Holenderski artysta Ruben Schmidt w swoim projekcie Wesenwille prezentuje black metal w wersji szorstkiej, przybrudzonej i nieco industrialnej, przypominającej nocną wędrówkę wśród opuszczonych fabryk, wyludnionych ulic i ciemnych zaułków. Jeśli intrygują Was podobne klimaty, a dźwięki, które dla wielu brzmią odpychająco, Was raczej przyciągają, to III: The Great Light Above może okazać się interesującą pozycją w szeroko pojętym extreme metalu.
Jak na black przystało, pierwszy albumowy track, Revelation of the Construct, ma w sobie wściekłość i zgiełk, a chwilami nabiera lekko kakofonicznego brzmienia. W instrumentarium pojawiają się nawet… kościelne organy, które wykorzystano w finałowych momentach utworu. To nieoczywisty, intrygujący zabieg, który przy dość „połamanych” riffach, zróżnicowanym tempie i wybuchach agresji zawartych w repertuarze Wesenwille sprawdza się świetnie. Równie dobrze wypada tutaj szorstki, skrzeczący wokal, momentami uderzający w udręczone tony – krótko mówiąc, jesteśmy we właściwym miejscu, jeśli od black metalu wymagamy nie tylko mocy i agresji, ale również sporej dozy szaleństwa, nieprzewidywalności i ładunku emocjonalnego. Łatwo więc dojść do wniosku, że określenie „progressive black metal” nie zostało nadane temu projektowi na wyrost.
Następne kompozycje o agresywnym, zgrzytliwym brzmieniu stanowią tutaj niewymuszoną kontynuację pierwszej ścieżki albumu – Transformation to utwór wijący się przez blackową stylistykę i zahaczający o industrialne brzmienia, z kolei na Legacy of the Giants świdrujące, hałaśliwe tremolo wprost wwierca się w czaszkę i pozostaje tam na dłużej. Ścianę dźwięku, dominującą przez większość czasu trwania wspomnianych utworów, rozpraszają chwilami zmiany tempa.
Finałowy kawałek albumu, choć rozpoczyna się od atmosferycznych tonów, wkrótce wraca na blackmetalowe tory. To utwór niepozbawiony melancholii, w dodatku, podobnie jak początek płyty, również jest zakończony partiami granymi na organach. Czy Wesenwille zdecydował się zakończyć album motywem rodem z czarnej mszy? Choć to niekoniecznie te klimaty, to ten akcent z pewnością nadaje materiałowi pewnej wzniosłości i stanowi nieoczywiste wtrącenie w dźwiękowym uniwersum projektu.
45 minut jest odpowiednim metrażem w wypadku III: The Great Light Above, gdyż wydawnictwo ani nie pozostawia z niedosytem, ani nie sprawia wrażenia przekombinowanego. Wesenwille z jednej strony oferuje słuchaczom black metal w na wskroś mrocznym, niemal klaustrofobicznym wydaniu, a z drugiej bez wątpienia stawia na klimat. Nie stara się wywrócić do góry nogami gatunkowej konwencji, raczej wpisać w jej ramy przy jednoczesnym sięgnięciu po inne inspiracje i przemycić w swojej twórczości również kilka nieoczywistych patentów.
Ocena: 7/10
- Year of the Goat – „Trivia Goddess” (2025) - 11 listopada 2025
- Mütterlein – „Amidst the Flames, May Our Organs Resound” (2025) - 11 listopada 2025
- Conan – „Violence Dimension” (2025) - 23 października 2025






