Zapraszamy do lektury wywiadu z zespołem Distinct Way, który łączy muzykę rockową z thrash metalowym brzmieniem.
Przedstawcie krótko, ale treściwie, zespół Distinct Way: jak wygląda Wasza historia, cele i ambicje?
Planowaliśmy wspólne granie dosyć długo ale wiecznie brakowało czasu, żeby zająć się tym na poważnie, brakowało też ludzi. Zespół założyłem (Dader – gitara, vocal) razem z Matim (bas) we wrześniu 2015. Powstawały pierwsze kompozycję i do składu dołączył nasz stary kumpel Robson (gitara) i razem z nim Orzeł – młody uzdolniony bębniarz. Dosyć szybko udało się nam nagrać pierwszą płytę. Do studia weszliśmy w czerwcu 2016 i zarejestrowaliśmy 7 kawałków. Chcemy tworzyć muzykę która w nas siedzi, chcemy się nią dzielić i koncertować. Chcemy też doskonalić swoje umiejętności, każdy z nas dzień w dzień je szlifuje.
Zanim zogniskowalicie się jako Distinct Way, zdobywaliście doświadczenie w innych bandach – jakich?
We wczesnych latach ’90 graliśmy w kilku Warszawskich zespołach metalowych, ale były to raczej krótkie epizody. Najświeższe doświadczenia ma nasz bębniarz Orzeł, który zanim do nas dołączył grał w Wild Whips.
Co spowodowało, że postanowiliście niejako przywrócić do życia DW?
W międzyczasie każdy z nas mniej lub więcej muzykował w zaciszu domowym czy też w innych zespołach. Spotykaliśmy się od czasu do czasu z Matim i jamowaliśmy, mieliśmy sporo fajnych pomysłów i brakowało nam bardzo grania, chcieliśmy stworzyć coś naszego. Ten skład nigdy wcześniej nie istniał, zespół powstał od podstaw.
W ubiegłym roku wydaliście nowy album. Opowiedzcie o tej płycie, gdzie można ją kupić?
Dokładnie 6 września 2016, po roku istnienia zespołu wydaliśmy nasz pierwszy album. Zawiera 7 numerów, 5 jest w języku angielskim jeden po polsku i jeden instrumentalny. To jest nasza muzyka coś co w nas siedzi, materiał powstał w niespełna 8 miesięcy. Numery tak bardzo się nam podobały, że nie mogliśmy doczekać się żeby je nagrać, a jeszcze bardziej oczekiwaliśmy końcowego efektu. Dużo czasu poświęciliśmy na ustawienia brzmienia było to dla nas bardzo ważne. Płyta dostępna jest w dystrybucji cyfrowej iTunes, Spotify, Tidal, Deezer, Google Play jak również w postaci płyty CD dystrybuowanej przez sklep www.pomix.net.
Awansowaliście do finału Emergenza Festival 2017. Jak się czujecie, jak przebiegały dotychczasowe etapy i co przygotujecie na finał?
Czujemy się świetnie, jeszcze jesteśmy naładowani pozytywną energią jaką dała nam publiczność. Dało się odczuć, że od początku koncertu mamy świetny kontakt z publiką.
Eliminacje do półfinałów odbyły się w listopadzie 2016, byliśmy mocno zestresowani, był to nasz pierwszy poważny występ po bardzo długiej przerwie a do tego jeszcze konkurs. Mieliśmy też mało czasu na przygotowanie się do koncertu, wszystko działo się bardzo szybko. Podczas eliminacji zagraliśmy 4 utwory z płyty zarejestrowanej w HZ Studio w czerwcu 2016. Głosowała publiczność, przeszliśmy zajmując drugie miejsce.
Półfinały zostały zaplanowane na Marzec 2017. W międzyczasie zagraliśmy klika koncertów i czuliśmy, że z każdym kolejnym występem jesteśmy coraz lepsi, nasze odczucia potwierdzały opinie fanów.
Podczas półfinału zagraliśmy 5 numerów, 3 z płyty i 2 zupełnie nowe. To odważne posunięcie ale tak bardzo podobają się nam nowe numery, że chcieliśmy się nimi podzielić z publicznością. Co więcej otworzyliśmy koncert nowym numerem You’re Done i to była bardzo dobra decyzja. Na scenie dało się odczuć, że razem z publiką tworzymy jedność – było fantastycznie. Na tym etapie oprócz głosów publiczności głosowało kilkuosobowe jury. Przeszliśmy do finałów zajmując pierwsze miejsce.
Już dzisiaj zapraszamy na finały Emergenza Festival, które odbędą się 23 i 24 Czerwca 2017 w Warszawskim klubie Proxima. Na pewno przygotujemy coś wyjątkowego, już nie możemy się doczekać.
Przez kilka dekad niemalże obserwujecie zmiany, jakie zachodzą na polskim rynku muzycznym – szczególnie tym związanym z mocnymi brzmieniami. Jak oceniacie te zmiany? Jak oceniacie kondycję polskiego metalu obecnie?
Wszystko zmienia się bardzo dynamicznie, rynek muzyczny też. W dzisiejszych czasach nie trzeba się spotykać, żeby robić próby, w warunkach domowych można nagrać płytę. My jednak wolimy tradycyjne podejście do tego tematu. Jest o wiele łatwiejszy dostęp do wszystkiego od nauki do instrumentów. Dystrybucja, pliki MP3, promocja to wszystko jest zupełnie inne. Czy są to zmiany na lepsze czy gorsze ciężko oceniać. Muzycznie też, pojawiają się nowe zespoły, które poszukują nowych brzmień czy form. Niektóre kapele wracają po wielu latach przerwy. Jest kilka polskich zespołów, którym udało się zaistnieć na rynkach światowych, paradoksalnie nie cieszą się zbyt wielką popularnością w Polsce.
W Polsce jest bardzo dużo bardzo dobrych zespołów nie odstających poziomem technicznym i aranżacyjnym od zachodnich kapel. Wydaje mi się, że brakuje czasem wytrwałości i wiary w siebie żeby osiągnąć większy sukces. Nie jest to też muzyka mainstremowa dlatego też trzeba dużo pracy włożyć w promocje.
Pamiętacie czasy wydawniczo-promocyjne z lat 90′: wówczas było łatwiej czy łatwiej jest teraz?
Pamiętamy je bardzo dobrze, mieliśmy podpisaną umowę z wytwórnią „Mega Czad”, która wyprodukowała i wydała naszą płytę a właściwie kasetę. Dostęp do szerokiego grona publiczności był mocno utrudniony. Wydaniem, produkcją i promocją płyty DW zajęliśmy się sami.
Dzisiaj jest Facebook, Youtube i masę innych portali społecznościowych gdzie za jednym dotknięciem docieramy do wielu osób. To jest tak jak napisaliśmy na okładce naszej płyty, „Żyjemy w trudnych i nieprzewidywalnych czasach, jednocześnie czasach niesamowitych możliwości” pytanie tylko kto i jak potrafi te możliwości wykorzystać.
Czy planujecie jakieś nowe klipy bądź single promujące Wasze wydawnictwo?
Zaraz po wydaniu płyty nagraliśmy w celach promocyjnych „nisko budżetowy” klip do numeru Czas decyzji, cieszy się on ogromną popularnością obejrzało go już ponad 12 000 osób.
Planujemy wiosną nakręcić profesjonalny klip do jednego z angielskojęzycznych numerów. Będzie on równocześnie kolejnym singlem promującym album.
Do kogo kierujecie swoją muzykę? Fani jakich brzmień czy zespołów powinni sięgnąć po Wasz ostatni krążek czy przyjść na koncert?
Naszą muzykę kierujemy do wszystkich po kilku miesiącach od wydania płyty otrzymujemy wiele pochlebnych recenzji również od osób które nie gustują w cięższych brzmieniach. To co gramy to thrash metal z dużą ilością melodii przeplatanej ciężkimy riffami. Spotkaliśmy się z wieloma porównaniami co ciekawe są one bardzo różne, padają takie kapele jak Metallica, Slayer, Anthrax, Drawning Pool, Pantera, Anihilator, Lipali, Kat, Luxtorpeda, a nawet Golden Life J. Jeden z fanów podsumował nas następująco „…ich jest ciężko przełożyć, są wyjątkowo oryginalni”.
Czy planujecie w tym roku starać się o deski któregoś z naszych polskich bądź zagranicznych festiwali?
Wysyłamy zgłoszenia do polskich jak i zagranicznych festiwali, zobaczymy co z tego wyjdzie. Jak mówiłem wcześniej, chcielibyśmy grać coraz więcej to jest dla nas najważniejsze.
Distinct Way to zespół z historią. Mam nadzieję, że i z przyszłością – gdzie widzielibyście się za 10 lat?
Historię mamy bardzo krótką, jeszcze dwa lata temu nikt z nas nie spodziewał się, że będziemy w takim miejscu. Komponujemy kolejne numery, chcemy nagrać kolejną płytę i dużo występować. Mamy duże ambicje i zapał, robimy to co kochamy, nikt nas do niczego nie zmusza, wszystko wychodzi bardzo naturalnie. Jesteśmy grupą przyjaciół, która ma jasno określony cel. Za 10 lat dalej chcielibyśmy czerpać z tego co robimy tak wiele przyjemności jak teraz.
Mam nadzieję, że w 2027 roku znów będziemy mogli z Wami pogadać o nowej płycie i zweryfikować te oczekiwania J Dziękuję za rozmowę i pozdrawiamy!
Jestem przekonany, że będziemy mogli pogadać wcześniej. Dzięki
- JASMENO powraca z „Assemblage of Cinematic Idioms” – filmowy rozmach i nowa jakość brzmienia - 22 kwietnia 2026
- We wrześniu NEOLITH wyda nowy album „Inbir” - 21 kwietnia 2026
- Trasa zespołów POGARDA i ABORCJA rusza za kilka dni - 20 kwietnia 2026
Tagi: Distinct Way, Hard Rock, interview, metal, thrash metal, wywiad rozmowa.







