Inglorious: “efekt końcowy jest piorunujący”

15 listopada nakładem Via Nocturna black metalowa załoga z Tarnowa – Inglorious wydaje drugi pełnowymiarowy album zatytułowany Eternal Chaos. O debiucie, nowej płycie tarnowskiej scenie muzycznej i planach zespołu rozmawiałem z basistą – Tomaszem Domka.

Witaje. Jak nastroje po wyborach parlamentarnych?

Cześć. Nastroje u nas jak zawsze dobre, przecież władza w końcu się zmieniła i teraz będzie… yyy zaraz, zaraz… przecież znowu te same świnie przy korycie!!! Czyli nic się nie zmieni i będzie tylko „lepiej” 🙂 Na co dzień nie mam czasu ani ochoty śledzić wydarzeń na naszej scenie politycznej. Jestem przekonany, że pozostali członkowie Inglorious mają podobne podejście. Żadna z opcji politycznych ani z lewa ani z prawa nie zajmie się ważnymi sprawami czyli budowaniem demokratycznego świeckiego państwa opartego na silnej gospodarce .

W notce wydawniczej widnieje informacja, że powstaliście w 2002 roku. Dopiero w 2010 roku wydaliście debiutancki album, a po 5 latach wydajecie drugi. Z czego wynika aż tak odległy czas oczekiwania na nową muzykę?
Częstotliwość nagrywania muzyki przez Inglorious wynika z podejścia „nie ilość tylko jakość” To główny powód, dla którego nie nagrywamy płyt co rok. Podchodzimy bardzo poważnie do tego co robimy i nie moglibyśmy sobie pozwolić na zarejestrowanie płyty byle jak, byle gdzie, żeby tylko było szybciej. Nigdzie nam się nie spieszy, powoli i konsekwentnie realizujemy swoje cele. Drugi z powodów to niestety kasa. Sesja nagraniowa wiąże się ze sporymi kosztami, które trzeba ponieść kosztem budżetów domowych naszych rodzin. Dzisiaj takie zespoły jak Inglorious muszą mieć do zaoferowania gotowy produkt, aby znaleźć wydawcę . Nie ukrywam, że ma to swoje zalety. Daje to komfort wolności w procesie tworzenia i nagrywania muzyki.

Inglorious (2)

Czy istnieje tzw. “tarnowska scena metalowa”? Czy są to tylko jedynie pojedyncze kapele?
Według mnie nie ma czegoś takiego jak „tarnowska scena metalowa”, ale to moje osobiste subiektywne zdanie. W okolicy działa niewiele zespołów metalowych, a w samym Tarnowie nie znam kapel z którymi Inglorious mógłby np. zorganizować koncert, a istniejące grupy raczej kroczą własnymi ścieżkami. Bardzo chciałbym, żeby się to zmieniło, ale to mała specyficzna wioska i raczej ten stan rzeczy prędko nie ulegnie zmianie.

Zanim przejdziemy do omawiania Eternal Chaos chciałbym spytać o debiutancki Death Syndrome – The Second Step to Hell. Płyta zebrała całkiem niezłe recenzje. Czy oceniacie tamten materiał z perspektywy czasu lub porównujecie go do nadchodzącego czy raczej jest to zamknięty rozdział?
Eternal Chaos to zdecydowanie inny, bardziej dojrzały materiał pod względem aranżacyjnym czy brzmieniowym od Death Syndrome. Długo nad nim pracowaliśmy i efekty każdy będzie mógł usłyszeć lada moment – wystarczy zamówić płytę (link). Death Syndrome jest jaka jest i niczego nie żałujemy z perspektywy czasu, ani nie analizujemy. Nie myślimy w kategoriach, że teraz zrobilibyśmy coś inaczej, inne brzmienie, czy inaczej zaaranżowalibyśmy utwory. To był dla nas zupełnie inny okres niż teraz i dlatego nie porównywałbym jednej płyty do drugiej. Eternal Chaos bardzo różni się od Death Syndrome pod każdym względem, aczkolwiek jest to ciągle Inglorious.

Death Syndrome to klasyczny i agresywny black metalowy wpierdol. Jakie kapele są dla Was największymi inspiracjami?
Na co dzień słucham bardzo różnych zespołów metalowych z czego w większości to twórczość, która na pewno nie inspiruje do piłowania takiego metalu jaki prezentujemy na Death Syndrome. Słucham tego co w danym okresie mi najbardziej odpowiada. Reszta zespołu trochę różni się w tej kwestii. Są mniej otwarci na różnorodność gatunkową muzyki. Nie da się ukryć, że są fanami starej szkoły skandynawskiego BM i właśnie te wpływy najbardziej słychać na Death Syndrome. Wielu recenzentów tej płyty miało problem z zaszufladkowaniem Inglorious czy porównaniem nas do jakiejś innej kapeli i mam nadzieję, że w przypadku Eternal Chaos też tak będzie.

Czy w wolnych chwilach (jeśli takowe posiadacie) słuchacie czegoś niemetalowego?
Oczywiście, że tak. Moim zdaniem nie wolno się ograniczać tylko do jednego gatunku, wtedy łatwo można się „wypalić”, słuchając innych gatunków wiele możesz zyskać. Przede wszystkim kształtuje się w ten sposób świadomość jak powinny brzmieć instrumenty w profesjonalnie nagranej produkcji muzycznej. Dodatkowo można podglądnąć niemetalowe patenty , które można pokryć powłoką metalową. Ktoś mi kiedyś powiedział, że jak słucha metalowych kapel to większość z nich gra te same riffy tylko w innej kolejności, dlatego słucham innej muzyki żeby zresetować umysł, uważam że to całkiem dobry sposób żeby nie kopiować w swojej twórczości tego co już zostało zagrane.

Czy uważacie, że poprzedni wydawca Darkzone Productions wywiązał się ze swoich obowiązków mówiąc o promocji Waszego debiutu? Bo ja osobiście całkiem niedawno wpadłem na Wasz band.
Z perspektywy czasu naszą współpracę z DarkZone Productions oceniamy bardzo dobrze, nasza płyta została profesjonalnie wydana, promowana i dystrybuowana. Praktycznie wszędzie w Internecie można było ją zamówić. Gdy dodamy do tego sporą ilość pozytywnych recenzji i ciekawych wywiadów można śmiało stwierdzić, że wydawca wywiązał się ze swoich obowiązków. Najważniejsze, że wieść o naszej twórczości w końcu trafiła do właściwego odbiorcy 🙂

BASTION - INGLORIOUS

Czy powodem małej rozpoznawalności zespołu były zaniedbania wytwórni czy znikomy wkład zespołu w promowanie marki Inglorious?
Jak już wcześniej wspomniałem jesteśmy zadowoleni ze współpracy z poprzednim wydawcą i nie można go winić za małą rozpoznawalność naszego zespołu. Myślę, że przyczyn należy szukać w nas samych. Dotychczas zbyt małą wagę przywiązywaliśmy do promocji naszej twórczości. Całą energię skupialiśmy na tworzeniu muzyki trochę zapominając o promowaniu jej. Teraz ten stan rzeczy ulega zdecydowanej zmianie.

Materiał na Eternal Chaos nagraliście w styczniu 2014 roku, czyli wydawcy szukaliście prawie półtora roku. Był odzew czy nawet tego brakowało ze strony polskich labeli? Jeśli chodzi o deal z Via Nocturna to szybko się dogadaliście?
Zgadza się, sporo czasu minęło od czasu zakończenia prac w studio do wydania Eternal Chaos. Dostaliśmy w tym okresie kilka propozycji m.in. właśnie z Via Nocturna. Po przeanalizowaniu wszystkich opcji doszliśmy do wniosku, że to będzie najlepszy wybór. Via Nocturna jest młodą, prężnie działającą wytwórnią . Zaoferowała bardzo dobre warunki więc szybko doszło do podpisania umowy. Jesteśmy bardzo zadowoleni z dotychczasowej współpracy z tą profesjonalnie prowadzoną wytwórnią, a to dopiero początek naszej kolaboracji.

Nad produkcją Eternal Chaos znowu pochylił się Krzysztof Godycki. Nie mieliście ochoty na “romans” z nową osobą? Woleliście postawić na sprawdzony grunt? Jak przebiegała współpraca z Krzyśkiem?
Poruszyliśmy raz temat czy może warto by było tym razem uderzyć gdzie indziej, ale szybko stwierdziliśmy, że Roslyn studio to będzie najlepszy wybór. Z Krzyśkiem znam się od wielu lat, współpracowałem z nim już wielokrotnie m.in. z Valinor, Direction, Iron Eveq Project i zawsze świetnie się z nim dogadywałem. Tak też było i tym razem. Poza tym Krzysiek ma odpowiadające mi podejście do nagrywania muzyki, co zresztą słychać na Eternal Chaos. Brzmienie płyty jak i cała produkcja jest na zadowalającym poziomie. W przyszłości najprawdopodobniej nadal będziemy stawiali na sprawdzoną markę.

Muszę mocno pochwalić za produkcję i brzmienie nowej płyty. O wiele lepiej się słucha Eternal Chaos od Death Syndrome… Czy to efekt progresu studia i samego Krzysztofa czy bardziej kwestia Waszego warsztatu muzycznego?
Death Syndrome był zarejestrowany jeszcze w Chinook Studio, natomiast Eternal Chaos już w Roslyn. Nowe studio Krzyśka znajduje się w innym miejscu, to zupełnie nowe, inne pomieszczenia z rewelacyjną akustyką, dużo lepsze wyposażenie sprzętowe studia, jak i nasze kolejne doświadczenie zdobyte w okresie pomiędzy Death Syndrome, a Eternal Chaos zrobiły swoje.

T. - INGLORIOUS

W niektórych kawałkach na debiucie wokal męczył mnie. A na nowej płycie jest po prostu znakomicie. Sam “szlifujesz swoje struny głosowe”? Czy rezultat osiągnąłeś dzięki sekretnemu przepisowi na koktajl dla wokalistów?
Gdzieś, kiedyś słyszałem, że wystarczy łyknąć trochę środka do przetykania rur kanalizacyjnych żeby dobrze zagrowlować (hehe) ale ja z tego ani żadnego innego pomysłu nie korzystam. Nie mam też żadnego swojego sekretnego sposobu. Staram się na każdej płycie zaśpiewać w trochę inny sposób, nie kopiować idealnie tego co już robiłem wcześniej lecz wprowadzać nowe elementy i rozwiązania.

Totalnie mnie zaskoczyła obecność skrzypiec w utworze Manifesto, który cholera świetnie się łączy z resztą muzyki. Kto wpadł na taki pomysł oraz któż zagrał na rzeczowych skrzypcach?
To był mój pomysł, który zresztą wprowadził trochę niepokoju i pewne obawy pozostałej załogi Inglorious, jak się okazało niepotrzebnie bo efekt końcowy jest piorunujący. Jesteśmy bardzo zadowoleni z tej decyzji. Natomiast na skrzypcach zagrała Regina Szlachta. W przyszłości również będziemy chcieli wykorzystać w naszych utworach nie tylko skrzypce…..

Na nowej płycie cztery utwory otrzymały polskie teksty, które coraz mocniej wchodzą do polskiego black metalu. Chcieliście sprawdzić jak się to będzie łączyć u Was czy był inny powód tego zabiegu?
Tak, dokładnie. Chcieliśmy przetestować jak będzie brzmiał Inglorious z wokalem po polsku, a przy okazji urozmaicić cały materiał. Jesteśmy zadowoleni z zastosowanego rozwiązania i osiągniętego efektu. Mamy nadzieje, że słuchacze również pozytywnie ocenią to rozwiązanie. Obecnie pracujemy nad nowym materiałem na którym wokale będą najprawdopodobniej tylko po angielsku.

S.A.Q. - INGLORIOUS

Na nową płytę teksty napisali: Chaos, Dawid Ochman oraz P.? To niepisani członkowie zespołu czy przyjaciele chcący puścić w eter swoją piśmienną spuściznę?
Nie są to członkowie zespołu. Chaos to były basista Inglorious, z którym utrzymujemy stałą współpracę. Dobrze zna nasze poglądy i podejście do sfery lirycznej naszej muzyki. Trafnie dobiera słowa w chwili gdy prosimy go o napisanie tekstu o konkretnej tematyce. Pozostali autorzy po raz pierwszy pisali dla Inglorious i jeżeli nic nie stanie na przeszkodzie to na pewno będziemy nadal z nimi współpracować.

Panowie na ile istotne są wg Was teksty w muzyce Inglorious? Nie raz czytuję wywiady, gdzie ludzie rozprawiają się nad zawaratością tekstów, ideą, analizują je sobie. Mnie to nie kręci. Dla mnie muzyka jest na pierwszym planie.
Teksty są dla mnie ważne w muzyce Inglorious, aczkolwiek nie tak jak sama muzyka, czy brzmienie. To właśnie brzmieniu przywiązuję największą wagę. Niestety w dzisiejszych czasach prawie nikt nie zwraca na to uwagi. Osobiście nie jestem zwolennikiem takiego dogłębnego analizowania i rozprawiania nad zawartością liryczną muzyki. Same dźwięki niosą w sobie ogromny ładunek energii i emocji, które chcemy przekazać słuchaczom, a słowa są tylko dopełnieniem całości dzieła.

INGLORIOUS – Eternal Chaos

Jednak i tak zapytam chociaż ogólnie podpytam o kwestię liryczną. Tytuł płyty to w tłumaczeniu Wieczny Chaos. Tak więc o czym rozprawiacie w tekstach?
Ten tytuł bardzo dobrze opisuje zawartość liryczną płyty, która nie jest monotematyczna, jednorodna i jednoznaczna do zdefiniowania tak jak nasza ludzka natura.

Nie da się ukryć, że aby zespół zaistniał na scenie musi ciężko harować (patrz: Vader, Behemoth) poprzez koncerty. Kiedy i gdzie będzie można Was zobaczyć na żywo? Czy są szanse na dalsze koncertowe wojaże? Mam tu na myśli miasta inne niż Tarnów, Rzeszów i Kraków.
To prawda, żeby zaistnieć w świadomości szerszego grona odbiorców takiej muzyki, trzeba grać na żywo. Zespoły, które wymieniłeś zajmują się tym zawodowo i z tego żyją, ale zanim to nastąpiło musieli ciężko pracować na swoją pozycję i niestrudzenie robią to nadal mimo upływu wielu lat. Darzę je za to wielkim szacunkiem. Nigdy nie mieliśmy marzeń by osiągnąć podobny sukces, znamy obecne realia i twardo stąpamy po gruncie. Jesteśmy chętni do grania koncertów. Jeżeli ktoś z czytelników ma zespół i chciałby wspólnie zorganizować jakiś gig, lub jakaś agencja koncertowa zechciałaby zaprosić Inglorious do spółpracy to proszę o kontakt: inglorious_metal@o2.pl. Ze swojej strony mogę zapewnić, że trwają przygotowania organizacyjne do występów na żywo, ale na razie nie chcę zdradzać żadnych informacji, bo nic nie jest jeszcze w 100% potwierdzone.

Czy na setliście koncertowej będą przeważać numery z Wiecznego Chaosu czy jednak zgrabnie przemieszacie je ze starym materiałem?
Zdecydowanie będą przeważać utwory znajdujące się na Eternal Chaos z oczywistych względów promocyjnych, aczkolwiek nie odcinamy się od poprzedniej twórczości, dlatego na pewno nie zabraknie też utworów ze starszej płyty.

Śledzicie i utożsamiacie się z polską sceną black metalową czy raczej stoicie obok niej?
Jak już wcześniej zauważyłeś jesteśmy mało znanym zespołem na scenie więc trudno się nam z nią utożsamiać.

Jak wiadomo black metal nie gości w mainstreamie więc tworząc taką, a nie inną muzykę zespół godzi się na byt w undergroundzie. Czy taka sytuacja motywuje do większego działania i pracą nad zespołem czy wręcz przeciwnie?
Z premedytacją obraliśmy taki kierunek muzyczny godząc się na wszystkie tego konsekwencje. Jesteśmy zdeterminowani do dalszego tworzenia muzyki niezależnie od wszelkich czynników z zewnętrznego otoczenia.

Zbliża się koniec roku więc dość standardowo spytam o albumy, które przykuły Waszą uwagę w tym roku?
Jak już wcześniej wspomniałem, słucham różnej muzyki i trudno mi tu wymienić wszystkie pozycje, które zwróciły moją uwagę. Może zawężę tu do terytorium naszego kraju tu najbardziej podoba mi się Embrional The Devil Inside”.

Dzięki za wywiad i życzę podpisywania płyt w Empiku! (hehe)
Ja również dziękuję za ciekawy wywiad i za życzenia, ale to chyba nam nie grozi (hehe). Na koniec wszystkich wytrwałych czytelników, którzy doczytali ten wywiad do końca, pragnę zachęcić do nabycia „Eternal Chaos” na stronie internetowej store.vianocturna.com

Piotr

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , .