż samemu sprawdzić wypuszczony przez pododdział tego ostatniego, Underground Kvlt Records, materiał.

Fin de siècle nie jest krążkiem idealnym, ale mimo tego zaliczam go do tych najbardziej udanych tegorocznych debiutów. Nie porównywałbym też jego muzycznej zawartości do Odrazy, z którą, oprócz gatunkowej szufladki, łączą go głównie teksty w języku polskim. Bliżej temu graniu do Furii, a oparcie numerów na całkiem chwytliwych i szybko zagnieżdżających się pod kopułą riffach kojarzy mi się bardziej z krakowską Mgłą, choć to raczej tylko inspiracje, z pewnością nie próba naśladownictwa. Najważniejsze jednak, że Fin de siècle się broni – dzięki wspomnianym już melodiom, albumu słucha się świetnie i chce się do niego wracać. Utworów takich jak Studnia, Wieczność, Człowiek czy Klątwa nie powstydziliby się o wiele bardziej doświadczeni koledzy, dlatego z biegiem czasu spodziewam się po Weselu naprawdę wiele – oby nie był to jednorazowy wyskok.

Jak wspomniałem wcześniej, nie jest to jednak krążek idealny. Przede wszystkim popracowałbym nad wokalem. Skrzek Chruścickiego według mnie brzmi zbyt siłowo i zdecydowanie odstaje od poziomu, na jakim stoją same kompozycje. Nie potrafię również pozbyć się wrażenia, że blisko dziesięciominutową Pustkę można było trochę bardziej skondensować i w ogólnym rozrachunku wyszłoby jej to na dobre. To drugie jest jednak drobną kwestią, tym bardziej, że w obecnej formie Pustka również działa.

Wszystkim niezdecydowanym polecam sięgnąć po Fin de siècle. Jest za wcześnie, aby zgadywać, jaka przyszłość czeka ten projekt, jednak jeśli miałbym wyrokować na podstawie jego debiutu, to myślę, że Wesele ma wielkie szanse na uzyskanie całkiem sporej rozpoznawalności na – co najmniej – krajowym poletku. Fani rodzimego black metalu odnajdą się tutaj jak w domu.

Ocena: 8/10

Wesele na Facebooku

 

Łukasz W.
(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , , , .